Opowiadania o małżeństwie i seksie

Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Finna
5,94 (17 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
4
7
2
6
6
5
2
4
0
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Povídky o manželství a o sexu
data wydania
ISBN
9788365201317
liczba stron
184
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodał
lapsus

 

źródło okładki: materiały wydawnictwa

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1703

Różowa narracja

Mamy nowego Michala Viewegha, ale tym razem w różowym odcieniu. „Opowiadania o małżeństwie i seksie” to rzadko spotykana na polskim rynku wydawniczym gratka dla miłośników literackiej erotyki.

Okładka cieniutka za to różowiutka z pupą w obcisłych, koronkowych majteczkach. Przypomina to pewne wydawnictwa soft porno z początku lat 90., których „mistrzem” był Andrzej Rodan, ale też Zbigniew Nienacki, autor „Pana Samochodzika” miał niemałe osiągnięcia na tym polu. Już od efektu okładki i od taniego papieru, na jakim „Opowiadania...” są wydane robi mi się sentymentalnie. Jeśli dodamy brak znaków diakrytycznych przy literach ą i ę, robi się już całkiem swojsko i witamy z powrotem w latach 90. Aż mnie w pociągu, w którym ostatnio jeździłem do pracy i czytałem tę książkę, brali za erotomana.

A przecież proza Viewegha broni się sama i nie trzeba mu żadnej antyreklamy. Jego opowiadania są bardziej o seksie niż o małżeństwie, które stanowi jedynie swoisty kontrapunkt dla donżuańskich wyznań narratora. We wstępie czołowy czeski prozaik dystansuje się od swojego bohatera, Oskara, ale jednocześnie mruga do czytelnika, że przygody ukazane w tomie nie są mu wcale obce.

I nie jest to żadna pornografia – ani soft, ani hard. Wszystko tutaj kończy się przed ukazaniem organów w pełnej krasie. Może kogoś to zniechęci, ale istotą erotyki Viewegha jest flirt, gra, intryga. Sam akt jest okryty tajemnicą. W istocie to bardzo skromna książka, jeśli spojrzymy na tradycję Don Juana czy Boccaccia. A...

Mamy nowego Michala Viewegha, ale tym razem w różowym odcieniu. „Opowiadania o małżeństwie i seksie” to rzadko spotykana na polskim rynku wydawniczym gratka dla miłośników literackiej erotyki.

Okładka cieniutka za to różowiutka z pupą w obcisłych, koronkowych majteczkach. Przypomina to pewne wydawnictwa soft porno z początku lat 90., których „mistrzem” był Andrzej Rodan, ale też Zbigniew Nienacki, autor „Pana Samochodzika” miał niemałe osiągnięcia na tym polu. Już od efektu okładki i od taniego papieru, na jakim „Opowiadania...” są wydane robi mi się sentymentalnie. Jeśli dodamy brak znaków diakrytycznych przy literach ą i ę, robi się już całkiem swojsko i witamy z powrotem w latach 90. Aż mnie w pociągu, w którym ostatnio jeździłem do pracy i czytałem tę książkę, brali za erotomana.

A przecież proza Viewegha broni się sama i nie trzeba mu żadnej antyreklamy. Jego opowiadania są bardziej o seksie niż o małżeństwie, które stanowi jedynie swoisty kontrapunkt dla donżuańskich wyznań narratora. We wstępie czołowy czeski prozaik dystansuje się od swojego bohatera, Oskara, ale jednocześnie mruga do czytelnika, że przygody ukazane w tomie nie są mu wcale obce.

I nie jest to żadna pornografia – ani soft, ani hard. Wszystko tutaj kończy się przed ukazaniem organów w pełnej krasie. Może kogoś to zniechęci, ale istotą erotyki Viewegha jest flirt, gra, intryga. Sam akt jest okryty tajemnicą. W istocie to bardzo skromna książka, jeśli spojrzymy na tradycję Don Juana czy Boccaccia. A nawet jeśli miarą erotyki będą tutaj erotyczne wątki pisarstwa Kundery, to Viewegh nie chce mocno prowokować. Tradycja Milana Kundery, libertyński smaczek jego prozy jest tutaj mocno widoczne, lecz Viewegh subtelnie wplata te wątki, rozmyślając nad istotą relacji damsko-męskich. Poza tym Kundera jest mizoginiczny, a Viewegh ukazuje przebiegłość niewieścią i że to właśnie panie są ekspertkami w prowadzeniu miłosnej gry, a gdy mężczyzna jest przekonany o swej wielkości myśliwego, to często jest zasługa jej erotycznego sprytu.

Przeczytałem sporo powieści mistrza czeskiej prozy i muszę powiedzieć, że „Opowiadania o małżeństwie i seksie” są jedną z najciekawszych książek tego autora. Szkoda, że nie idzie za tym dbałość edytorska, bo jeśli porównać „Opowiadania...” z wydaną ostatnio „Ekożoną”, to dzieli je przepaść na korzyść tej ostatniej i może to spowodować, że czytelnicy, a szczególnie czytelniczki, mogą omijać tę książkę szerokim łukiem. A przecież jest to subtelna erotyka literacka dobrej próby, co wcale nie jest jakąś oczywistością, więc szczerze zachęcam.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 796
ania | 2019-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 stycznia 2019

Povídky o manželství a o sexu, jak ja kocham język czeski, Czechy, Czechów, czeskich pisarzy, czeskie filmy połykam garściami, a najbardziej lubie czeski humor.
W tych 21 povidkach dostałam wszystko co lubię, było i śmiszno i straszno, bo realistycznie.
A kiczowatą, różowo-majtkową okładkę należy traktować z przymrużeniem oka, bo uważam, że jest to celowy zabieg wydawcy i jest to strzał w 10.
Bardzo polecam.

książek: 1358
iusta | 2017-10-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Gdyby nie nazwisko autora to nie pokusilabym się o książkę z tak tandetną okładką 😵 Może przywoływać na myśl jakieś swawolne, erotyczne opowieści :D
Doprawdy, gdzie wydawca miał głowę...

książek: 827
lbadura | 2016-11-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 listopada 2016

Kilka lat temu obejrzałem film pod tytułem "Nestyda", ekranizację tej książki. Reżyserem tego filmu jest Jan Hrebejk. Autorami scenariusza są Michal Viewegh, odtwórca głównej roli Jiri Machacek oraz sam reżyser Jan Hrebejk. Machacek to jeden z moich ulubionych aktorów. W sumie dotychczas każdy film Jana Hrebejka uznaje za świetny, to reżyser ktory kręci tylko dobre filmy. "Nestyda" czyli "Brak wstydu" to komedia przy której mozna sie nieźle pośmiać. Jednak po przeczytaniu niniejszej książki pt. "Povídky o manželství a o sexu" (Opowieści o małżeństwie i seksie), a raczej przesłuchaniu jej w formie audiobooka stwierdzić muszę ze film wydawał mi sie o wiele śmieszniejszy. Akcja filmu odbiega od książki. Motyw rozwiązłości seksualnej, problemów małżeńskich wydaje sie byc wspólny dla książki i filmu, ale wiele szczegółów jednak różni film od książki. I moze dlatego nawet tak do końca nie żałuje ze sięgnąłem po tą książkę. Traktuje ją jako świetne uzupełnienie do filmu. Dziwi mnie...

książek: 587
pococzytam | 2016-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2016

Po książkę sięgałam zaraz po lekturze "Ekożony" i powiem Wam szczerze, że to był nieoczekiwany cios w czytelniczą potylicę. Ten zbiór opowiadań jest słaby, nie trzyma poziomu jaki poznałam w wyżej wspomnianej pozycji. Wielkie rozczarowanie. Nie wspominając już o tandetnej okładce.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd