7,82 (640 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
90
9
127
8
170
7
148
6
65
5
26
4
7
3
5
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
0099283336
liczba stron
208
język
angielski
dodał
mm242

Every weekend, in basements and parking lots across the country, young men with good white-collar jobs and absent fathers take off their shoes and shirts and fight each other barehanded just as long as they have to. Then they go back to those jobs with blackened eyes and loosened teeth and the sense that they can handle anything. Fight Club is invention of Tyler Durden, projectionist, waiter,...

Every weekend, in basements and parking lots across the country, young men with good white-collar jobs and absent fathers take off their shoes and shirts and fight each other barehanded just as long as they have to. Then they go back to those jobs with blackened eyes and loosened teeth and the sense that they can handle anything. Fight Club is invention of Tyler Durden, projectionist, waiter, and dark anarchic genius and it's only the beginning of his plans for revenge on a world where cancer support groups have the corner on human warmth.

 

źródło opisu: www.penguin.co.uk

źródło okładki: Zdjecie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13551)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 285
Paco | 2016-09-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2016

Wędrówki ziemskiej remedium.
Wątpliwe remedium.
Założę się, że nie ma wśród nas takiego, kto w swoim czasie, nie zapuściłby żurawia do gabinetu krzywych luster. Salwy śmiechu oczywista.
Profil, en face, groteskowe pozy. Głupawka bezwarunkowa.
Ale coś jeszcze. A mianowicie możliwość uwypuklenia określonej części powłoki doczesnej. Jej tragifarsy. Jej karykatury. W końcu wyeksponowanego cynizmu.
I lęku. Tak, tak. Pod powłoką kpiny czai się lęk. Są momenty niesmaku, a wręcz obrzydzenia, mimo, że na zewnątrz manifestujemy wesołość, a nawet euforię. Sami przed sobą nie chcemy przyznać, że w pewnych odsłonach boimy się samych siebie. Z tym oto kasandrycznym przesłaniem Palahniuk przypełza. Obity, krwawiący, ale szczęśliwy. Ponieważ wymacał patent. Namierzył licencję. Zlokalizował certyfikat egzystencji. On już wie. Wie, jak orać, by się nie bać. By z podniesioną głową chodzić. By stres stresem dławić. Bo każdy orze jak może.
Ja niekoniecznie tak... Okiełznałbym konia. Cukru dałbym....

książek: 771
ChicaDeAyer | 2016-03-28
Przeczytana: 28 marca 2016

Niebanalna, miejscami ocierająca się o ekstrawaganckość, prowokacyjna opowieść będąca bezkompromisowym rozrachunkiem ze współczesnym światem. Światem, gdzie w pogoni za konsumpcyjnym modelem życia, człowiek wiedzie wyjałowioną, pustą niczym wydmuszka egzystencję. Bez wzniosłych idei, bez konkretnego celu, w zasadzie nawet i bez sensu – ot, zmarnowane pokolenie, pragnące dobrobytu i spokoju, będące daleko od jakichkolwiek wartości. Takie stanowisko spotyka się z niezrozumieniem głównego bohatera, który odczuwa głęboki, pierwotny bunt wobec postawy współczesnych mu ludzi. Ludzi, przez których czuje się wyobcowany, wyalienowany z tej bezkształtnej masy szarości, przeciętności i bylejakości. W zasadzie całość akcji powieści Palahniuka osadza się na dualizmie natury ludzkiej i obserwacji batalii, jaka toczy się wewnątrz człowieka. Co zwycięży – chęć dopasowania się do realiów panujących we współczesnym świecie, czy może nieskrępowane niczym pragnienie bycia sobą i odrzucenie...

książek: 652
Marlena | 2014-09-16
Przeczytana: 15 września 2014

Mocna, męska, chaotyczna. Miejscami bardzo brutalna, pokazująca, że wystarczy tylko iskra, charyzmatyczny przewodnik, by niezadowolonych z zastanego porządku społecznego ludzi zamienić w armię gotowych na wszystko "kosmicznych małp".
Książka jest z pewnością magnetyzująca, niemniej jednak cieszę się, że w tym przypadku najpierw obejrzałam film, bo łatwiej było mi odnaleźć się w czasami mocno zagmatwanych myślach bohatera. I to nic, że Marla z moich wyobrażeń miała przez to twarz Heleny Bonham Carter - bo ta pasowała do roli jak ulał.
Wydaje mi się, że gdybym tylko miała chromosom Y, to ta książka byłaby dla mnie naprawdę ważna. A tak - jest tylko (i aż!) kolejną bardzo dobrą pozycją wrzuconą na półkę "Przeczytane".

książek: 416
Łokieć_Pana_D | 2016-06-09
Na półkach: Przeczytane

Nie podoba się świat? Ani jego konsumpcjonizm? Jest już rozwiązanie. Raz w tygodniu się spotkamy, my - niezadowoleni, w piwnicy. Wystukamy się po mordach. Od razu będzie lepiej. A gdy jednak lepiej nie będzie, to jeszcze coś wysadzimy. I będzie miodzio.
O raju. Może gdybym miał lat siedemnaście i tamten bunt (ale i tamtą naiwność) to książkę łyknąłbym jak przysłowiowy młody pelikan. Tyle, że takich "balonów" świat już miał na pęczki. Nic tu odkrywczego. Oklepane motywy, a nawet gorzej jeszcze, bo autor nie sili się na żadne sensowne poszukiwanie. Jego panaceum to ucieczka i destrukcja. Jak zabawki się nie układają to rzucić nimi o ścianę. Podobne rozwiązania aplikuje chwilowo mój siedmiolatek. Tyle, że mam wciąż nadzieję, wpoić mu nieco inne.

książek: 709
romeo | 2018-01-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2018

Czuję się dobrze obcując z literackimi wizjami Chucka Palahniuka.Któż lepiej niż on potrafi zalać czytelnika obrzydliwością i perwersją, jednocześnie przekazując mu przygnębiający obraz naszej cywilizacji, która grzęźnie w gównie? Palahniuk odrzuca i szokuje, ale przy okazji wyciąga na wierzch niedobrą prawdę o nas samych, świecie, który stworzyliśmy i posunęliśmy aż na krawędź zagłady. W utworach amerykańskiego pisarza o ukraińskich korzeniach nie ma miejsca na pięknoduchostwo, jednak jego diagnoza jest w pełni słuszna.

Fight club to bardzo typowa książka Palahniuka. Mozna w niej znależć wszystkie te elementy, które charakteryzują jego najlepsze powieści, którymi moim zdaniem są Niewidzialne potwory, Opętani i Udław się. Fight Club to również książka znakomita i świetnie napisana. Daję jednak "tylko" 8 gwiazdek, bo nie porwała mnie tak jak trzy wyzej wymienione. Nie wiem, może to tylko dyspozycja dnia, może jakieś niedociągnięcie lub awaria systemu.Ale tak czuję i tak...

książek: 590
pablo | 2010-07-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Tym razem w moje krytyczne ręce wpadła głośna książeczka Palahniuka, którą znamy głównie z tego, że na jej podstawie powstał znany film Podziemny Krąg. Mowa oczywiście o powieści Fight Club. Zastrzegam od razu, że filmu nie widziałem!

"Pierwsza zasada klubu walki to nie rozmawiać o klubie walki"
Złamiemy troszeczkę tą pierwszą zasadę i sobie porozmawiamy. Od samego początku zostałem zaskoczony samą formą narracji jak i dialogów w które czasami wkrada się chaos. Czasami nie do końca wiadomo od razu co narrator/bohater miał na myśli. Często ma się wrażenie, że czyta się gotowy scenariusz pod produkcję filmu z przeskokami czarnej planszy kiedy w filmie akcja przenosi się gdzie indziej. Opisy często są bardzo drobiazgowe wręcz z odliczaniem sekund co również daje złudzenie pewnej filmowości.

"Chodzisz do pracy której nie lubisz żeby kupować rzeczy których nie potrzebujesz"
Książka od początku porusza tematy bardzo aktualne we współczesnym społeczeństwie. Bez zahamowań jest tutaj...

książek: 4959
Wkp | 2012-09-20
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Moja przygoda z "Fight Clubem" zaczęła się od wyemitowania na Polsacie filmu "Podziemny krąg". Obejrzałem wówczas ok 30 min, stwierdziłem, że historia jest świetna i... wyłączyłem tv. Najpierw chciałem przeczytać powieść i tego postanowiłem się trzymać. Poszedłem więc do biblioteki i... Oczywiście nie było. W księgarni też nie mieli. W sieci tak samo. I zanim ukazało się wznowienie od wydawnictwa Niebieska studnia, sporo minęło czasu. Ale w końcu dorwałem w ręce tę cienką skądinąd powieść, zacząłem czytać i... wpadłem.

Fabuła, jak wiadomo, to kontrowersyjna historia człowieka, który przez bezsenność i spotkanie niewłaściwego człowieka powoli staje się terrorystą. Nic nie jest jednak takie, jakim się wydaje i ostatnie strony niosą zaskoczenie, którego nie sposób przewidzieć, a które po prostu pozostawia czytelnika sponiewieranego i z rozdziawioną gębą (że wyrażę się tak kolokwialnie). Poza tym tezy stawiane przez autora (że szaleństwo i swoiście terrorystyczno-nihilistyczne zapędy...

książek: 4959
Wkp | 2016-08-08

ARCYDZIEŁO LITERATURY WSPÓŁCZESNEJ

Arcydzieło może być tylko jedno. Utwór doskonały. To określenie zdaje się pasować wyłącznie do klasyków literatury, w końcu wszystko w każdym gatunku zostało już powiedziane, zmieniają się tylko konfiguracje. Odkrywczość przeminęła, a my skazani jesteśmy na odtwarzanie wciąż tego samego. Prawda? Ani trochę, co swoim „Fight Clubem” udowadnia niepokorny autor Chuck Palahniuk, tworząc powieść będącą nie tylko kontrowersyjnym manifestem kilku pokoleń, ale przede wszystkim dogłębną analizą naszej konsumpcyjnej egzystencji uzależnionej od popkultury i lęków.

Głównym bohaterem tej opowieści, a zarazem narratorem, który wiedzie nas w głąb szaleństwa, jest bezimienny neurotyk, który żyje zgodnie z rytmem wyznaczanym przez mody, magazyny, katalogi i oczekiwania. Praca w korporacji, mieszkanie wypełnione meblami, przedmiotami i bezsensownymi dodatkami kupionymi pod dyktando chwilowego trendu. Pornografię zamienił na katalogi Ikei, życie na jego pozory....

książek: 609
Lidka | 2017-07-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lipca 2017

Po tę pozycję sięgnęłam tylko dlatego ,żeby sprawdzić czym że to moja nastolatka w domu tak się zachwyca. Czytając ją oniemiałam. Książka często niezwykle brutalna ,wulgarna i z pewnością nie dla nastolatki. Ciężki egzystencjalizm na którym możemy się wyżyć tylko bójką lub też okaleczając ewentualnie zabijając innych.A co tam? Takie sobie postrzeganie życia i świata. Kompletnie dla mnie niezrozumiałe podejście i nie z mojej bajki. Jestem chyba za delikatna na takie projekty choć uważałam się za twardego osobnika ;) Filmu nie oglądałam i chyba nie będę się spieszyć aby go obejrzeć.

książek: 2204
Akemi | 2014-03-17
Przeczytana: 15 marca 2014

Większość Czytelników wyznaje zasadę, zgodnie z którą żadna, nawet najbardziej udana ekranizacja, nie jest lepsza od jej książkowego pierwowzoru. Jaką więc ucztą dla prawdziwego bibliofila musi być książka, nad której adaptacją wszyscy dosłownie pieją z zachwytu? O Podziemnym kręgu, reż. Davida Finchera (1999) słyszałam wiele opinii, wszystkie pozytywne (delikatnie ujmując). I w pewnym momencie człowiek zaczyna wierzyć, że ma do czynienia z prawdziwym arcydziełem kinematografii końca XX wieku. A później zabiera się z zapałem za lekturę i... (czasami) srodze się rozczarowuje. Jak ja, na przykład.
Podziemny krąg opowiada historię młodego mężczyzny, który zgodnie ze standardami współczesności, ma przed sobą świetlaną przyszłość - zajmuje ważne stanowisko w jednej z dużych korporacji, mieszka w modnie urządzonym mieszkaniu, dobrze się prezentuje i jest sympatyczny. A przede wszystkim, jest Konsumentem. Konsumuje, konsumuje, konsumuje. Idealny obywatel współczesnego świata. Tyle, że...

zobacz kolejne z 13541 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Kolejna powieść Palahniuka będzie ponownie kolorowanką

Chuck Palahniuk jest najbardziej kojarzony z książką „Podziemny krąg. Fight Club”, którą napisał w 1996 roku. W listopadzie tego roku ukaże się jego kolejna powieść ”Legacy: An Off-Color Novella for You to Color”, która będzie, tak jak poprzednia, kolorowanką dla dorosłych.


więcej
Nie lubisz swojej pracy? Te książki poprawią ci humor!

Co zrobić, gdy wieczorem skóra cierpnie na samą myśl, że czeka nas znowu pobudka bladym, a właściwie ciemnym, świtem, a nie został już ani jeden dzień urlopu? Można w takiej sytuacji sięgnąć po odpowiednią lekturę. Ale nie taką, która przedstawia świat w różowych barwach, o nie! W takie smętne wieczory lepiej poczytać o kimś, kto sprawi, że zaczniemy ciepło myśleć o swojej pracy i konieczności wyjścia rano z domu.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd