Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Totengräber
data wydania
liczba stron
152
słowa kluczowe
wieś, mieszkańcy, burza
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Tiril

Pewnego dnia przez małą wieś położoną gdzieś obok lasu przechodzi burza. Zaczyna się powoli. Najpierw przychodzi chmura, którą każdy mieszkaniec komentuje na swój sposób. Później przychodzi deszcz. Wraz z nim pojawia się wiatr, a później pioruny. Wszyscy na swój sposób przejmują się pogodą. Każdy jednak ratuje co się da. Czy przetrwają do rana? Jakie szkody poczyni burza? I czy z brzaskiem coś...

Pewnego dnia przez małą wieś położoną gdzieś obok lasu przechodzi burza. Zaczyna się powoli. Najpierw przychodzi chmura, którą każdy mieszkaniec komentuje na swój sposób. Później przychodzi deszcz. Wraz z nim pojawia się wiatr, a później pioruny. Wszyscy na swój sposób przejmują się pogodą. Każdy jednak ratuje co się da. Czy przetrwają do rana? Jakie szkody poczyni burza? I czy z brzaskiem coś się zmieni?

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 572
Żona_Pigmaliona | 2017-05-17

'' Żyjąc w tym samym pokoju , oddaleni od siebie zaledwie o kilka kroków , ludzie nic nie wiedzą jeden o drugim ''

'' Grabarz '' wywodzącej się z byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej pisarki Margarete Neumann , to opowieść bardzo , bardzo smutna . Opowiada dokładnie o takich ludziach o jakich mówi powyższy cytat . Ludzie którzy żyją w jednym mieszkaniu a jednak nie chcą lub nie potrafią uczestniczyć w życiu '' współlokatorów '' . Smutniejsze jest to tym bardziej że są to rodziny , mieszkające w jednym domu , czasem jak to jeszcze niedawno było na wsiach , w jednym pokoju , a jednak bardziej sobie obcy niż dwoje ludzi na przeciwnych biegunach planety . Dramaturgii tej samotności w tym wypadku dodaje fakt , że akcja książki dzieje się w czasie burzy , a właściwie nawet dwóch burz , które nadciągając z przeciwnych stron , spotkały się właśnie nad tą wsią na krańcach świata . Potoki wody lejące się z nieba raz po raz rozjaśnianego błyskawicą której towarzyszy przeraźliwy huk grzmotów . W tej to scenerii , my czytelnicy '' podpatrujemy '' zachowania mieszkańców i przyglądamy się ich losom . Zacznijmy więc od tytułowego grabarza . Grabarz został grabarzem zupełnie nie z własnej woli , namówiła go do tego żona . Grabarz całe życie marzył o ogrodnictwie , uwielbiał grzebać się w ziemi , ale nie po to by chować w niej zmarłych , lecz by sadzić w niej '' życie '' . '' Grabarz '' , to człowiek który w obecnej chwili , niemal na skraju swojego życia dostaje w końcu szansę robienia tego co tak bardzo kocha , ma okazję zostać prawdziwym ogrodnikiem . Czy zdecyduje się na to ? i co z tego wyniknie ? Czy pozwoli mu na to żona która od dziesięciu lat złożona do łóżka chorobą , nadal próbuje manipulować swoim ślubnym ? . Druga para , a właściwie rodzina . Mąż który wrócił z wojny niewidomy i mimo upłynięcia dziesięciu lat , nie potrafi powiedzieć żonie jak to się stało , nie potrafi w ogóle z nią rozmawiać , żyją jak dwoje obcych ludzi pod jednym dachem . Czy żona w końcu dowie się co się stało z jej mężem ? Czy będzie dla niej tchórzem , czy bohaterem ? W tym wszystkim , w tej '' zmowie milczenia '' dwojga dorosłych , jest jeszcze ich nastoletnia córka , z którą też nikt nie rozmawia i która nie potrafi się odnaleźć w zaistniałej sytuacji . Kolejny mieszkaniec tej wsi to przewodniczący spółdzielni , który mimo że ma nastoletniego syna również nie potrafi z nim rozmawiać . Zasklepił się w swojej dziesięcioletniej żałobie po śmierci żony . W czasie burzy czeka na syna , którego znowu gdzieś '' diabli ponieśli '' i zastanawia się czy nie iść do któregoś z sąsiadów , tak po prostu , by nie być samemu , ale zaraz wstrzymuje samego siebie , że przecież zaraz pomyślą że czegoś od nich chce , nikt nie uwierzy że przewodniczący spółdzielni przyszedł ot tak sobie , bo boi się samotności . To bardzo dojrzała książka pani Neumann , bardzo wiarygodne postacie , tak smutne i zagubione , że to namacalnie wręcz wylewa się z kart powieści . Warto przeczytać tę książkę , mimo dołującego wydźwięku , ponieważ mimo tego iż została wydana w 1963 roku , nic nie straciła na swej aktualności . Smutek ten z czasów ponad pięćdziesiąt lat temu i obecny , w niektórych rodzinach jest identyczny . Identycznie destrukcyjny , odbierający siły i chęci do życia . Zmienił się powód i może czasem natężenie , ale sam smutek , smutkiem pozostał .

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podarunek

To emocjonująca powieść w której bohater to człowiek który stawia pracę na pierwszym miejscu zaniedbując rodzinę ,jest przysłowiowym pracoholikiem któ...

zgłoś błąd zgłoś błąd