Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miasto krwi

Wydawnictwo: Novae Res
7,62 (50 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
5
8
14
7
15
6
3
5
0
4
2
3
0
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380830769
liczba stron
336
język
polski

Siedemnasty wiek, Hyruf. Epoka krwawych wojen religijnych. Poniżany przez ojca z powodu kalectwa Mulgih Thadur nie może dłużej znieść maltretowania siebie i swojej matki. Doprowadzony do ostateczności popełnia makabryczne morderstwo, które pozoruje na samobójstwo. Nie wie jednak, że z ukrycia obserwuje go człowiek Garlona, najważniejszej figury świata przestępczego Hyruf. Popełnione z...

Siedemnasty wiek, Hyruf. Epoka krwawych wojen religijnych. Poniżany przez ojca z powodu kalectwa Mulgih Thadur nie może dłużej znieść maltretowania siebie i swojej matki. Doprowadzony do ostateczności popełnia makabryczne morderstwo, które pozoruje na samobójstwo. Nie wie jednak, że z ukrycia obserwuje go człowiek Garlona, najważniejszej figury świata przestępczego Hyruf. Popełnione z desperacji zabójstwo wprowadza go na drogę zła, z której nie ma już odwrotu. Chcąc chronić rodzinę, godzi się na najgorsze z możliwych czynów. Początkowo zmuszany przez szantażujących, z czasem odnajduje się w profesji i przechodzi na stronę tych, z którymi walczył – najpierw zakłamanych duchownych, potem reformatorów – opętanych żądzą krwi przeciwników Kościoła.

 

źródło opisu: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=miasto_krwi,druk

źródło okładki: http://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=miasto_krwi,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1148
Stworek_vel_Oka | 2016-03-20
Przeczytana: 20 marca 2016

"Życie to licytacja, nieustanne targowanie się."

Siedemnastowieczne Hyruf, tętniące plugawym przestępczym życiem miasto, gdzie religia staje się źródłem władzy, zysków i machlojek. Ludziom doskwiera bieda, głód ściska żołądki, przez co stają się bardziej bezwzględni i zdani na łaskę tych, którzy zaoferują im pieniądze na przetrwanie. W tym ponurym świecie żyje Mulgih, młody mężczyzna z oszpeconą twarzą (ma sparaliżowaną jedną stronę, przez co opada mu kącik ust). Żyje, a może raczej egzystuje, dając poniewierać się ojcu, który nie waha się również podnieść ręki na jego matkę. Do czasu, kiedy decyduje się na desperacki krok i sfinguje samobójstwo ojca. To działanie, a później wplątywanie się w różne szemrane interesy, czyni z niego bezwzględnego mordercę, który wpada w błędne koło, wciąż dobierając sobie kiepskich „znajomych”wśród reformatorów…

Historia stworzona przez Kamila Dziadkiewicza od razu skojarzyła mi się z opowieścią o Quasimodo. Nie mamy tu co prawda pięknej cyganki, ale mamy Sillę (postać również nieidealną wizualnie, bo posiadającą bielmo na oku), a służymy Palatynowi, a nie Frollowi, jak było to w „Dzwonniku z Notre Dame”. Oczywiście czasy i miejsce są inne, ale również poruszany jest wątek nietolerancji, choć zdecydowanie nie jest on głównym tematem książki. Na pierwszy plan wysuwają się krwawe religijne wojny, bestialstwo (niejeden mózg rozbryźnie się po ścianie) i dążenie do władzy po trupach, niezależnie od płci i wieku. Zręcznie budowana duszna aura niepokoju chwilami szczypie w oczy, a podążanie śladami przestępców okaże się nieraz mocno wyboistą ścieżką, ku uciesze dla fanów kryminałów. Ale nie zawsze było tak kolorowo…

Na początku wgryzanie się w książkę było mocno niepokojące, bo odnosiłam wrażenie, że główny bohater mówi sobie a muzom, rzucając furę nazwisk i miejsc, które zupełnie nic mi nie mówią. Myślałam: „o kurcze, jeśli tak ma wyglądać cała książka, to będziemy musiały się rozstać, zdecydowanie prędzej, niż później”. Wytrwałość jednak popłaca, bo stopniowo, z rozdziału na rozdział nazwiska nabierają ludzkich kształtów, a miejsca stroją się w opis architektury, oddziałując na wyobraźnię. Każdy rozdział oznakowany jest datą, więc nie jest to płynna historia (nie ma się wrażenia poszatkowania, choć pewnie było takie ryzyko), ale coś w stylu dziennika Mulgiha, miejscami bardzo konkretnego, który poczuł potrzebę opowiedzenia nam o swoim życiu. Obserwujemy jego przemianę, niespieszne odkrywamy jego wnętrze, poznajemy myśli i filozofię, którą usprawiedliwia swoje poczynania. Z zahukanego złodziejaszka przeradza się w mordercę, coraz bardziej przypominając tych, z których chciał unikać…

Autor stworzył niesamowity klimat, wręcz ma się wrażenie, jakby żył w tych czasach, przyczajony w rogu ulicy spoglądał spod kaptura i przesyłał nam pocztówki z Hyruf i okolic, do tego na odwrocie kartek piszcząc historie, które są niczym pudełko wytrawnych czekoladek – nigdy nie wiesz, co kryje się pod sreberkiem kolejnego rozdziału, więc musisz rozsmakować się w treści i dać się porwać społeczno-religijnym zawirowaniom, licząc, że natrafisz na rozwiązanie, które będzie mniejszym złem. Nie ma magicznych stworzeń, żadna wiedźma nie wróży ci z fusów, jest świat zrodzony z wyobraźni autora, który nie potrzebuje elfickiej łuczniczki, żeby przyciągnąć czytelnika spragnionego fantastycznej historii.

Zapamiętajcie to nazwisko, zapamiętajcie ten tytuł, zapamiętajcie tę okładkę. To kolejny polski debiut, który zasługuje na głośne: „wow!”. Jestem ogromnie ciekawa co będzie dalej i mam nadzieję, że tą ciekawością zarażę też innych, którzy wraz ze mną będą wyglądać kontynuacji Sagi Wschodniej. :)

Opinia opublikowana na blogu: www.erpgadki. pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Poczekajka

Chyba nigdy tak się nie śmiałam przy czytaniu książki. Główna bohaterka - Patrycja, jest tak fajnie wykreowaną postacią, że człowiek chce od razu dowi...

zgłoś błąd zgłoś błąd