7,24 (59 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
5
8
14
7
23
6
7
5
3
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Slither's Tale
data wydania
ISBN
9788376864068
liczba stron
301
słowa kluczowe
stracharz, fantasy
język
polski
dodała
Sophie

Jedenasty tom serii, która w Polsce ma wierne grono wielbicieli zarówno wśród czytelników, jak i krytyków.Mrok jest pełen przerażających stworzeń, a Tom Ward, siódmy syn siódmego syna i ostatni uczeń stracharza wciąż nie poznał niektórych z nich. Z daleka od Hrabstwa, jedna z istot ciemności, Slither, żyje od setek lat, łaknąc krwi… Ze stworzeniami Mroku można zawrzeć pakt. I tak właśnie...

Jedenasty tom serii, która w Polsce ma wierne grono wielbicieli zarówno wśród czytelników, jak i krytyków.Mrok jest pełen przerażających stworzeń, a Tom Ward, siódmy syn siódmego syna i ostatni uczeń stracharza wciąż nie poznał niektórych z nich. Z daleka od Hrabstwa, jedna z istot ciemności, Slither, żyje od setek lat, łaknąc krwi…
Ze stworzeniami Mroku można zawrzeć pakt. I tak właśnie uczynił umierający ojciec. Slither ma bezpiecznie zaprowadzić do mieszkającej na południu rodziny dwie z jego córek. Wtedy trzecia, najstarsza, imieniem Nessa, będzie należeć do niego.
Ojciec umiera w spokoju, ale dla Nessy koszmar dopiero się zaczyna. A gdy ścieżka jej i Slithera skrzyżuje się ze ścieżką wiedźmy-zabójczyni Grimalkin, obydwoje zostają mimo woli wplątani w walkę ze Złym…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2016 r.

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/wp-content/uploads/20...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (863)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 590
anika | 2015-10-13
Przeczytana: 13 października 2015

"Wijec" jest najbardziej zaskakującą książką serii, jej fabuła bardzo luźno wiąże się z pozostałymi tomami i w zasadzie mogłaby w ogóle nie należeć do cyklu. Zaskakuje sposób prowadzenia narracji, niezwykłe postaci, dbałość o szczegóły podczas ich konstruowania i dopracowany opis nietypowego społeczeństwa Kobalosów.

Gorąco polecam!

książek: 161
Fantastic | 2018-02-04
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2018

"Wijec" zaskoczył mnie na potęgę. Widać, że autor nie chce, aby w serii były tylko książki z Tomem i jego mistrzem. W 9 części była wspaniała narracja ze strony Grimalkin. Teraz mamy okazję zobaczyć Kobalosa- Wijca.
Kroniki Wardstone" traktuję jako luźną serię, którą czytam pomiędzy innymi książkami. Zawsze podchodziłem do niej z dystansem, bo wiedziałem, że te książki są adresowane do troszkę młodszych osób de mnie. Lecz z kolejnymi tomami moje podejście się zmienia. Teraz nie sądzę, że 10-latek może czytać tę książkę "wieczorkiem". Dużo jest tutaj mowy o krwi, jest dużo przemocy.
Ale jest to książką z dobrą, trochę przewidywalną fabułą. 7 gwiazdek za przewidywalność i czuję niedosyt, książka jest po prostu za krótka.

książek: 1845

Cały jestem włochaty - i powinienem wspomnieć o czymś jeszcze. O czymś, co różni mnie od was.
Mam ogon.

Wijec jest kobalowskim magiem, który żyje sobie spokojnie w pniu największego drzewa ghanbala w okolicy. Potrzebuje tylko krwi - czy to zwierzęcej, czy ludzkiej. Czasami handluje z pewnym farmerem, który sprzedaje mu trochę krwi swoich zwierząt. Mężczyzna ma trzy córki, którymi zajmuje się sam po śmierci żony. Gdy pewnego dnia zostaje on stratowany przez byka, wymusza na Wijcu pewną obietnicę. Dostanie on jego najstarszą córkę, Nessę, jeśli odprowadzi dwie młodsze dziewczynki do wujostwa. Mag chętnie przyjmuje propozycje - planuje sprzedać dziewczynę na targu niewolników i w ten sposób wypełnić co czterdziestoletni obowiązek wobec swojej rasy.

Trudno jednak podróżować z trzema dziewczynkami. Szczególnie, jeśli jest się Wijcem. Muszą ukrywać się przed spojrzeniami ludzi, którzy mogliby coś źle zrozumieć i próbować uratować siostry. Nie spodziewa się jednak, że to nie jest jedyny...

książek: 2633
MadameShepard | 2014-04-23
Na półkach: Przeczytane

Świetna część serii. Co prawda jest jakby wątkiem pobocznym, dodatkową przygodą, ale czyta się jednym tchem. Kobalosi - społeczność męska i brutalna opisani są fantastycznie, autor włożył wiele serca w stworzenie ich obyczajów i miasta. Elementem łączącym z serią Wardstone jest moja ulubiona postać. Coś czuję, że Wijca spotkamy jeszcze w finałowej rozgrywce ze Złym. Czy będzie po "naszej" stronie? Mam nadzieję, że tak, bo jest wspaniałym wojownikiem i genialną postacią.

książek: 487
mystye | 2015-06-11
Przeczytana: 11 czerwca 2015

Jak zwykle książka na góra dwa dni. Ciekawie przedstawiony okrutny świat Kobalosów. Najbardziej podobała mi się ich nieświadomość istnienia Hrabstwa, czarownic, wolnych ludzi i samodzielnych kobiet. Przez pół książki czekałam aż pojawi się moja ulubiona postać - Grimalkin. Oczywiście nie zawiodłam się na niej. Postawiła Wijca przed szokującymi dla niego faktami. Obydwie te postaci wiele się od siebie nauczyły.

książek: 484
Agnieszka Michalska | 2014-05-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 23 kwietnia 2014

Wcisnąłem się z powrotem do środka drzewa
i wsunąłem do pochew na piersi dwie najostrzejsze
klingi. Potem naciągnąłem długi, gruby, czarny płaszcz
z trzynastoma guzikami, wyrzeźbionymi z najlepszej
kości. Płaszcz sięga mi do brązowych skórzanych butów,
rękawy są wystarczająco długie, by ukryć włochate ręce.

Cały jestem włochaty - i powinienem wspomnieć
o czymś jeszcze. O czymś, co różni mnie od was.

Mam ogon.

Nie śmiejcie się - nie róbcie min ani nie kręćcie
głowami. Zachowajcie rozsądek, właściwie to
powinniście żałować, że nie macie ogonów.
Bo widzicie, mój ogon jest długi i silny,
lepszy niż trzecia ręka.

I jeszcze jedno - na imię mam Wijec i nim zakończę
swą opowieść, dowiecie się dlaczego.

To już jedenasty tom z serii Kroniki Wardstone, z pod pióra mistrza fantastyki i horroru Josepha Delaneya. Na razie jednak zostawiamy przygody Toma Warda, który sprawuje teraz piecze nad hrabstwem i przygotowuje się do ostatecznej walki ze Złym i przenosimy się na daleki północ, setki...

książek: 341
Artur | 2014-10-06
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 06 października 2014

Odskocznia. Tak w skrócie można nazwać ten tom serii. Odskocznia od dotychczasowych bohaterów, od głównego wątku. To co do tej pory śledziliśmy, cała dotychczasowa fabuła, jest tu jakby wątkiem pobocznym. Zasiadając do książki byłem pewien, że tytułowy Wijec to kolejny przeciwnik Toma. Jednakże okazało się, że myliłem się. Bardzo się myliłem.

Zatem kim jest Wijec? Jest przedstawicielem brutalnej i magicznej rasy kobalosów, przypominającej połączenie szczura, wilka i człowieka. Ich kultura i zachowania są zupełnie inne niż ludzkie, co możemy obserwować w dość ciekawym zestawieniu z zachowaniem ludzkim - trzech dziewczyn, z którymi Wijcowi przyjdzie podróżować. Świat kobalosów jest okrutny i brutalny, przypisany wręcz gatunkowi, który żywi się krwią i ciałem.

Wątkiem spajającym ten tom z pozostałymi częściami (na tą chwilę) jest postać Grimalkin, która spotyka się z Wijcem podczas wykonywania własnej misji, przy czym spotkanie to nie przypada w warunkach odpowiadających obu...

książek: 346
zuzkat | 2014-05-18
Przeczytana: 18 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta książka jest bardziej "dodatkiem" do Kronik Wardstone niż następną częścią przygód Toma. Poznajemy w niej świat Kobalosów, którzy na pewno odegrają dużą rolę w "ostatecznym starciu" Toma ze Złym. Warta przeczytania, nawet tylko ze względu na pojawiającą się w niej Grimalkin :)

książek: 728
Karolina | 2016-10-21
Przeczytana: 21 października 2016

Na pewno jest jakiś sensowny powód, że nagle pośrodku walki z Diabłem, akcja skręca w kierunku Wijca, okrutnego potwora, który pije ludzką krew i raz na 30 lat musi sprzedać na targu jakąś ludzką niewolnicę. Długo nie wyjaśnia się jakie jest tematyczne połączenie tej historii z cyklem o Tomie Wardze, a nawet gdy już do tego dochodzi, nie jest to właściwie jednoznaczne i nie sugeruje, że Wijec jeszcze kiedykolwiek się pojawi w kolejnych powieściach. Tym bardziej nie rozumiem po co dedykować mu całą książkę i obsadzać w roli narratora. Miało to sens z Grimalkin albo Alice, ale zupełnie nieznana postać? Właśnie ta niespójność odebrała mi całą radość z czytania tej części, choć nie odbiegała ona zbytnio od reszty. Nadal jednak ne rozumiem, po co w ogóle powstała.

książek: 513
Hendoslaw | 2016-10-17
Przeczytana: 04 października 2016

Akcja tomu jedenastego toczy się gdzieś daleko. W sumie nie wiadomo po co. Jedyną rzeczą jaką łączy to z naszym cyklem to postać Grimalkin, która wyruszyła w te odległe krainy tylko po to by zdobyć rzadką runę do wytworzenia miecza. Mam nadzieję, że będzie to miało jakieś następstwo w kolejnych tomach. Tak samo postać Wijca, który im bardziej zbliżając się do końca nie stawał się postacią mającą jakoś znaczenie w uniwersum. Fabuła ogólnie nieciekawa i nużąca. Jak dla mnie to można by ten tom pominąć. A historie w nim zawartą dla potrzeby streścić w ok trzech rozdziałach w innym tomie.


Daleko, daleko, w odległych krainach żyje Wijec, który potrafi zmieniać swój rozmiar i odżywia się krwią. Kiedy ginie znajomy mu gospodarz ten składa obietnicę odprowadzenia jego córek do ciotki, która mieszka daleko na południu. To dopiero początek ich przygody.

zobacz kolejne z 853 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd