Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

A nie mówiłem?

Wydawnictwo: Ringier Axel Springer Polska
4,31 (51 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
2
7
5
6
12
5
4
4
3
3
1
2
4
1
16
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788378139737
liczba stron
352
język
polski
dodała
Alfalfa

Tomasz Lis: „W tej książce publikuję teksty, które napisałem w czasie ostatnich prawie czterech lat. W większości, przyznaję to z przykrością, celnie przewiduję to, co się teraz dzieje. Niestety, nie spełniły się głównie przewidywania optymistyczne. Teksty o tym, co może być, czyta się dziś w dużym stopniu jak teksty o tym, co jest. Warto je jednak, tak sądzę, czytać także z myślą o tym, jak...

Tomasz Lis: „W tej książce publikuję teksty, które napisałem w czasie ostatnich prawie czterech lat. W większości, przyznaję to z przykrością, celnie przewiduję to, co się teraz dzieje. Niestety, nie spełniły się głównie przewidywania optymistyczne. Teksty o tym, co może być, czyta się dziś w dużym stopniu jak teksty
o tym, co jest. Warto je jednak, tak sądzę, czytać także z myślą o tym, jak być może i jak być powinno.”

„A nie mówiłem?”
Trudno jest w Polsce coś prorokować. Ale profetycznych zdolności wymaga jedynie przewidywanie detali. Bo to, co się dzieje teraz, w sumie przewidzieć było łatwo. 25 lat obserwowania Jarosława Kaczyńskiego dało naprawdę sporo materiału badawczego. Wystarczyło więc patrzeć, pamiętać i nie karmić się złudzeniami, że tym razem może być inaczej. Tytuł „A nie mówiłem?” może sugerować zadowolenie z trafności przewidywań. Nic bardziej mylnego. Nie ma powodów do satysfakcji, gdy w Polsce realizuje się scenariusz fatalny. Ale cóż – w tym i owym się myliłem, czasem bardzo. Jednak w punkcie najważniejszym – co będzie, gdy władzę przejmie PiS Jarosława Kaczyńskiego, jaka będzie prezydentura Andrzeja Dudy i czym będzie premierostwo Beaty Szydło, niestety, się nie pomyliłem.
Jak doszliśmy do punktu, w którym jesteśmy? Pisałem o tym przez lata. O tym jest ta książka.

 

źródło opisu: http://polska.newsweek.pl/nowa-ksiazka-tomasza-lis...(?)

źródło okładki: http://polska.newsweek.pl/nowa-ksiazka-tomasza-lis...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 474
Adrianna Strzyżewska | 2016-01-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 stycznia 2016

Straszne jest to, że tak wiele osób patrzy, a tak mało widzi. A Tomasz Lis dokładnie pokazuje nam jak od 2012 roku PiS przygotowywało się do przejęcia władzy. Jak Kaczyński stworzył na potrzeby swojego planu zarówno prezydenta, jak i panią premier. Podziałali oni lepiej niż wielokrotne próby ocieplania wizerunku kawalera z kotem, który byłby spalony jako kandydat na oba te stanowiska. I tak budzimy się w kraju, który upartyjnia jeden człowiek o wielu twarzach.

W książce znajdziecie zebrane teksty autora publikowane na łamach Newsweeka oraz portalu natemat.pl. Bardzo trafne i bardzo dobitnie pokazujące nam, że to wszystko można było przewidzieć, wystarczyło tylko dobrze się przyglądać. Autor w bardzo przystępny sposób referuje rzeczywistość i pozwala zrozumieć jak to się stało, kto był winny i czego powinno nas to nauczyć. Po nosie dostają nie tylko politycy PO. Warto przeczytać, żeby zrozumieć polityczne zawiłości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Syn zakonnicy

"Syn zakonnicy" to książka, której się bałam. Z jednej strony mnie zaniepokoiła, a z drugiej mocno zaintrygowała. Przeraziło mnie głównie to...

zgłoś błąd zgłoś błąd