Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tańczymy już tylko w Zaduszki. Reportaże z Ameryki Łacińskiej

Wydawnictwo: Znak Literanova
7,14 (189 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
8
8
55
7
57
6
46
5
11
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324036110
liczba stron
288
słowa kluczowe
reportaż, Ameryka Łacińska
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Tańczymy już tylko w Zaduszki to mozaikowy portret innej, mniej znanej Ameryki, którą tworzą małe społeczności egzystujące na peryferiach świata i czasu. Ameryka Łacińska opisywana jest za pomocą trzech oczywistych przymiotników. Niebezpieczny, egzotyczny, biedny rejon świata. A przecież to rzeczywistość złożona i zaskakująca kulturową różnorodnością, wymykająca się stereotypom. „Z...

Tańczymy już tylko w Zaduszki to mozaikowy portret innej, mniej znanej Ameryki, którą tworzą małe społeczności egzystujące na peryferiach świata i czasu.

Ameryka Łacińska opisywana jest za pomocą trzech oczywistych przymiotników. Niebezpieczny, egzotyczny, biedny rejon świata. A przecież to rzeczywistość złożona i zaskakująca kulturową różnorodnością, wymykająca się stereotypom.

„Z premedytacją zatrzymywaliśmy się w miejscach, które w ogóle nie kojarzą się z Ameryką Łacińską. U boliwijskich menonitów, którzy z wyboru obywają się bez prądu i innych zdobyczy cywilizacji. U Kolumbijczyków, którzy tłoczą się na najgęściej zaludnionej wyspie świata. U ostatniego lodziarza w Ekwadorze, którego ojciec wypowiedział wojnę lodówkom. U nielegalnych górników, którzy szukają nadziei w błotach tropikalnych lasów”.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 462
DeVi | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 marca 2016

Zacznijmy od początku, czyli od tytułu. Jest dość intrygujący. Jak to „już tylko”? A reszta roku, to co? Smęty i nudzenie się wygrzewając na słoneczku? Tak jakby, niestety. Ale dlaczego tak się stało? Ano dotyczy to jednego z lepszych reportaży w tej książce. Od razu się przyznaję, że mam swoją ulubioną trójce i pewnie jeszcze nie raz do nich wrócę. Ale… tytuł jest intrygujący, a treść książki tym bardziej. Tak więc mamy idealny początek. Jak książka wygląda w środku? Składa się z piętnastu reportaży, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Naprawdę! Sama się dziwie temu co pisze, ale taka jest prawda, a ja Was okłamywać nie będę. Jeśli mnie się spodobało, to chyba znajdą się i inni. Bo ja dość… sceptycznie podchodzę do reportaży i innych podobno naukowo - dziennikarskich rzeczy, więc… sama jestem sobą zaskoczona.

Opowiem Wam o reportażu z kobietą w roli głównej. Bo jest ona policjantką, a jej droga na „szczyt” byłą naprawdę kręta i na dodatek pełna przemocy. Mało miłe, ale za to jaka jest wytrwała w swoim podążaniu do celu! Istna radość! Jej historia jest tak prawdziwa, tak przejmująca, a zarazem inspirująca, że trudno przejść obojętnie obok niej. Jest też bardzo ciekawy reportaż o wiosce, gdzie gwałty są codziennością i nikt z tym nic nie robi. Jestem tym wstrząśnięta. To w jaki sposób tego dokonywali jest odrażające! Najlepsze, że przyznali się do winy, ale… nic im nie zrobiono praktycznie. Kara jest zbyt lekka.

Co tu dużo mówić? Mnie by się przydały obrazki. Bo je lubię i jak czytam o obcej kulturze to poza opisem przydałaby się ilustracja. Ale mnie to ani trochę nie odstrasza, że są same literki i nawet obce słowa. Wszystko jest takie jakie być powinno i raczej tekstu bym nie zmieniła. Jestem pozytywnie nastawiona do tej całej książki i chyba gdyby państwo napisali jeszcze inne o innych społecznościach po prostu zjadałabym w całości. A to już coś o czymś świadczy! Tylko jest jedno maleńkie ale… nigdy tam nie jedźcie! No chyba, że Wam życie nie miłe.

Podsumowując: Jeśli ktoś lubi reportaże albo interesuje go życie w Ameryce łacińskiej albo jest zaciekawiony, co autorzy powypisywali, to powinni sięgnąć po ta pozycje. O i kropka!

Wiecej na:http://recenzjedevi.blogspot.com/
Zapraszam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Dzięki zastosowaniu krótkich rozdziałów "teraz" i "kiedyś" książkę bardzo szybko się czyta. Trzyma w napięciu do ostatniego słowa.

zgłoś błąd zgłoś błąd