Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bez słów

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
8,01 (3422 ocen i 562 opinie) Zobacz oceny
10
896
9
644
8
704
7
578
6
297
5
140
4
67
3
60
2
26
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Archer's Voice
data wydania
ISBN
9788375153873
liczba stron
384
słowa kluczowe
Martyna Tomczak
język
polski
dodała
Ag2S

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć? Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało. Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację...

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?

Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1763
Gosia | 2016-05-04
Przeczytana: 03 maja 2016

"Czasami tyle wystarczy - jedna osoba pragnąca wysłuchać głosu twojego serca. Głosu, którego nikt inny nie chciał ani nie próbował słuchać".

"...głos Archera Hale'a to jeden z najpiękniejszych rzeczy na całym szerokim świecie".

"Jestem tutaj dla ciebie. Jestem tutaj dzięki tobie. Dzięki temu, że mnie dostrzegłaś, nie tylko oczami, ale również sercem. Jestem tu, ponieważ chciałaś mnie wysłuchać i dlatego, że miałaś rację...Każdy człowiek potrzebuje przyjaciół"

"Przyniosłeś ciszę,
najpiękniejszy dźwięk, jaki słyszałam,
bo cisza była tam, gdzie byłeś ty.
A teraz zabrałeś ją ze sobą.
I wszystkie hałasy, wszystkie dźwięki świata,
nie są na tyle głośne, żeby przebić się przez
ból złamanego serca.
Patrzę w gwiazdy, wieczne i niezmierzone, i szepczę:
wróc do mnie,
wróć do mnie,
wróc."

"Nauczyłam się ostatnio, że w miłości chodzi przede wszystkim o to, by się nauczyć rozumieć język drugiej osoby."

"Wtedy zacząłbym cię szukać. Walczyłbym o ciebie. Ale żebym mógł to robić, musiałem najpierw zawalczyć o siebie. Poczuć się jak ktoś, kto jest ciebie wart."

"Uważam, że miłość to na tyle abstrakcyjne pojęcie, że każdy z nas ma swoje własne słowo na określenie tego, co dla niego oznacza. Dla mnie miłość to Bree."

"Wiem jedno: odkąd tamtego dnia przekroczyłaś bramę mojego domu, moje sece należało do ciebie. Nie dlatego, że byłaś jakąś tam dziewczyną. Dlatego, że to byłaś ty. Moje serce należy do ciebie, Bree. I gdybyś się przypadkiem zastanawiała - nie, nie chcę go z powrotem."


"Tak bardzo chciałbym wierzyć, że to prawda - że coś pięknego może powstać z brzydoty, z cierpienia, z tego wszystkiego, co mnie ukształtowało. Chciałbym dostrzec to, co jest po drugiej stronie. Ale żeby mi się to udało, sam muszę zacząć działać. Chcę zrozumieć, jak wszystko się ze sobą łączy i jak zyskuje sens - muszę zobaczyć jak wygląda mój obrazek."

"Czasem, gdy życie mocno mi się gmatwa i przestję je rozumieć, przypominam sobie o tych obrazkach. Zamykam oczy i myślę o tym, że choć nie widzę drugiej strony, a ta, na którą patrzę, jest brzydka i poplątana, to te wszystkie supły i odstajace nitki tworzą arcydzieło. Staram się wierzyć, że z brzydoty może powstać piękno i że przyjdzie czas, kiedy uda mi się je dostrzec. Pozwoliłeś mi zobaczyć mój obrazek, Archer. Pozwól, bym pomogła ci zobaczyć twój."

"Miłość do drugiej osoby zawsze wiąże się z ryzykiem zranienia. Ja też nie chcę stracić tego, co mam. Ale jeśli nawet miałoby się nie udać, nie sądzisz, że warto? Nie wydaje ci sie, że warto spróbować?"


"Chciałbym, żeby moja miłość była silniejsza niż strach, ale nie wiem jak to zrobić. Naucz mnie tego, Bree. Proszę. Nie pozwól, żebym to zniszczył."

Te kilka cytatów to tylko częśc atmosfery, jaką przesycona jest ta powieść. Zakochałam się w tej historii, tak niesamowitej, wyjątkowej, pięknej.
Przypomniała mi sie piosenka Gutka "Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości". Archer bał sie miłości, straty ukochanej osoby,, musiał odnaleźć siebie, żeby móc dostrzec całe piękno i szczęście jakie ze sobą niesie miłość. To jakim jest człowiekiem, jego czyny, gesty składa sie na cały obraz bardzo wrażliwego i niesamowitego człowieka, który wiele przeszedł. Tylko jedna osoba potrafiła dostrzec w nim to czego inni nie chcieli albo nie umieli zobaczyć..
Książka wywarła na mnie duże wrażenie, od pierwszych stron mnie wciągnęła, nawet teraz po kilku godzinach od momentu jej zakończenia, ta książka nadal we mnie żyje i napewno zostanie tam na długo.
Jedna z lepszych książek jakie w ostatnim czasie przeczytałam. Stawiam ja na równi z "Ugly love". Chociaż są tak różne, obie uwielbiam ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Schron 7/7

I co ja mam teraz zrobić? Przeczytałam tą książkę i nawet nie potrafię wystawić jej oceny. Mieszanka Jonathana Carrolla i serii Upiór południa M.L. Ko...

zgłoś błąd zgłoś błąd