Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bez słów

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
7,98 (4166 ocen i 645 opinii) Zobacz oceny
10
1 046
9
770
8
880
7
723
6
378
5
177
4
80
3
71
2
30
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Archer's Voice
data wydania
ISBN
9788375153873
liczba stron
384
słowa kluczowe
Martyna Tomczak
język
polski
dodała
Ag2S

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć? Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało. Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację...

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?

Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1700

Poznałam jedną z piękniejszych książek i jestem nią oczarowana. Mia Sheridan stworzyła powieść, która chwyta za serce i sprawia, że chce się płakać i śmiać jednocześnie, istny emocjonalny rollercoaster. Ukazała szeroką gamę emocji, a bohaterów wykreowała tak, by w tych uczuciach tonęli. Poznajemy Archera i Bree, którzy pokonują świat, by wywalczyć siebie.

Autorka napisała tą powieść pod wpływem bardzo silnych uczuć, żałoba po stracie córeczki, jej doświadczenia sprawiły, że to co przelała na kartki papieru szokuje i wywołuje kompletny smutek, a zarazem daje nadzieje. Nadzieje na lepsze życie, na poprawę, na siłę. Pokazuje, że drobne upośledzenia nie są w stanie stanąć na drodze wielkiej miłości, ludziom sobie przeznaczonym oraz pokazuje, że tak głębokie uczucie potrafi wyleczyć najbardziej złamane serce, oczyścić głowę z demonów i podnieść człowieka z kolan. Jak wiele można wyrazić bez słów?
Historia ukazana jest na tle prowincjonalnego miasteczka, gdzie znajdziemy mnóstwo życzliwych, przesympatycznych ludzi, którzy są w stanie wyciągnąć pomocną dłoń do nowej mieszkanki. Zwłaszcza, gdy jest nią piękna i tajemnicza Bree, która skrywa w sobie mnóstwo sekretów. Wraz z nią poznajemy wszystkich mieszkańców, wobec których będziemy mieć różne odczucia. Jednak większość tych uczuć jest pozytywnych, tak jak pozytywni są bohaterowie. Mimo to nie na nich skupia się autorka, a co za tym idzie- czytelnik. Są drugoplanowi i nie grają pierwszych skrzypiec. To dwójka zranionych, doświadczonych przez los ludzie jest tutaj najważniejsza. Przed czym uciekła Bree, kiedy tu przyjechała? Urokliwe, piękne miejsce nad jeziorem to miasto, które ukrywa pod swoimi skrzydłami mroczną historię, historię siedmioletniego dziecka skrzywdzonego przez los, obok którego wszyscy przeszli obojętnie.
Archer jest sierotą, odkąd w dzieciństwie stracił rodziców poprzez wypadek, rzucający cień na całe jego życie. Zamieszkał ze swoim wujem, który był paranoikiem, jednak i on po czasie zmarł. Zamknięty w jego posiadłości przeżył wiele lat w samotności, nie chcąc wychodzić do ludzi. Nie mówił i to właśnie sprawiło, że odstawał od reszty, czując się nic nie warty. Jego struny zostały uszkodzone, choć nikt nie zna powodu. Ludzie podejrzewają, że jest upośledzony i nie chcą mieć z nim żadnego kontaktu. Jednak Archer to chłopak inteligentny, wrażliwy i jak nikt inny pragnie miłości. Kogoś, kto go pokocha i pomoże wyrwać się z letargu.
Nastrój, jaki nadany został w powieści udzielał mi się na każdym kroku. Gdy była łzawa scena- płakałam. Gdy scena była żartobliwa- śmiałam się. Zdecydowanie autorka potrafi nadać książce dusze. Bohaterowie stworzeni są w sposób przemyślany, sprecyzowany, fabuła jest nietuzinkowa, choć miłość w tych czasach taka powtarzalna, to jednak sposób, w jaki została poprowadzona jest nieschematyczny. Archer, mimo swojej niepełnosprawności jest uroczym, troskliwym i seksownym mężczyzną, który jak każdy inny człowiek zasługuje na miłość. I pomyśleć, że Mia stworzyła go całkowicie z wyobraźni, opierając swoją wiedzę na filmikach i opowiadaniach w internecie o niemych ludziach.
Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metro 2035

W ostatniej części trylogii „Metro” autor pozwolił sobie odlecieć od koncepcji książki, którą można by zaliczyć do gatunku sci-fi i poszedł bardziej w...

zgłoś błąd zgłoś błąd