Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nareszcie wolna

Tłumaczenie: Łukasz Müller
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,42 (59 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
8
8
12
7
20
6
3
5
4
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Endlich frei: Ich bin die Tochter aus "Nicht ohne meine Tochter". Hier ist die ganze Geschichte
data wydania
ISBN
9788324035748
liczba stron
392
słowa kluczowe
Arabia, dokument, biografia
język
polski
dodała
Ag2S

Historia Betty i Mahtob Mahmoody doprowadziła do zmiany prawa w Stanach Zjednoczonych i stała się orężem w walce o odzyskanie porwanych dzieci w wielokulturowych małżeństwach. Mahtob Mahmoody jest wesołą, rezolutną czterolatką. Dziewczynka wiedzie beztroskie dzieciństwo córki lekarza, wykształconego w Stanach Zjednoczonych Irańczyka. Wszystko się kończy, gdy wizyta u rodziny w Teheranie...

Historia Betty i Mahtob Mahmoody doprowadziła do zmiany prawa w Stanach Zjednoczonych i stała się orężem w walce o odzyskanie porwanych dzieci w wielokulturowych małżeństwach.

Mahtob Mahmoody jest wesołą, rezolutną czterolatką. Dziewczynka wiedzie beztroskie dzieciństwo córki lekarza, wykształconego w Stanach Zjednoczonych Irańczyka.
Wszystko się kończy, gdy wizyta u rodziny w Teheranie przeradza się w półtoraroczną gehennę. Ukochany ojciec i mąż zmienia się w agresywnego i pełnego podejrzeń fanatyka, który za wszelką cenę chcę zatrzymać rodzinę w ogarniętym chaosem Iranie i nie powstrzyma się przed przemocą, uwięzieniem, a nawet morderstwem, by tego dokonać.
Betty Mahmoody, matka dziewczynki, podejmuje decyzję o ucieczce. I za nic nie zostawi małej Mahtob.
Nawet jeśli ta decyzja może je kosztować życie.

Oto prawdziwa relacja córki.

Nareszcie wolna to książka o podniesieniu z ogromnej traumy, ale przede wszystkim o wybaczeniu, do jakiego zdolny jest człowiek.
Mahtob Mahmoody zdecydowała się opowiedzieć swoja historię dopiero po śmierci ojca.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 487
Anetka | 2016-03-27
Na półkach: Przeczytane

Nareszcie wolna to opowieść z nieco innej niż znane nam dotychczas perspektywy. To nie jest relacja zrozpaczonej matki, której dziecko jest uprowadzone przez ojca muzułmanina. To relacja dziecka, której matka zrobiła wszystko, aby wyciągnąć swoją czteroletnią córkę od wpływy toksycznego ojca i z kraju ogarniętego wojną. Poznajcie Mahtob Mahmoody.

Pochodząca z małżeństwa Amerykanki i Irańczyka. Teraz powiedzielibyśmy, że można byłoby się spodziewać, że to może nie wyjść i jest zagrożenie. Wtedy? Wtedy się o tym nie mówiło. Dopiero jej historia doprowadziła do zmiany prawa w Stanach Zjednoczonych. Mahtob, po wielu latach,postanowiła podzielić się jej historią raz jeszcze, tym razem podkreślając to jak ona to wszystko pamięta i jak jej życie układało się już po ucieczce. To bardzo pouczające świadectwo.

Ta opowieść nabiera zupełnie innego znaczenia, gdy opowiada o niej Mahtob. Zabrana z życia w którym miała wszystko i zmuszona do zupełnie innego życia. Musiała nauczyć się żyć w kraju ogarniętym wojną, szarym, ponurym, restrykcyjnym – zupełnie innym niż znała. Kochany tatuś zmienił się w kogoś kto bije mamę i ją, nikogo nie szanując. I czuje się odpowiedzialna za swoją mamę, czuje, że musi ją chronić. Całkiem sporo jak na czterolatkę.

Gdy czytam jej relację, skupiając się na tym, co zapamiętała najbardziej to jestem w szoku. Szczególnie, gdy potem będąc świadkiem jej dalszego życia, już po ucieczce, widzę jak to się mocno na niej odbiło. Nie tylko uczyła się żyć z tym, że lecący samolot wcale nie oznacza bombardowania, że nikt jej nie będzie groził za wyznawanie innej wiary czy jej poglądy. Ale najważniejsze są jej zmagania z tym, aby wybaczyć. Nie tylko ojcu, ale przestać nienawidzić kultury, języka czy zwyczajów.

Długa walka, żeby nie bać się swojego cienia, bojąc się, że gdzieś tam może czaić się jej ojciec. Publiczne oskarżenia, ale mimo to próba ułożenia sobie życia na nowo, tak jak na to zasługiwała.

To nie tylko podkreślenie jak trudne i traumatyczne jest życie dziecka po takim doświadczeniu. Tutaj też autorka podkreśla jak wielki wysiłek włożyła jej mama, żeby dać jej wszystko, co straciła w dzieciństwie. W dodatku nigdy nie powiedziała nic złego o jej ojcu, starając się, aby córka pamiętała też dobrą stronę swojego taty. Pokazywała jej tradycje, przypominając o korzeniach. To na pewno nie było proste, szczególnie, gdy w środku nienawidzi się człowieka, który próbował skrzywdzić jej jedyne dziecko.

Szkoda tylko, że zmieniono tytuł… ten oryginalny przemawia dla mnie znacznie bardziej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwone słońce

Magda powróciła do świata żywych jako Żniwiarz. Przejęła ciało niejakiej Oliwii wraz z kilkoma, niekoniecznie dobrymi, cechami jej charakteru... Możec...

zgłoś błąd zgłoś błąd