Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pokalane poczęcia

Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,89 (194 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
16
8
44
7
61
6
40
5
12
4
5
3
6
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380692671
liczba stron
304
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Bohaterowie, których łączy wspólny wątek − poczęcie człowieka. Każda z tych historii wychodzi poza wszelkie akceptowalne społecznie schematy, a zdarzenia zaskakują ich samych. Poznajcie pacjentki różowego gabinetu na Chmielnej: Gretę, która desperacko pragnie macierzyństwa, Michalinę, która posuwa się bardzo daleko, aby mieć dziecko, Adrianę, która maksymalnie medykalizuje proces poczęcia...

Bohaterowie, których łączy wspólny wątek − poczęcie człowieka.
Każda z tych historii wychodzi poza wszelkie akceptowalne społecznie schematy, a zdarzenia zaskakują ich samych.
Poznajcie pacjentki różowego gabinetu na Chmielnej: Gretę, która desperacko pragnie macierzyństwa, Michalinę, która posuwa się bardzo daleko, aby mieć dziecko, Adrianę, która maksymalnie medykalizuje proces poczęcia córki, Beatę, tradycyjną katoliczkę, która musi zmierzyć się z niebożymi realiami, Honoratę − ofiarę − oraz Agatę, która zachodząc w ciążę, bardzo wiele ryzykuje.
Początki życia absolutnie niezgodne z wyobrażeniem ideału. Ciąże, które nie zawsze biorą się z obopólnej decyzji partnerów, nawarstwiają problemy, wiążą się z dużym ryzykiem albo obnażają dodatkowe okoliczności relacji przyszłych rodziców.
A jednak z tych historii wynika coś dobrego – nowy start, nowe możliwości, nowa perspektywa, a przede wszystkim – nowe, kiełkujące życie.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3488

Oczywiście, każdą lekturę można ocenić wysoko w notowaniach, bo w swojej kategorii może być tą wyjątkową, czy to ze względu na potraktowanie tematu, budowanie napięcia czy sylwetki bohaterów. A nawet to wszystko na raz. Jednak jakże się zdziwiłam, iż nie tylko wysokie oceny, ale i rangę jako wielce poważna lektura zdobywa książka, która jest błaha w podejściu względem opisywanej skomplikowanej rzeczywistości. Z jednej strony widać chęć oryginalnego zaprezentowania ważnych kwestii, z drugiej lekkość ich przedstawienia graniczy z lekceważeniem tego co powinno stanowić priorytet.

Lubię książki pisane z humorem, podszyte drwiną, gdzie spotykamy ironicznie podchodzących do życia bohaterów. Jednak w przypadku "Pokalanego poczęcia" ów zabieg mnie zaczął irytował. O ile pierwszy rozdział pisany z punktu ginekologa względnie dobrze sie czyta i "łapię" to jego specyficzne podejście do pacjentek (trudno mi uwierzyć by jakaś kobieta cieszyła się z takich przemyśleń swojego lekarza), to cała reszta poświęcona parom starającym się czy oczekującym dziecka, jest wyjątkowo mało ciekawie potraktowana.
Tutaj nie trafi się na mądre przemyślenia, podpowiedzi w trudnych sytuacjach. Jedynie czasem rzucone jakieś ogólniki, znane prawdy, coś tam zaświta, a na dobrą sprawę treść leży. Ważne życiowe sytuacje przedstawione pobieżnie. Rozumiem jaki był zamysł autorki, miało być niekonwencjonalnie, z nutą ironii. I nawet jeśli podejmuje się tu coś na kształt egzystencjalnych wywodów, okupionych bólem i cierpieniem, to sposób pisania udaremnia wikłanie się w podteksty, bo zwyczajnie nie rozwija się to do tego stopnia, by poczuć głębsze nuty w wypowiedzi. Te trzeba sobie dośpiewać samemu i to nie koniecznie na przykładach zaprezentowanych par.
Dla mnie jest niezwykłym udziwnieniem, żeby w jednej i do tego krótkiej lekturze, zaprezentować tak szeroki wachlarz możliwości i bogactwo sylwetek bohaterów, przy czym nie skupiając się w sumie na niczym szczególnym. Z tego mogłoby powstać nawet kilka książek. A zakładając, że dobrych, to bardzo chętnie bym je przeczytała.

Jest presja oczekiwania na poczęcie - zakiełkuje czy nie i kiedy wreszcie! - a opisywanie historii każdej z par skupia się na mało wnoszących do sprawy elementach z ich dawnego życia. Szczególnie przy tak skonstruowanej powieści, gdzie każdy z rozdziałów autorka poświęciła innej parze, ważne jest podkreślenie emocji, rozterek tych ludzi, a tu wszystko rozmyte, mało konkretów dotyczących istoty sprawy. Książka nie jest opasłym tomiskiem, a jak na umieszczenie w niej kilku par, różnych pod względem osobowości, a przede wszystkim zaś jeśli chodzi o samo podejście do ciąży, to nawet powiedziałabym, że mizerna. Ot, kilka krótkich nowelek. Zero dawkowania napięcia, oczekiwania na ten cud, wszystko rozwiązuje się w ramach rozdziałów opowiadających zamknięte historie.
Owszem, miałoby to sens, gdyby opowieści bohaterów przeplatały się, niektórych nawet zazębiały, wtedy w szerszym wymiarze dostalibyśmy i przemyślaną opowieść postaci wraz z ich wewnętrznymi rozterkami i ważne kwestie zdążyłoby ewoluować w czasie. A tak mamy pobieżność i enigmatyczność.
Nie zdążymy przyzwyczaić się do jednych bohaterów, a już następuje zmiana i w kolejnym rozdziale są rozpatrywane problemy innych. Treść naszpikowana kąśliwymi uwagami, przede wszystkich osób z otoczenia ciężarnych. To z nich się trochę kpi, trochę poucza, ale poza tym nic z tego nie wynika.
Za najlepsze w lekturze mogę uznać pierwszy i ostatni rozdział, tworzące klamrę całej opowieści. Można powiedzieć, iż to co zaczyna w pierwszym rozdziale jajeczkować, na końcu się rozwiązuje. I tak jak na początku spotykamy się z opisem sylwetek bohaterek w gabinecie ginekologicznym, tak na koniec wracamy do nich znowu, podczas rozwiązania w szpitalu. Gdy wszystko dzieje się równolegle książka staje się bardziej interesujące. Wtedy tez nie razi tak szybkie przeskakiwanie od jednej do drugiej bohaterki, a wręcz przeciwnie, historie dopełniają kompletnego obrazu. Szkoda tylko, że to w pewnym stopniu, dotyczy zaledwie początku i końca opowieści.

Rogińska nie zmusza do przemyśleń, a jedynie serwuje gotowe wzorce zaczerpnięte być może z innych książek czy przypadków "z natury" I jaki to ma sens, skoro nie sięga się w głębsze warstwy, nie wyciąga poważnych wniosków tylko "przelatuje" przez temat?
Niejedną powieść na temat macierzyństwa, przezywania czasu oczekiwania bądź trudów wychowywania dzieci czytałam, nawet obecnie "siedzę w temacie", ale tę pozycję zaliczam do jednych z gorzej przedstawiających temat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hymn życia i miłości. Opowieść o Edith Piaf

Świetna praca badawcza Joanny Rawik. Autorka spędziła w Paryżu kilka lat, by zebrać i opracować w najbardziej rzetelny sposób biografię jednej z najwi...

zgłoś błąd zgłoś błąd