Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Agrypina. Cesarstwo we krwi.

Seria: Wyrwane z kart historii
Wydawnictwo: Książnica
7,66 (41 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
15
7
15
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324582174
liczba stron
488
słowa kluczowe
rzym, historia, neron, starożytność
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Agrypina Młodsza pochodziła ze znamienitego rodu rzymskiego. Dzieje jej najbliżej rodziny naznaczone jednak były licznymi nieszczęściami. Jej matka zmarła na wygnaniu, ojciec w niejasnych okolicznościach, a dwóch starszych braci zabito na polecenie cesarza Tyberiusza. Ją samą zesłano na niegościnną wysepkę u wybrzeży Italii. W 43 roku n.e. po śmierci Kaliguli Agrypina zostaje ułaskawiona...

Agrypina Młodsza pochodziła ze znamienitego rodu rzymskiego. Dzieje jej najbliżej rodziny naznaczone jednak były licznymi nieszczęściami. Jej matka zmarła na wygnaniu, ojciec w niejasnych okolicznościach, a dwóch starszych braci zabito na polecenie cesarza Tyberiusza. Ją samą zesłano na niegościnną wysepkę u wybrzeży Italii.

W 43 roku n.e. po śmierci Kaliguli Agrypina zostaje ułaskawiona przez cesarza Klaudiusza i wraca z wygnania do Rzymu. Odzyskuje skonfiskowany dom i majątek, lecz spotyka się z otwartą wrogością Messaliny. Cesarzowa oplątuje ją siecią intryg, chcąc pozbyć się rywalki na zawsze. Agrypina nie zamierza się jednak łatwo poddać. Pragnie przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo swojemu synowi – Lucjuszowi. Chłopiec szybko staje się częścią gry o władzę, w której polityka idzie w parze ze spiskami, a seks z przemocą. Ta okrutna rozgrywka skieruje bieg historii na nowe tory i sprawi, że potomni na wieki zapamiętają imię, jakie przyjmie syn Agrypiny – Neron.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Isadora | 2016-02-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lutego 2016

Kobiety w starożytnym Rzymie nie miały łatwego życia - czy to wywodzące się z plebsu, czy też bogate patrycjuszki, od dnia narodzin bezwzględnie podlegały władzy ojca, a po zaślubinach - męża. Rzymianki poddawano licznym i surowym ograniczeniom w życiu codziennym, nie dziwi więc fakt, że i w dziedzinie polityki były one pozbawione jakichkolwiek formalnych uprawnień. Ambitne i ponadprzeciętnie inteligentne kobiety, którym nie wystarczało tkwienie u boku i w cieniu mężów, potrafiły jednak zyskać realny wpływ na kształt wydarzeń czy skupić w swoich rękach władzę, wywierając wpływ na mężczyzn, z którymi były związane. Wystarczy wspomnieć Liwię Druzyllę, małżonkę Oktawiana Augusta, dzięki której cesarz adoptował Tyberiusza i uczynił go swoim następcą, Sempronię, która odegrała ważną rolę w spisku Katyliny czy Serwilię, matkę Brutusa i kochankę Juliusza Cezara, która wspomogła jego morderców.
Jedną z kobiet, których imię samo nasuwa się w tym kontekście, jest Agrypina, a dokładnie - Julia Agrypina Młodsza, żona cesarza Klaudiusza, siostra Kaliguli i matka Nerona. Zła sława, którą owiane jest jej imię po dziś dzień, jest niestety zasłużona, a zarzucano jej zbrodnie naprawdę ciężkiego kalibru: od kazirodztwa po skrytobójstwa i trucicielstwo. Bezwzględna, dążąca po trupach do celu, niezwykle ambitna i niebezpiecznie inteligentna, Agrypina była jedną z najbardziej wpływowych kobiet rzymskiego imperium. Nic więc dziwnego, że Michał Kubicz uczynił tę jakże barwną postać bohaterką swojej powieści zatytułowanej "Agrypina. Cesarstwo we krwi", dając tym samym czytelnikom okazję do spojrzenia na antyczne realia oczami kobiety, która przez lata kontrolowała i nadawała bieg wydarzeniom oraz kształtowała ówczesną rzeczywistość wedle swojej woli.

Fabułę beletryzowanej biografii Agrypiny inaugurują wydarzenia, które nie tylko skierowały bieg historii na nowe tory, ale i przywiodły bohaterkę na ścieżkę władzy, występku i zbrodni, u kresu której czekała ją haniebna śmierć z ręki własnego syna.
Julia Agrypina, córka wywodzącego się ze znamienitego rzymskiego rodu wodza Germanika i wnuczki Oktawiana Augusta, Agrypiny Starszej, po latach wygnania powraca do Rzymu. Zesłana na niegościnną wysepkę u wybrzeży Italii przez własnego brata, cesarza Kaligulę, po jego śmierci zostaje ułaskawiona za sprawą jego następcy, Klaudiusza, odzyskuje też skonfiskowany majątek i stopniowo, utraconą niegdyś pozycję, przychylność ludu i arystokracji oraz poparcie legionów. Solą w oku Agrypiny jest cesarzowa Messalina, która, obawiając się utraty władzy i wpływów, wszelkimi sposobami stara się unieszkodliwić rywalkę. Ambitna córka Germanika podejmuje wyzwanie: dąży do zapewnienia swemu synowi odpowiedniej do urodzenia pozycji i należnej mu z tego tytułu władzy. Ostatecznie doprowadza do śmierci Messaliny i poślubienia własnego stryja; jako cesarzowa buduje własne stronnictwo, wzmacnia swą polityczną pozycję, skłania Klaudiusza do adopcji Lucjusza – Nerona, co z kolei osłabia status rodzonego syna cesarza, Brytanika. Kiedy Klaudiusz zaczyna zagrażać planom Agrypiny, ta decyduje się go pozbyć, zaś dzięki intrygom zdobywa poparcie dla nowego cesarza, swego syna, Nerona. Wkrótce jednak przekonuje się, że wyhodowała na własnej piersi żmiję, podobnie jak do jej syna dociera fakt, że był w rękach Agrypiny marionetką, za pomocą której sprawowała władzę i realizowała własne polityczne cele. Konfrontacja między matką a synem jest nieunikniona, podobnie jak tragedia będąca jej konsekwencją.

„Agrypina. Cesarstwo we krwi” to udana próba przedstawienia realiów epoki, czyli okresu wczesnego cesarstwa (lata 41 – 59 n.e.), ze szczególnym uwzględnieniem ówczesnej sytuacji politycznej; Kubicz całkiem zgrabnie poradził sobie z oddaniem dusznej atmosfery obfitującej w intrygi, spiski, sojusze i zdrady, zmieniające się jak w kalejdoskopie układy sił, czego najlepszym przykładem są właśnie losy Agrypiny, jednego dnia zapomnianej na skalistej wysepce, drugiego witanej z honorami w stolicy imperium, wkupującej się w łaski stryja – cesarza. Trzeba przyznać, że znajomość tematu zaprezentowana przez autora robi wrażenie; Michał Kubicz postarał się jak najpełniej i najdokładniej wykorzystać dostępne źródła historyczne i materiały faktograficzne, znajdując oparcie zarówno w dokumentach z epoki, jak i pracach badaczy historii i kultury starożytnej. Wszelkie wątpliwości wynikające z niedostatku zachowanych źródeł lub ich ograniczonej wiarygodności, autor punktuje i omawia w posłowiu, argumentując jednocześnie, dlaczego zdecydował się na taki, a nie inny kierunek rozwoju fabuły, co jest wielką zaletą powieści.
Podobnie rzecz się ma z oddaniem osobowości i charakteru postaci bohaterów, zwłaszcza protagonistki, której drogę na szczyty władzy i spektakularny upadek możemy śledzić na kartach książki. Braki w materiale źródłowym dotyczącym postaci cesarzowej i niektórych wydarzeń z jej życia, siłą rzeczy skazały autora na domysły oparte na niezmienności natury i mechanizmach sterujących motywami ludzkiego postępowania, jak i własną wyobraźnię – stąd być może dość ostrożne podejście Kubicza do najciekawszych moim zdaniem kwestii związanych z charakterystyką Agrypiny: wpływu na jej osobowość i późniejsze działania utraty wszystkich członków rodziny, motywów popychających ją do kolejnych zbrodni, no i skomplikowany charakter jej relacji z synem, zdominowanego przez silną i zaborczą matkę. Brakowało mi tu psychologicznego pogłębienia pewnych kwestii; Agrypina aż się prosi o bardziej wnikliwą i szczegółową analizę – z drugiej strony czasem lepiej skazać czytelnika na domysły, niż rezygnować z historycznej wiarygodności kreśląc sylwetkę bohatera. Mnie osobiście zabrakło tego polotu i odwagi, którą w swojej twórczości podpiera się na przykład Philippa Gregory, jednak czytelnik bardziej przywiązany do trzymania się niezbitych faktów z pewnością będzie usatysfakcjonowany.

O ile do postaci Agrypiny można mieć drobne zastrzeżenia, o tyle sylwetki innych kluczowych bohaterów udały się Kubiczowi wręcz znakomicie; poza Klaudiuszem, Messaliną czy Domicją Lepidą (teściową protagonistki, która opiekowała się małym Neronem w czasie jej zesłania), na uwagę zasługuje postać Nerona. Autor gruntownie i dogłębnie przyjrzał się charakterowi młodego cesarza, szantażowanego emocjonalnie przez matkę, zagubionego w politycznej rzeczywistości, zastraszonego rozgrywającymi się wokół tragediami, wreszcie przytłoczonego ogromem władzy, jaka z dnia na dzień na niego spadła oraz drodze, jaką przebył od uzależnienia od Agrypiny do decyzji o jej zabójstwie.

„Agrypina. Cesarstwo we krwi” to godna uwagi i polecenia pozycja dla miłośników powieści historycznych i historii starożytnej, której największym bodajże atutem jest bogato i barwnie przedstawione tło polityczno – obyczajowe epoki, wyjątkowa atmosfera Wiecznego Miasta z czasów cesarstwa, no i możliwość przyjrzenia się mu oczami kobiety, która stworzyła potwora i padła ofiarą własnej pychy i ambicji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzy siostry, trzy królowe

Książka wciągająca, jak każda tej autorki. Czytało się mi ją jednak bardzo ciężko chyba przez postać głównej bohaterki.

zgłoś błąd zgłoś błąd