Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W ramionach gwiazd

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Starbound (tom 1) | Seria: Moondrive
Wydawnictwo: Otwarte
7,52 (712 ocen i 162 opinie) Zobacz oceny
10
75
9
121
8
175
7
189
6
95
5
24
4
14
3
13
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
These Broken Stars
data wydania
ISBN
9788375151008
liczba stron
488
język
polski
dodała
Ag2S

"Jedno jego spojrzenie wystarczy, by rozpalić we mnie krew. Zdaje mu się, że nie widzę, jak wyciąga rękę w moją stronę i jak powstrzymuje się w ostatniej chwili. Jest niecierpliwy, ale potrafi się hamować – chce mnie odzyskać, ale czeka. Myśli, że mamy czas." Ikar, największy prom kosmiczny w całej galaktyce, rozbija się podczas rejsu. Jedyni ocaleni to Lilac – córka najbogatszego człowieka w...

"Jedno jego spojrzenie wystarczy, by rozpalić we mnie krew. Zdaje mu się, że nie widzę, jak wyciąga rękę w moją stronę i jak powstrzymuje się w ostatniej chwili. Jest niecierpliwy, ale potrafi się hamować – chce mnie odzyskać, ale czeka. Myśli, że mamy czas."

Ikar, największy prom kosmiczny w całej galaktyce, rozbija się podczas rejsu. Jedyni ocaleni to Lilac – córka najbogatszego człowieka w całej galaktyce, i Tarver – młody bohater wojenny, który nie należy do elity. Muszą zjednoczyć siły, by wrócić do domu i rozwiązać zagadkę tajemniczych wizji, jakie zaczynają ich nękać.
Wkrótce rodzi się między nimi uczucie. Jednak w świecie, z którego pochodzą, ich związek jest skazany na potępienie. Czy mimo to nadal będą chcieli opuścić planetę?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 492
Nostalgia | 2016-04-19

Znacie ten motyw, gdy ona i on trafiają na bezludną wyspę? Brzmi obiecująco i przeklęcie kusząco, prawda? Wydawałoby się, że dwóch rozbitków na obcej planecie zapowiada się równie ciekawie.

Gdy - jak na ironię - największy prom kosmiczny Ikar rozbija się, jedynymi ocalałabym z jego katastrofy okazują się być Lilac, nastoletnia dziedziczka największej międzygwiezdnej fortuny, i Tarver, młody żołnierz, który mimo swoich wojennych zasług, jest obiektem drwin z powodu swojego niskiego pochodzenia. Nie mając zbyt dużego wyboru, wspólnie przemierzają nieznaną planetę, na której się znaleźli. Co ich na niej czeka? Czy uda im się wrócić do domu? I czym są dziwne wizje, które ich nawiedzają?

Jest takie powiedzenie: „Co dwie głowy, to nie jedna”. Niestety, gdy chodzi o wspólne pisanie książki, to zwykle się ono nie sprawdza, tak jakby pisarze zamiast zwiększyć w ten sposób swoje możliwości, to odwrotnie proporcjonalnie jest zmniejszali.

Można by pomyśleć, że skoro w historii była tylko dwójka bohaterów (bo resztę można spokojnie pominąć), to ich kreacje będą bardziej... pomysłowe. Nic bardziej mylnego, bo nawet podwójne siły twórczyń nie podołały temu zadaniu. Stworzyły szablonowe postacie, które nie dość, że nie wzbudzały sympatii, to jeszcze wielokrotnie denerwowały Mnie swoim zachowaniem, a w szczególności – niedorzecznymi myślami. Wątek romantyczny zemdlił Mnie od momentu, gdy siebie zobaczyli, ocenili swój wygląd/zachowanie, później odstawili szopkę i ciągnęli tę farsę do czasu, gdy nagle im się to odwidziało. A ich przesadna formalność, wołająca o pomstę do nieba, psuła zupełnie i tak już konającą atmosferę.

Fabuła przywodziła Mi na myśl słabe połączenie „Przez burze ognia” i „Cieni Ziemi”. Tu też występował motyw wędrówki, choć nie można powiedzieć, by obfitowała on w ciekawe czy niebezpieczne momenty – przez większość książki był to monotonny i jednostajny „spacer”. Dynamika akcji była więc bliska zeru. Dopiero przyczyna i następstwo związane z zabawą z ogniem sprawiły, że zamarłam, gdyż to był zwalający na kolana zwrot akcji i okazał się praktycznie jedyną rzeczą, która zrobiła na Mnie dobre wrażenie. Kwestia wizji była taka nijaka i rozczarowująca.

Język, którym pisana była ta powieść, był prosty, zwyczajny, bez upiększeń – można było się nim trochę znudzić i rozczarować. Szczególnie, gdy okazało się, że bohaterowie i fabuła również pozostawiają wiele do życzenia.

„W ramionach gwiazd” było książką, od której bił potencjał. Jednak nie było w niej nic porywającego: ani bohaterów, ani fabuły, ani akcji, ani wątku romantycznego. Choć okłada robi wrażenie. ;3

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielki Mistrz

Pierwsza gwiazdka mniej za pierwszych kilkadziesiąt stron, które były przypomnieniem poprzedniej części + częste powtarzanie faktów, jalby czytel...

zgłoś błąd zgłoś błąd