Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tajemnica jeziora

Tłumaczenie: Zbigniew Gieniewski
Cykl: Philip Marlowe (tom 4) | Seria: Dobry kryminał
Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller
6,8 (223 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
17
8
32
7
90
6
41
5
28
4
5
3
4
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Lady in the Lake
data wydania
ISBN
9788374700702
liczba stron
248
język
polski

Inne wydania

Kiedy żona Derace a Kingsleya ucieka od niego, ten wynajmuje Philipa Marlowe a. l pokazuje mu pożegnalny telegram Crystal nadany z El Paso. Jednak szybko okazuje się, że ostatni kochanek Crystal, Chris Lavery, wcale nie wie, gdzie i z kim wybrała ona wolność. A gdy inna kobieta zostaje zamordowana w letniskowej posiadłości Kingsleyów nad Jeziorem Małego Jelonka, sprawa przybiera już dużo...

Kiedy żona Derace a Kingsleya ucieka od niego, ten wynajmuje Philipa Marlowe a. l pokazuje mu pożegnalny telegram Crystal nadany z El Paso. Jednak szybko okazuje się, że ostatni kochanek Crystal, Chris Lavery, wcale nie wie, gdzie i z kim wybrała ona wolność. A gdy inna kobieta zostaje zamordowana w letniskowej posiadłości Kingsleyów nad Jeziorem Małego Jelonka, sprawa przybiera już dużo mroczniejszy obrót. Dla Marlowe a także, gdy trafi na kolejne trupy i nerwowych policjantów..

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (503)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2073
onika | 2014-12-31
Przeczytana: grudzień 2014

„Topielica” Raymond’a Chandler’a to przyzwoity, klasyczny kryminał, który może nie powala na kolana, ale dobrze się go czyta, choć nie można mówić o dużym zaskoczeniu przy wyjaśnieniu całej historii.

Filip Marlow podejmując się odnalezienia Crystal Kingsley nawet nie przeczuwał na jak skomplikowaną sprawę trafił. Ale dzielny detektyw potrafi rozwikłać każdą zagadkę i nie ważne jak bardzo będę mu przeszkadzać wszyscy zainteresowani czy policja. Biorąc pod uwagę, jak często Marlow doznaje uszczerbków na zdrowiu w czasie prowadzenia śledztwa, to jestem pod wyrażeniem głębi jego przemyśleń i upartego dążenia do celu.

Chandler doskonale potrafi komplikować swoje historie, a lejący się strumieniami alkohol i papierosowy dym wprowadzają do jego kryminałów specyficzny klimat. Niektóre zachowania jego detektywa irytowały mnie mocno, no ale Marlow jest konsekwentnie specyficzny.

Zbyt często powtarzane pewne informacje dość szybko naprowadziły mnie na rozwiązanie zagadki zaginięcia pani...

książek: 5181

Dobry kryminał wartka akcja, trzyma w mocnym napięciu szybko się czyta.
Naprawdę świetny, a akcja znakomita.
Napisany w ciekawym stylu rewelacyjny kryminał!!!!

książek: 2367
geokuba | 2014-04-28
Przeczytana: 28 kwietnia 2014

Filip Marlowe ma odnaleźć żonę Derace Kingsleya. Gdzieś się zagubiła, biedaczka. Trop go zaprowadził nad jezioro, gdzie wpatrzony w jego toń, przy pogawędce z tubylcem, zauważa na dnie wystającą spod podwodnego molo rękę topielca. Jak się okazuje później – topielicy. Zawiadamiając organy lokalnej władzy Marlowe ma okazję poznać sympatycznego, jowialnego szeryfa Jima Pattona, jedną z barwniejszych postaci w książce. Z kolei mniej sympatycznym facetem jest policjant Degarmo z Bay City. W ogóle spotkania Marlowa z tamtejszą policją nie wychodzą mu na zdrowie; nawet trafia w pewnym momencie na noc do aresztu: „Usiadłem znowu na pryczy. Była zrobiona z płaskich stalowych prętów pokrytych materacem. Dwa ciemnoszare koce leżały złożone dość równo. Było to bardzo przyjemne więzienie. Mieściło się na dwunastym piętrze nowego ratusza. Był to bardzo przyjemny ratusz. Bay City to bardzo przyjemne miasteczko”. Na uwagę zatroskanego klawisza, że Marlowe trochę utyka, czyżby się o coś potknął?...

książek: 3353
żabot | 2014-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2014

Dobry, klasyczny kryminał w starym stylu. Czyta się, aż miło. Mam wrażenie, że współcześni twórcy sensacji nie potrafią już pisać dobrego, detektywistycznego thrillera. Wystarczy sięgnąć choćby po Chandlera by zobaczyć, że nie trzeba stosów trupów poszatkowanych piłą mechaniczną, nie trzeba terrorystów, międzynarodowych gangów, komandosów strzelających do wszystkiego z granatników czy psychopatów latających z brzytwą w ręku, żeby skonstruować intrygę trzymającą w napięciu. Od samego początku jest zagadka, która w trakcie lektury gmatwa się coraz bardziej i jest zaskakujące zakończenie. Co najważniejsze, autor nie uprawia wodolejstwa i nie komplikuje intrygi dla samej komplikacji, żeby zwiększyć objętość książki, bo agent wydawniczy zadał pracę domową na co najmniej 400 stron. Po serii książek Jo Nesbo i Lee Childe’a ten ponad półwieczny staroć jest jak powiew świeżego powietrza w zatęchłym hangarze.

książek: 243
Ewa | 2013-11-18
Na półkach: Przeczytane

Książka napisana w dobrym stylu, ciekawa akcja, interesujące charaktery bohaterów. Myślę, że dość intrygujące jest wyjaśnienie zagadki, której rozwiązania podjął się detektyw Marlow.

książek: 2121

Klasyka najwyższego lotu.Dzisiejsze kryminały są tylko bladym odbiciem dzieł Chandlera.
Odkąd pierwszy raz zetknęłam się z jego twórczością,mam słabość do takich pokręconych,z gruntu uczciwych i miękkich jak wosk w środku, twardzieli ,jakim jest bohater powieści.Detektyw Philip Marlowe jest jak pies myśliwski-kiedy złapie trop, nic go nie powstrzyma,ani "grube ryby",którym przeszkadza,ani "manto" spuszczone przez czarne charaktery,ani demoniczne,klejące się do niego kobiety.
Zawsze kiedy czytam Chandlera mam wrażenie,że jest nadymione w pokoju.

książek: 1072
szopenfeldziarz | 2015-11-17
Przeczytana: 17 listopada 2015

Szybka powieść, która jest cudowna. Mamy zwroty akcji i mało przewidywalne zakończenie. Mimo zapracowania chciało się ją czytać.

książek: 117
AllAboutEve | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane

Historia zaczyna się ciekawie i trzyma kilkadziesiąt stron w napięciu. Potem napięcie trochę siada i opowieść staje się mało fantazyjna. Morderstwo jak i motywy mordercy dobrze uzasadnione.
Ogólnie - dobry kryminał.

książek: 1350
Kacha | 2013-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2013

Kryminał. I jak na kryminał przystało jest detektyw, jest morderstwo. Jest wiele pytań i mało odpowiedzi. Po troszku wyjaśnia się wszystko w trakcie, a finał.. finał zaskakuje. Ciekawe, czy był ktoś, kto się domyślił zakończenia.. Ja byłam jak najdalej:)
Pozdrawiam

książek: 871
Alannada | 2011-01-20
Na półkach: Przeczytane

Na Tajemnicę jeziora natknęłam się i zafascynował mnie tytuł. W końcu w jeziorze może być dużo ciekawych tajemnic, na przykład ktoś w rodzaju Pani Jeziora, a z Panią Jeziora to już się znamy... Tym bardziej, że zmylił mnie anglojęzyczny tytuł...

Książkę ową popełnił Chandler Raymond w 1943 roku. W Polsce książka była znana już od 1958. Wydanie z 1992 roku, na które natknęłam się w sieci, wydało wydawnictwo "Amax", a to, które dopadłam, z 2007 roku wydało wydawnictwo C&T. Nie znalazłam stron żadnego z powyższych, więc wybaczcie brak linków.

Opowieść zaczyna się kiedy nasz detektyw Marlowe dostaje dość delikatnej natury zlecenie. Otóż pewnemu bizmesmanowi zaginęła żona. Wzięła i zwiała, małpa jedna. A sprawy nie należy rozgłaszać, boby to popsuło wizerunek męża.

Niestety, kochanek, z którym miała to niby uciec, właśnie stygnie w swoim domu i bez nekromanty nie da się z nim pogadać. A to nie jest koniec.

No cóż, nie jestem znawczynią kryminału, ale jak na laika ten mi się podobał....

zobacz kolejne z 493 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd