Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

O pisaniu

Tłumaczenie: Marek Fedyszak
Wydawnictwo: Noir sur Blanc
7,44 (61 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
5
8
18
7
20
6
9
5
2
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
On Writing
data wydania
ISBN
9788373926011
liczba stron
250
język
polski
dodała
Justyna Lesień

Przenikliwe i poruszające refleksje i rozmyślania jednego z naszych najbardziej obrazoburczych, przykuwających uwagę i sławnych mistrzów o sztuce pisania i literackim rzemiośle. Opowiadania, wiersze i powieści Charlesa Bukowskiego wycisnęły trwałe piętno na naszej kulturze. W niniejszym zbiorze korespondencji - listów do wydawców, redaktorów, przyjaciół i kolegów po fachu - pisarz dzieli się...

Przenikliwe i poruszające refleksje i rozmyślania jednego z naszych najbardziej obrazoburczych, przykuwających uwagę i sławnych mistrzów o sztuce pisania i literackim rzemiośle.

Opowiadania, wiersze i powieści Charlesa Bukowskiego wycisnęły trwałe piętno na naszej kulturze.

W niniejszym zbiorze korespondencji - listów do wydawców, redaktorów, przyjaciół i kolegów po fachu - pisarz dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat sztuki tworzenia.

'O pisaniu' ukazuje artystę brutalnie szczerego w opisie mozolnej pracy i bezkompromisowego w ocenie absurdów życia - oraz sztuki. Rzuca światło na skomplikowaną bluźnierczą naturę pisarza będącego ikoną kontrkultury i prawdziwą amerykańską legendą - "laureatem amerykańskich nizin społecznych" (Time) - który ze stoickim spokojem przedstawiał poniewieranych i zdeprawowanych członków społeczeństwa. Odkrywa artystę opierającego się na tym, co instynktowne, w którego twórczości rozbrzmiewa główna myśl: "Nie staraj się".

'O pisaniu' to książka przenikliwa, przejmująca i często przezabawna, pełna nie tylko niezapomnianych sformułowań, ale i charakterystycznej dla Bukowskiego surowości, i ożywiona chwilami wdzięku, intymności i patosu.

 

źródło opisu: http://www.noir.pl/ksiazka/687/Charles-Bukowski-O-pisaniu

źródło okładki: http://www.noir.pl/ksiazka/687/Charles-Bukowski-O-pisaniu

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1598

Rób nieporządek w chaosie

Bukowski pisał wiersze, pisał prozę, pisał fikcję, pisał o swoim życiu. Bukowski pisał, pisał, pisał. Wszystko, co robił, służyło pisaniu, bo pisał o wszystkim, co robił. Bukowski pisał też listy. Nieważne - dupczył, pił, grał na wyścigach, harował przy dorywczych pracach – zawsze miał z tyłu głowy pisarstwo.

Pisał ich sporo, tych listów, by kontaktować się z wydawcami, ludźmi pióra, by załatwiać sprawy związane z pisaniem. Abel Debrito w zeszłym roku postanowił opracować i wydać tom, który pokaże Bukowskiego i wybór jego epistolografii. Wybór, o tyle ciekawy, że stanowi praktycznie przekrój przez całe twórcze życie autora „Ham on Rye”. Możemy dziś go poznać dzięki wydawnictwu Noir sur Blanc i przekładowi Marka Fedyszaka.

Bukowski w tym tomie „mówi jak jest”, nie owija w bawełnę, ale nie jest tak drapieżny jak w swoich tekstach czysto literackich. Często przyjmuje postawę obronną, próbuje tłumaczyć swoją literacką wściekłość i ordynarność. Nie odcinajmy się od rzeczywistości autocenzurą świętoszka - mówi w pewnym momencie, delikatnie, ale stanowczo dystansując się od ataków na jego prozę.

Bukowski w swojej prozie „mówi jak jest” i nie bierze jeńców. W listach też tak próbuje. Szczególnie mocno obrywa się kolegom po piórze. Bukowski oprócz Celine'a nie darzył zbyt wielu sympatią. No, może jeszcze lubił kompletnie u nas nieznanego Johna Fante, ale i jemu się w pewnym momencie dostaje za swoje. Z tym, że gdy pisze bezpośrednio do innych pisarzy, np. Henry'ego Millera, to już...

Bukowski pisał wiersze, pisał prozę, pisał fikcję, pisał o swoim życiu. Bukowski pisał, pisał, pisał. Wszystko, co robił, służyło pisaniu, bo pisał o wszystkim, co robił. Bukowski pisał też listy. Nieważne - dupczył, pił, grał na wyścigach, harował przy dorywczych pracach – zawsze miał z tyłu głowy pisarstwo.

Pisał ich sporo, tych listów, by kontaktować się z wydawcami, ludźmi pióra, by załatwiać sprawy związane z pisaniem. Abel Debrito w zeszłym roku postanowił opracować i wydać tom, który pokaże Bukowskiego i wybór jego epistolografii. Wybór, o tyle ciekawy, że stanowi praktycznie przekrój przez całe twórcze życie autora „Ham on Rye”. Możemy dziś go poznać dzięki wydawnictwu Noir sur Blanc i przekładowi Marka Fedyszaka.

Bukowski w tym tomie „mówi jak jest”, nie owija w bawełnę, ale nie jest tak drapieżny jak w swoich tekstach czysto literackich. Często przyjmuje postawę obronną, próbuje tłumaczyć swoją literacką wściekłość i ordynarność. Nie odcinajmy się od rzeczywistości autocenzurą świętoszka - mówi w pewnym momencie, delikatnie, ale stanowczo dystansując się od ataków na jego prozę.

Bukowski w swojej prozie „mówi jak jest” i nie bierze jeńców. W listach też tak próbuje. Szczególnie mocno obrywa się kolegom po piórze. Bukowski oprócz Celine'a nie darzył zbyt wielu sympatią. No, może jeszcze lubił kompletnie u nas nieznanego Johna Fante, ale i jemu się w pewnym momencie dostaje za swoje. Z tym, że gdy pisze bezpośrednio do innych pisarzy, np. Henry'ego Millera, to już nie wali ze swych grubych dział. Możliwe, że dlatego ich nie lubił, bo go onieśmielali ci wszyscy mędrcy pióra? Nie był w stanie podjąć z nimi polemiki na innym poziomie niż jego ból jego świata, a wiedza na temat literatury była fragmentaryczna i chimeryczna zarazem.

Listy Bukowskiego, podobnie zresztą jak poezja, są bezpośrednie, wręcz kompulsywne. Tak też wyraża się o swoim pisaniu – wszystko, co najlepsze jest wypowiedziane w pierwszym momencie, gdy myśl się rodzi, mimo błędów i niedokładności. Nie warto tego poprawiać, bo słowa tracą wtedy swoją moc. Właśnie dlatego tyle tutaj błędów i poprawek. Ale także rysunków. Nie znaliśmy go z tej strony, ale te listy momentami zmieniają się w komiksy.

„Nieporządek w chaosie robisz mi” albo „Robisz mi nieporządek w chaosie” - jak kto woli. Właśnie tak robi mi pisanie Bukowskiego. Te listy są „nieporządkiem w chaosie” jego twórczości. Nie ma metody, nie ma warsztatu, nie ma myślenia. Jest dzieło. Czysty ekstrakt emocji i prawdy. Nie ma pracy – pisze o tym, że nigdy nie traktował swego pisania jak pracy. I to jest najważniejsza „myśl” jak dla mnie. Chcesz być dobry, nie myśl, nie bój, nie kombinuj, tylko rób to, co daje ci radość. Nie dla nagrody, nie dla pozycji. Po prostu dobrze się baw i swój „rób nieporządek w chaosie”. A wygrasz w świecie bez recept.

Sławomir Domański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (241)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 81
Ahsan | 2017-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2017

Świetna lektura, polecam szczególnie osobom piszącym, można znaleźć sporo wskazówek. A, przede wszystkim, żywy, ironiczny i lekko wulgarny styl Bukowskiego, który kochał pisać aż do samego końca.

książek: 1598
lapsus | 2016-11-26
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 25 listopada 2016

Normalne, zwykłe, chore listy Hanka. Inspirująca lektura, ale trzeba być uważnym, by nie umknęło to, co istotne w chaotycznej zbitce kompulsywnych wybuchów."Są mężczyźni, którzy gwałcą i którzy myślą o gwałceniu... samo to, że jakiś mężczyzna jest czarny, nie oznacza, ze nie może być sukinsynem.Nie odcinajmy się autocenzurą od rzeczywistości z pozycji świętoszka". "Sława+nieśmiertelność to zabawy dla innych".

książek: 1062
monweg | 2016-11-09

„(…)Bukowski w pewnym sensie jest legendą swoich czasów… szaleńcem, samotnikiem, kochankiem… czułym, gwałtownym… nigdy takim samym… to wyjątkowe opowiadania, w których czerpie pełnymi garściami ze swojego burzliwego i niemoralnego życia… makabryczne i nieskalane… nie sposób ich czytać i pozostać tym samym człowiekiem”.Cóż… coś w tym stylu… sam nie wiem, Lawrence… Jak sądzisz?"

Charlesa Bukowskiego nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jeśli jednak ktoś jeszcze nie poznał jednego z najbardziej ordynarnych i prawdziwych pisarzy amerykańskich, to zacytowana wyżej notka autorstwa samego Bukowskiego powinna wystarczyć za krótkie przedstawienie. Ogromnym wysiłkiem Abel Debritto zebrał najbardziej interesujące listy starego świntucha, które autor Listonosza napisał na przestrzeni blisko pięćdziesięciu lat do swoich przyjaciół, wydawców, innych twórców… Niewiarygodne jest to, że Bukowski nie przejmował się poziomem zażyłości z osobą, z którą korespondował. Dlatego też listy...

książek: 1648

"rodzimy się, by umrzeć. jesteśmy tylko kręglami do zbicia, przyjacielu."

Nowy Bukowski na mojej półce jest jak zawsze mile widziany. Ba! Powiedziałabym nawet, że szaleńczo wyczekiwany. Tym razem jednak nie dostajemy kolejnego zbioru opowiadań, wierszy czy wznowienia książki. O pisaniu przyciągnęło mój wzrok nie tylko z powodu wielkiego napisu BUKOWSKI na okładce, jednak zaintrygowało mnie to, co znajduje się w środku. Mamy możliwość zajrzenia do prywatnej korespondencji człowieka tak pełnego werwy i samozaparcia, jakim był Charles Bukowski. Można o kimś pisać biografie, przydługie artykuły, jednak nic nie odda tak drugiej osoby jak jego własne listy, pisane do przyjaciół, wydawców. Możecie mi zaufać: po lekturze O pisaniu będziecie czuć się tak, jakby Charles Bukowski był osobą tak Wam dobrze znaną, jak najbliższy przyjaciel.

Każdy, kto przeczytał choć jedną książkę, jeden wiersz, Bukowskiego zna go jako kogoś bardzo kontrowersyjnego; osobę, która nie boi się mówić, co myśli....

książek: 248
Tomasz Wojewoda | 2016-10-07
Przeczytana: 07 października 2016

"O pisaniu" to zbiór listów Charlesa Bukowskiego z lat 1945-1993, których motywem przewodnim, mniej lub bardziej zauważalnym, jest literacka twórczość, pisanie. Wyłania się z nich obraz Bukowskiego, jako człowieka nieco różniącego się od Henry'ego Chinaskiego, bohatera jego prozy, którego przyjęło się uważać za literackie porte-parole autora. Bukowski w swoich listach jawi się jako osoba o nieprzeciętnej wrażliwości, czasem wręcz zagubiona w meandrach otaczającego go świata, odczuwająca świat boleśnie każdym porem skóry. Wbrew swojej literackiej legendzie, nie jest nawet aż tak często pijany (choć, za każdym razem, gdy pije przy pisaniu listu, nie omieszkuje tego zaznaczyć), nie "zalicza" nawet aż tak wielu kobiet, jak jego bohater. Jest wyrzutkiem, samotnikiem, przeżartym cynizmem aż do szpiku kości (to akurat podobnie do Chinaskiego), dla którego jedynymi istotnymi rzeczami nie są sława, wieczory poetyckie, czy wykłady creative writing, a to żeby mieć się czego napić, móc słuchać...

książek: 86
Tomek | 2016-10-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Rzecz dla najbardziej zagorzałych fanów Hanka. Przysłowiowy czytelnik Bukowskiego – mężczyzna w podróży służbowej, może być nią wręcz zniesmaczony. Tu kobiety i alkohol pojawiają się tylko jako niewiele znaczące fragmenty tła. Hank, jaki wyłania się z korespondecji z przyjaciółmi i wydawcami, to człowiek delikatny i wrażliwy, choć także impulsywny literaturoholik, dla którego pisanie było jedyną szansą na ucieczkę przed szaleństwem, którym było dla niego zwyczajne, mieszczańskie życie. To dzięki niej mógł przyglądać się ludziom i codzienności ze stoickim spokojem, czasem z lekkim drwiącym uśmieszkiem. Tylko jedno go wyprowadzało z równowagi, tylko jednego tak naprawdę nie lubił – świata literatury, kolegów po piórze, pisarzy i poetów. Uważał, że w większości to ludzie mali, pozbawieni talentu, przytłoczeni miłością własną i uzależnieni od poklasku, a przez to schlebiający masowym gustom, piszący to, czego się od nich oczekuje, a nie tworzący Sztukę. W odróżnieniu od nich Buk nie...

książek: 517
Megajra | 2016-10-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 października 2016

Recenzja ukazała się na blogu Okiemwielkiejsiostry.blogspot.com

Charles Bukowski jest jedną z moich największych literackich miłości. Prozę Starego Świntucha czytam powoli i z przyjemnością, smakując ją jak doskonałą whisky. Czasem zdarza mi się nią zachłysnąć, wpaść w ciąg, po którym, dla własnego zdrowia, muszę Bukowskiego odstawić. Trudno jest jednak pozbawić się trucizny, która zapewnia tak niesamowite odczucia, huśtawkę nastrojów zawierającą w sobie to, co najcudowniejsze ze stanu upojenia i to, co najpodlejsze z wyniszczającego kaca. Dlatego rzucam się na każdą książkę Buka, jak bezzębny menel na marnego bełta.

Tym razem jednak Oficyna Wydawnicza Noir sur Blanc postanowiła skonfrontować nas ze zgoła inną twórczością Bukowskiego. To nie proza ani poezja, lecz zbiór listów, które autor przesyłał wydawcom, redaktorom a także innym pisarzom. Spodziewałam się uczty, prawdziwej orgii humoru i zgryźliwości, ostrych i bezkompromisowych uwag na temat społeczeństwa, literatury i...

książek: 893
anetapzn | 2016-11-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 listopada 2016

O pisaniu Charlesa Bukowskiego to zbiór listów, które w latach 1945–1993 pisał do redaktorów czasopism literackich, wydawców oraz zaprzyjaźnionych pisarzy. Listów w całości lub ich fragmentów jest dużo. Nic dziwnego. Bukowski miał niebanalną, fascynującą osobowość, wiele przemyśleń i tym wszystkim lubił się dzielić ze znanymi, ale także nieznanymi osobami.
Odbiorcy listów są różni. Jednak w tym tomie zdecydowanie przeważają listy, których odbiorcami byli redaktorzy i wydawcy. Może dziwić tak mała liczba korespondencji z innymi pisarzami. Wytłumaczenie jest proste. Bukowski starał się trzymać jak najdalej od kolegów po fachu, nie miał o nich najlepszego zdania.
Korespondencja zawarta w tej książce jest taka, jaki był jej autor - niebywale inteligentna, równie złośliwa, momentami nawet ordynarna, chamska. W każdej ze swoich książek Bukowski jest widoczny jako osoba, która mówi/pisze to co myśli, bez owijania w bawełnę, jako człowiek bez kompromisowy. W O pisaniu widać to jeszcze...

książek: 1386
asia_las | 2017-02-27
Na półkach: Przeczytane

Polecam, polecam, polecam tę książkę, czyli zbiór listów Bukowskiego. Coś pięknego. Uderza przede wszystkim żarliwe zaangażowanie w pisanie, które dla tego poety i pisarza było potrzebą niemalże fizjologiczną. Teraz dopiero mogę powiedzieć, że poznałam Bukowskiego, bo jednak jego alter ego, czyli Henry Chinaski, to niepełny portret.

książek: 278
rid1625 | 2017-03-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 marca 2017

Bardzo ciekawa i pouczająca lektura listów z życia Bukowskiego. Zdecydowanie dobra pozycja dla fanów, udojrzala pojęcie o pisaniu.

zobacz kolejne z 231 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literacki Horoskop LC – Książkowa Waga

Przyszła jesień i przyniosła kolejne przetasowania. Również te gwiezdne. Swoje zodiakalne panowanie rozpoczyna teraz Waga. Jakimi pisarzami są osoby urodzone pod znakiem Wagi, a jakimi czytelnikami? Książki prawdę powiedzą. Zachęcamy do czytania charakterystyki i naszych wróżb na ten tydzień.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd