Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ręka mistrza

Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,59 (7585 ocen i 629 opinii) Zobacz oceny
10
824
9
1 369
8
1 848
7
1 993
6
907
5
419
4
108
3
88
2
18
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Duma Key
data wydania
ISBN
9788376480459
liczba stron
640
kategoria
horror
język
polski

Edgar Freemantle w ciężkim wypadku samochodowym traci rękę i zdrowe zmysły. Nękany niekontrolowanymi napadami szału, musi zacząć życie od początku. Za radą psychologa wyrusza na Duma Key, olśniewająco piękną i odludną wyspę na wybrzeżu Florydy, należącą do sędziwej Elizabeth Eastlake. Wynajmuje tam dom, wiedząc tylko jedno: chce rysować. Tworzone z chorobliwą pasją obrazy Edgara są owocem...

Edgar Freemantle w ciężkim wypadku samochodowym traci rękę i zdrowe zmysły. Nękany niekontrolowanymi napadami szału, musi zacząć życie od początku. Za radą psychologa wyrusza na Duma Key, olśniewająco piękną i odludną wyspę na wybrzeżu Florydy, należącą do sędziwej Elizabeth Eastlake. Wynajmuje tam dom, wiedząc tylko jedno: chce rysować. Tworzone z chorobliwą pasją obrazy Edgara są owocem talentu, nad którym stopniowo przestaje mieć kontrolę. Kiedy tragiczne dzieje rodziny Eastlake’ów zaczynają wyłaniać się z mroków przeszłości, nieposkromiona moc dzieł Freemantle’a objawia swe coraz bardziej przerażające i niszczycielskie możliwości.

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Reka_mistrza-p-29948-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 700
Paulina | 2013-02-23
Przeczytana: 23 lutego 2013

To nie jest po prostu kolejna powieść grozy. To historia, w której zawarty jest mały świat; świat, który nie ogranicza się do małego półwyspu zwanego Duma Key, ale zatacza ogromne kręgi. To opowieść o słabościach, przekraczaniu własnych granic, przenikania się prawdy i fałszu; wreszcie - psychologiczna opowieść z silnym przekazem, spowita w całun horroru. Stephen King w wywiadzie opowiedział, jak powstał mglisty pomysł, który następnie po pięciu latach został spisany jako "Ręka Mistrza". Mianowicie napis: "Caution! Children" wprawił go w zadumę. Na jakie dzieci należy uważać? I nagle miał przed oczami obraz martwych dzieci, trzymających się za ręce.

Główny bohater powieści, Edgar Freemantle, miał dobre życie. Dwie piękne córki, śliczna żona, fantastycznie prosperująca firma budowlana. I nagle to wszystko się zmieniło, la loteria. W jego samochód walnął dźwig, pozbawiając go nie tylko ręki i pełnej sprawności w prawej nodze, ale i - na moment - zdrowych zmysłów. Rósł w nim gniew, ilekroć doznawał zaników pamięci (i to absurdalnych z pozoru - bo jak można nagle zapomnieć, jak się mówi na krzesło?), a tenże gniew przechodził w agresję. Pam, żona Edgara, poprosiła o rozwód, a kiedy Edgar miał już zamiar się zabić, jego przyjaciel - psycholog - zapytał go:

- Powiedz mi, Edgar. Czy jest coś, co sprawia ci radość?

A Edgar odpowiedział:

- Kiedyś lubiłem szkicować.

Zwyczajna gadka, ot, a ja kiedyś lubiłam śpiewać pod prysznicem, a przecież nikt przy zdrowych zmysłach (i zdrowym słuchu) nie zachęciłby mnie do kontynuowania tej pasji. Ale, jak widać, niedoszły samobójca jakiś tam pokład talentu rzeczywiście miał, a zatem - zgodnie z umową - Edgar wyjechał na rok na Florydę, by zamieszkać w różowym Przylądku Łososi (zwanym Wielkim Koralem) i rozpocząć drugie życie. Jednoręki, złamany psychicznie i fizycznie człowiek - dosłownie i w przenośni - stanął na nogi, odkrył w sobie niezmierzone pokłady talentu i zaczął malować kiczowate - z pozoru - zachody słońca nad Florydą. Tylko te obrazy miały w sobie moc, którą udźwignąć mógł jedynie człowiek, specjalnie przez Dumę sprowadzony...
"...chore ciało i umysł są właściwie wcieleniem dyktatury. Nie ma tyrana równie bezlitosnego jak ból ani despoty, który dorównywałby okrucieństwem poplątanym myślom"
Po prawdzie - trochę ściemniam. To nie Edgar odkrył w sobie talent, odkryła go w nim Duma. Duma ze swoimi tajemnicami, martwymi dziewczynkami i statkami-widmo, której dotychczasowym medium była staruszka chora na Alzheimera, facet z nabojem w mózgu i muszle, śpiewające pod podłogą Wielkiego Koralu jak zgraja nie całkiem martwych szkieletów.

Duma ma do opowiedzenia historię, i przyjęła sobie na kolejnego pośrednika Edgara, jednorękiego mistrza pędzla. Cena? Talent, owszem. Umiejętności nadprzyrodzone? Jak najbardziej. Zrozumienie? Cóż... Ja już znam odpowiedzi na kilka pytań. Czy Edgarowi uda się zrozumieć mowę własnych obrazów? Czy dojdzie do sedna tego, co wydarzyło się pewnego dnia tysiąc dziewięćset dwudziestego siódmego roku? I czym grozi poznanie tajemnicy, której źródło na moment (bagatela, osiemdziesiąt lat) wyschło, a teraz obudziło się na nowo w miejscu, przez które niepowołani tracą zdrowie - nie tylko fizyczne?
"Obrazy, które powstały na Dumie, były przesycone grozą, grozą, nad którą z najwyższym trudem dawało się zapanować. I ta groza była coraz bliżej. Nadciągała, niesiona zbutwiałymi żaglami"
"Ręka Mistrza" została napisana... ręką Mistrza. King po raz kolejny mnie zachwycił, wprawił mnie w osłupienie i czasem przeraził. Kilka razy rozbawił, raz nawet wzruszył; a niemalże każde zdanie smakowałam z ogromną przyjemnością. Słowa w tej powieści składają się w piękne, poetyckie zdania, przetykane mnogością muzyki, poezji i odniesień do kultury. Tu macie playlistę z utworami, które pojawiają się w tle powieści. Przyjemnie było słuchać tego, co i Edgar słuchał w czasie pracy. Uwielbiałam też sentencjonalne perełki Wiremana, króciutkie aforyzmy, przez które właśnie Wireman okazał się być moją ulubioną postacią w powieści. Zaś obrazy, malowane ręką Edgara są tak opisane, że widziałam je oczami wyobraźni; tak skrzętnie i drobiazgowo namalowane słowem, że niemalże namacalne. Zdolności, które posiada malarz, zachwycają i jednocześnie przerażają; to, co kryje się po drugiej stronie płótna malowanego nieobecną od czasu wypadku ręką zmienia to, co niemożliwe, w możliwe.

Minusów nie uświadczyłam. Nawet ta kingowa skłonność do gawędziarstwa i nadmiernego pławienia się w zbyt obszernych opisach nie działały na nerwy, a nudziły tylko momentami. Wszystko było na swoim miejscu. Całe 640 stron jest zaskakująco spójnych, wciągających i na wysokim poziomie. Fabuła zaś tak misternie uknuta, że gdyby to nie był King, automatycznie zrobiłabym się podejrzliwa.

"Ręka Mistrza" to kompleksowe, bardzo bogate dzieło literackie, wobec którego nie powinno się przejść obojętne. Fanom Mistrza zalecam, pozostałym - polecam.

„Karty z przeszłości każdy tasuje, jak mu pasuje.”

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwony Parasol

Historie oparte na faktach zawsze wydają mi się bardzo ciekawe, ponieważ w przypadku takich książek nie mogę sobie wmówić, że to jedynie fikcja litera...

zgłoś błąd zgłoś błąd