Wampir z M3

Cykl: Cykl z Wampirem (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,52 (4061 ocen i 332 opinie) Zobacz oceny
10
183
9
247
8
567
7
1 172
6
986
5
501
4
161
3
161
2
42
1
41
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375748758
liczba stron
336
język
polski

Wyklęty powstań ludu ziemi, powstańcie których dręczy głód... A więc twierdzicie Obywatelu, że wampiry istnieją? Niby kraj socjalistyczny, ateizm w modzie, a tu taka wtopa. I jak tu się krzyżem odwijać? Jak wodą, tfu, święconą chlapać? A czosnek tylko granulowany i z importu z bratniej Czechosłowacji! Myśl nowa blaski promiennymi, dziś wiedzie nas na bój, na trud. Być wampirem w PRL to...

Wyklęty powstań ludu ziemi, powstańcie których dręczy głód...

A więc twierdzicie Obywatelu, że wampiry istnieją? Niby kraj socjalistyczny, ateizm w modzie, a tu taka wtopa. I jak tu się krzyżem odwijać? Jak wodą, tfu, święconą chlapać? A czosnek tylko granulowany i z importu z bratniej Czechosłowacji!

Myśl nowa blaski promiennymi, dziś wiedzie nas na bój, na trud.

Być wampirem w PRL to nie przelewki. W społeczeństwie bezklasowym trudno tytułować się hrabią. Płaszcz i smoking nosi albo kelner, albo iluzjonista, a krew obywateli Rzeczpospolitej Ludowej ma posmak deficytu i reglamentacji.

Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata, przed ciosem niechaj tyran drży...

Ale nie czas, by kąsać zblazowanych arystokratów w zacisznych buduarach. Prawdziwy walor odżywczy ma krew opasłych badylarzy, cinkciarzy, partyjnych kacyków i córeczek UB-eków.

Ruszymy z posad bryłę świata, dziś niczym, jutro wszystkim my!

Bo my, wampiry z PRL mamy swoją godność! Nie wysysamy biednych sarenek i jagniątek. Nie nazywamy tego WEGETARIANIZMEM! Może nie pamiętamy już o wampirzych mocach, ale mamy spryt nasz narodowy! Pozyskamy dewizy, przekroczymy plan, a potem z dumą oznajmimy:

To wszystko każe nam powiedzieć mocno. I stanowczo: Burżuazyjnym skrytopijcom mówimy - NIE!

 

źródło opisu: http://www.matras.pl/wampir-z-m-3,p,198482

źródło okładki: http://www.matras.pl/wampir-z-m-3,p,198482

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6751)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2051
jamczyk | 2018-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 09 kwietnia 2018

Sympatyczny zbiór opowiastek z życia młodocianej wampirzycy w latach 80-tych ubiegłego wieku, u schyłku PRL-u, w uroczej Warszawie. Świetnie się czyta, a poczucie humoru autora, pozwala co jakiś czas wykrzywić lica. Uroku dodaje parę nawiązań do klasyki ogólnie pojmowanej fantastyki. Bardzo relaksująca lektura.

książek: 1303
annaroza | 2017-03-25
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 25 marca 2017

Dawno się tak nie ubawiłam podczas lektury. Absurdy PRL-u i wampiry - tego nawet Bareja nie wymyślił. A jeszcze te nawiązania do współczesnej popkultury: Coollenowie, mugole... Choć termin "mugole" J. K. Rowling wymyśliła w 1997 roku, więc jakim cudem używał go wampir-ślusarz w drugiej połowie lat 80-tych? Antycypuje? Sympatyczni bohaterowie, wartka akcja... Po prostu od książki nie można się oderwać.

książek: 2605
onika | 2015-02-05
Przeczytana: luty 2015

Czego mogłam się spodziewać po tytule tego wiekopomnego dzieła? Przecież sam zwrot „Wampir z M-3” podpowiada, że niniejszy zbiór opowiadań będzie przefiltrowaną przez specyficzne poczucie humoru wykładnią przemyśleń autora na uwierające go tematy – czyli w tym odcinku Andrzej Pilipiuk drze łacha z komunizmu i mody na wampiry tudzież wilkołaki.

Jest to lekka i całkiem przyjemna lektura, obficie wypełniona absurdami. Momentami jest bardzo zabawnie, zwłaszcza, gdy do głosu zostanie dopuszczona hrabianka Małgorzata – wampirzyca- świeżynka. Miałam wrażenie, że rozprawiając się z wizją wampirów pod znakiem „Zmierzchu”, autor chciał także odbębnić pewną pracę dydaktyczną, przybliżając młodzieży socjalistyczny punkt widzenia, jak również oddać hołd etosowi pracy. Przemówił mi do wyobraźni obraz „Wiecznego Robola”, zwłaszcza jego problematyczność dla ZUS-u.

Podoba mi się podejście Pilipiuka do tematu wampirów i wilkołaków, i to jakie pomysły miał na ich „moce” i potrzeby. Ale tak naprawdę...

książek: 819
Nina | 2017-07-19
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 19 lipca 2017

Fantastyczna lektura na poprawę humoru :) Absurd goni absurd, szara rzeczywistość PRL-u, a w niej wampiry, wilkołaki i inne dziwactwa. Och, jak ja to lubię, jak świetnie się przy tym bawię. Chciałabym to zobaczyć na dużym ekranie z jakąś fajną aktorską obsadą :)
Lubię poczucie humoru Pilipiuka i na pewno będę go czytać dalej, dopóki mi się nie znudzi :) Na razie jest super

książek: 1152
enga | 2011-01-12
Przeczytana: 12 stycznia 2011

Reprezentantka Fabryki Słów, z którą współpracuję mogłaby bez problemu zaświadczyć, że o tej książce marudziłam jej przez dobrych kilka miesięcy. W końcu dwa dni temu dotarła do mych rąk wyczekiwana pozycja, czy mogłam się oprzeć? Wychodząc z założenia, że wizyta u dentystki to coś średnio przyjemnego zabrałam sobie "Wampira z M-3" w celu umilenia czasu oczekiwania. Umilanie wyszło nieźle, a osoby dzielące ze mną poczekalnię pomyślały pewnie, żem świrnięta, bo co chwilę chichotałam pod nosem ;) Ale może w końcu słów kilka o samej książce...

Polska, początek lat 80-tych, szara rzeczywistość aż gryzie. Papier toaletowy jest towarem deficytowym, herbata gruzińska za dolary w Pewexie, a turecki dżins to szczyt mody. O rany... PRL i wampiry? Tak, moi drodzy, właśnie tak! Bo i w tym ustroju politycznym przyszło żyć wampirom. Nie tylko zresztą im ;) Ale jak wampir może wytrzymać, gdy tyle ograniczeń dookoła? Pozostaje mu - tak, jak wszystkim innym - kombinowanie na prawo i lewo!

Główną...

książek: 283
DonSzabla | 2014-03-27
Przeczytana: 27 marca 2014

Po przeczytaniu średniego "Rzeźnika drzew" postanowiłem, że kolejny raz dam szansę książce Pana Pilipiuka. Tym razem się nie zawiodłem i dobrnąłem do ostatniej strony z wielkim uśmiechem na ustach.

"Wampir z M-3" to zbiór bardzo fajnych opowiadań, przy których miło spędziłem czas. Warto dodać, że opowiadania są ustawione chronologicznie a główne role odgrywają zawsze te same postacie, więc nie odczuwa się tego zbioru opowiadań. Dla mnie to ogromna zaleta. Czytając "Rzeźnika drzew" nie byłem zbyt usatysfakcjonowany kilkoma opowiadaniami, które były zwyczajnie nudne. Tym razem na brak emocji nie mogłem narzekać.

Książka została napisana z humorem i wielkim dystansem do świata. Andrzej Pilipiuk wykreował barwne i wyraziste postacie, które rozbawią każdego czytelnika genialnymi dialogami i pokręconymi przygodami. Akcja opowiadań dzieje się w czasach PRL-u, ale znajdziemy w niej odnośniki do czasów współczesnych i innych dzieł autora, co bardzo mi się spodobało. Fabularnie ten zbiór...

książek: 26252

Na fali popularności "Zmierzchu", "Czystej Krwi" i innych historii o wampirach powstało tyle publikacji, że w zasadzie nie wiem, po co kolejny razy czytać o tym samym. Oczywiście zrozumiałym jest to, że skoro temat chwyta za serce i portfele potencjalnych czytelników, to czemu nie stworzyć czegoś nowego? Z tego powodu czekałem na to, aż któryś z czołowych polskich autorów fantasy postanowi napisać coś o popularnych bohaterach horrorów. Doczekałam się.
Padło na Andrzeja Pilipiuka, który widocznie stwierdził, że Polacy nie gęsi swoje wampiry mają, a nawet mieli i to w czasach PRL-u. Wszystko skrzętnie spisał na kartach książki "Wampir z M-3" za co chwała mu i dostatnie życie.
Twórca Jakuba Wędrowycza skupił się na tych, z którymi pierwszy ochlapus w naszym kraju walczył. Dzięki temu otrzymaliśmy historię o wampirach, która jest śmieszna, a jednocześnie celnie punktuje charakterystyczne dla PRL-u absurdy. W zasadzie już za czas akcji powinni Pilipiuka ozłocić, bo przyznam się...

książek: 238
Katalepsja Bóbr | 2011-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2011

"Fabuła nie jest z gumy, trzeba ją czyścić z rzeczy fabule zbędnych. Powieść to nie jest wór na świetne pomysły autora."

Tak powiedział Andrzej Sapkowski, który co prawda w swoich powieściach mnoży wątki, ale potrafi je później utrzymać w ryzach i doprowadzić do sensownej konkluzji. Nie potrafi tego natomiast Andrzej Pilipiuk, którego ostatnia powieść właśnie wpadła mi w ręce. Podobno - muszę tu uwierzyć na słowo, bo od dawna nie śledziłam jego obszernej twórczości - jest to wyjście z dołka po wyjątkowo słabym literacko okresie. Nie wiem jak głęboki był ten dołek, ale po lekturze stwierdzam, że do osiągnięcia poziomu gruntu brakuje jeszcze co najmniej kilku metrów. Czyta się tę książkę z rosnącym zdumieniem: ile można tu jeszcze upchnąć? I po co?


Z założenia miał to być chyba postmodernizm pełną gębą, ale wyszedł produkt naszpikowany rekwizytami rodem z PRL-u, który miał być swojski i oryginalny, a jest potwornie wymuszony. Wygląda to tak, jakby autor miał zaplanowane rozmaite...

książek: 3858
Adam | 2011-02-05
Przeczytana: 05 lutego 2011

Co by się stało gdyby przenieść Sagę ZMIERZCH do Polski? Jeszcze lepiej - w PRL-owskie lata 80-te?
Odpowiedź na to pytanie kryje parodia - bo tak to chyba trzeba odczytywać - która wyszła spod pióra Pilipiuka.
PRL-owska rzeczywistość nastręcza problemów o jakich bohaterom "ZMIERZCHU", nawet się nie śniło. Ot choćby - jak zdobyć benzynę w czasie kiedy paliwa są reglamentowane, potrzebną dla spalenia wampira.
Książką wzbudza salwy śmiechu - polecam szczególnie sceny z badania okresowego wampira ślusarza.
4 gwiazdki - bo można było chyba jeszcze lepiej wykorzystać pomysł :)

książek: 855
Breaking_Bad | 2018-05-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 maja 2018

Nie lubię książek i filmów o wampirach, zombie i innych nieumarłych. Uważam ogromną w ostatnich latach popularność i fascynację tą tematyką za przejaw zdziczenia obyczajów i ostatecznego upadku kultury. Między innymi dlatego omijałem do tej pory książki Pilipiuka z wampirem w tytule. Odkąd jednak Wielki Grafoman trafił na listę moich ulubionych pisarzy za sprawą swoich zbiorów opowiadań - w tym tych o Jakubie Wędrowyczu, postanowiłem dać szansę "Wampirowi z M-3".
Na szczęście Pilipiukowe historie o wampirach napisane są w konwencji pastiszu i przyprawione jego specyficznym poczuciem humoru i autoironią. Pojawia się np. Pan Samochodzik, którego możemy poznać od innej strony (lubieżny i nadużywający alkoholu). Wampiry opowiadają sobie legendy o Jakubie Wędrowyczu, a w jednym z rozdziałów pojawia się on osobiście razem z kumplem Semenem. Ciekawym pomysłem jest umieszczenie akcji w okresie późnego PRL z jego absurdami (gdzie nawet krew "ma posmak deficytu i reglamentacji") wśród...

zobacz kolejne z 6741 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
​Andrzej Łaski – operator ołówka

Lubi mówić o sobie „operator ołówka” bo żyje z rysowania. Bywa że maluje - uważa to jednak za fanaberię (duchową przynależność do świata cyganerii - którą gardzi). Komiks - ta niczym nie uzasadniona miłość, wynika z niespełnienia i braku umiejętności pracy w zespole. Gdyby nie ta wada genetyczna, byłby znakomitym reżyserem. Ale cóż - BYWA!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd