Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Morderstwa nad Shadow Creek

Tłumaczenie: Anna Zielińska
Wydawnictwo: Świat Książki
6,54 (271 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
16
8
44
7
75
6
74
5
25
4
12
3
14
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shadow Creek
data wydania
ISBN
9788380311237
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

W wyniku nagłej zmiany planów niezbyt dobrana grupa osób wybiera się na wycieczkę w góry. Jej uczestnikami są: Valerie, wkrótce rozwódka, jej nastoletnia zbuntowana córka Brianne, dwoje ekscentrycznych przyjaciół Melissa i James oraz Jennifer… nowa narzeczona męża. Valerie usiłuje się uporać z żalem do męża, a także z zazdrością wobec jego młodej i ładnej partnerki. Jennifer zaś boryka się z...

W wyniku nagłej zmiany planów niezbyt dobrana grupa osób wybiera się na wycieczkę w góry. Jej uczestnikami są: Valerie, wkrótce rozwódka, jej nastoletnia zbuntowana córka Brianne, dwoje ekscentrycznych przyjaciół Melissa i James oraz Jennifer… nowa narzeczona męża.

Valerie usiłuje się uporać z żalem do męża, a także z zazdrością wobec jego młodej i ładnej partnerki. Jennifer zaś boryka się z paroma poważnymi życiowymi problemami. Natomiast szesnastoletnia Brianne otwarcie buntuje się przeciw matce i gubi się w utkanej przez siebie sieci sekretów i kłamstw.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://wydawnictwoswiatksiazki.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 86
Dominika | 2016-03-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Właściwie powinnam rozpocząć od dawno, dawno temu, bo naprawdę nie pamiętam, kiedy ostatni raz czytałam książkę tego typu. Od czasu do czasu czytam thrillery i kryminały, i nawet lubię te gatunki coraz bardziej, ale lektura książki Joy Fielding, "Morderstwa nad Shadow Creek" w pewien sposób przeniosła mnie do czasów liceum, kiedy z koleżankami oglądałam filmy, w których krew tryskała na wszystkie strony, a my z przerażeniem śledziłyśmy losy bohaterów. Najnowsza książka Joy Fielding rozpoczyna się prologiem będącym zapowiedzią koszmaru, przez który przejdą bohaterowie, zresztą tytuł wyjaśnia w zasadzie wszystko, a pierwsze bestialskie morderstwa mamy już na samym początku, ale po kolei...
Valerie to kobieta wychowująca nastoletnią córkę, która już niebawem zostanie rozwódką, ponieważ jej mąż, delikatnie mówiąc, bardzo lubi damskie towarzystwo, co Valerie do tej pory akceptowała i przymykała oko na kolejne zdrady. Ale miarka się przebrała, gdy nakryła Evana z niejaką Jennifer w swojej sypialni. Cóż, samo życie. Związek Evana i Jennifer okazał się trwały, a para zdążyła się nawet zaręczyć. Evan to miłośnik szalonych wypraw i sportów ekstremalnych, dlatego zaplanował atrakcyjną wycieczkę, na którą zaprosił Jennifer i swoją córkę. Następuje jednak zmiana planów i zamiast Evana na wycieczkę jedzie Valerie, która dodatkowo zabiera w podróż swoich przyjaciół. Obecna żona, przyszła panna młoda, zbuntowana nastolatka i dwoje dość ekscentrycznych przyjaciół to mieszanka wybuchowa, krótko mówiąc, fatalnie dobrane towarzystwo i zapowiedź kłopotów, zwłaszcza że wyprawa okaże się obozem przetrwania, bo w okolicy grasuje dwoje morderców.
Zabójstwa, krew i szaleńcy, ludzie o psychopatycznej osobowości, którzy w mordowaniu nie widzą niczego złego, a nawet czują ogromne podniecenie to dość typowy pomysł na fabułę i jeśli mam być szczera, a z pewnością tego ode mnie oczekujecie, to niestety nie widzę w tym pomyśle niczego nadzwyczajnego, ani nowatorskiego. Joy Fielding nie przestraszyła mnie i nie sprawiła, że bałam się przewracać kolejne kartki, jednak skłamałabym twierdząc, że ta historia mnie nie zaciekawiła, bo to nawet nieźle napisana książka, ale ja w literaturze szukam czegoś więcej i takie historie nie robią już na mnie wrażenia. Wątek kryminalny, który w zamyśle miał być wiodącym, wcale nie jest tutaj najważniejszy i zdecydowanie przegrywa z wątkiem obyczajowym, bo o wiele ciekawsze są relacje pomiędzy bohaterami, gdzie aż roi się od emocji, kłamstw, intryg, niedomówień i różnych problemów osobistych. Wyprawa wiele zmieni w życiu tych ludzi, każe inaczej spojrzeć na pewne sprawy i raz jeszcze przemyśleć podjęte decyzje.
"Domek w górach na całkowitym odludziu. Tu nikt nie usłyszy twojego krzyku" - wielbiciele tego typu książek z pewnością będą zadowoleni, fani kanadyjskiej pisarki również.
Dominika Ławicka

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Roland

Zachęcona zwiastunem filmowym z wielką ciekawością wybrałam się na film. Niestety, po jego projekcji miałam jeszcze więcej pytań i wątpliwości odnośni...

zgłoś błąd zgłoś błąd