Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Raven

Tłumaczenie: Ewa Morycińska-Dzius
Cykl: The Florentine (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
6,91 (434 ocen i 116 opinii) Zobacz oceny
10
46
9
39
8
74
7
115
6
77
5
36
4
23
3
13
2
7
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Raven
data wydania
ISBN
9788328702462
liczba stron
512
język
polski
dodała
karollllllla

Niepełnosprawna, poruszająca się o lasce Raven Wood zajmuje się renowacją starych obrazów w galerii Uffizi we Florencji. Pewnego wieczoru, w drodze powrotnej do domu, jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując interweniować, sama ściąga na siebie wściekłość napastników. Wydaje się, że już nic nie może jej ocalić... A jednak. Z mroku wyłania się tajemnicza postać, która...

Niepełnosprawna, poruszająca się o lasce Raven Wood zajmuje się renowacją starych obrazów w galerii Uffizi we Florencji. Pewnego wieczoru, w drodze powrotnej do domu, jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując interweniować, sama ściąga na siebie wściekłość napastników. Wydaje się, że już nic nie może jej ocalić... A jednak. Z mroku wyłania się tajemnicza postać, która bezwzględnie rozprawia się z bandziorami. Kiedy zagadkowy wybawca pochyla się nad nią i szepcze jej do ucha niezrozumiałe słowa, Raven traci przytomność. Odzyskawszy ją stwierdza ze zdumieniem, że uległa niewytłumaczalnej przemianie: po jej ułomności nie został żaden ślad, jest teraz przepiękną, atrakcyjną kobietą. Jeszcze bardziej zaskakuje ją fakt, że minął tydzień, że w galerii wszyscy traktują ją jak obca osobę oraz że ze zbiorów znikła kolekcja bezcennych ilustracji Boticellego. Traktowana przez policję jako główna podejrzana, Raven szuka pomocy u najbogatszego i najbardziej wpływowego człowieka w mieście. Poszukiwania sprawców zuchwałej kradzieży oraz próby ustalenia tożsamości jej anonimowego wybawcy prowadzą ją w mroczne zakamarki Florencji, gdzie słowa "namiętność" i "strach" nabierają nowego znaczenia, i gdzie mieszkają istoty rodem z przerażających legend i sennych koszmarów.

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/106-erotyka

źródło okładki: http://muza.com.pl/106-erotyka

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 826
Martyna | 2016-04-20
Przeczytana: 20 kwietnia 2016

Czasem się zastanawiam, czy istnieją czytelnicy, którzy nigdy nie sięgnęli po żadną powieść o wampirach, bo ja chyba takiej osoby nie znam. Wiadomo, że Zmierzch był ogromną siłą napędową dla popularności tego rodzaju książek i że przez to właśnie autorzy tak chętnie sięgali po tę tematykę.
Było tego tak dużo, że ja osobiście miałam już przesyt, więc odstawiłam tego typu powieści i postawiłam na nich krzyżyk. Mimo to Raven przyciągnęła moją uwagę w stu procentach i nie mogłam odmówić sobie jej przeczytania.
Czy było warto?

Raven Wood jest niepełnosprawną, niezbyt urodziwą kobietą, która zajmuje się renowacją starych obrazów w galerii we Florencji. Pewnego wieczoru jest świadkiem brutalnego napadu na bezdomnego. Próbując go ocalić, sama ściąga na siebie wściekłość napastników i wydaje się, że wpadła w sytuację bez wyjścia, a jej los jest przesądzony. Wtedy właśnie z mroku wyłania się tajemnicza postać, która ratuje dziewczynę. Kiedy Raven odzyskuje przytomność, okazuje się, że przeszła całkowitą przemianę, ale nie ma pojęcia jak to się stało. Kobieta ma luki w pamięci i nie pamięta wydarzeń z ostatniego tygodnia. W dodatku po powrocie do pracy dowiaduje się, że z galerii skradziono kolekcję bezcennych ilustracji Boticellego, a ona sama staje się główną podejrzaną.
Wtedy właśnie mroczna postać znowu się pojawia...

Przyznam, że miałam wysokie oczekiwania względem tej książki. Subtelna okładka, intrygujący opis i cała masa rekomendacji innych blogerek, skutecznie zachęciły mnie do poznania tej historii. I choć tak, jak wspomniałam we wstępie, wampiry od kilku lat nie są mi zbyt bliskie, miałam nadzieję, że spędzę z powieścią kilka przyjemnych godzin.
No cóż... Początkowo zdecydowanie nie było miło.

Gdybym miała ocenić Raven na podstawie pierwszych 200 stron, moja ocena wahałaby się między 2-3/10. Szczerze powiedziawszy, gdyby nie był to egzemplarz od wydawnictwa, pewnie wylądowałby na mojej półce niedokończonych pozycji. Strasznie się namordowałam i wynudziłam przy pierwszych kilkunastu rozdziałach. Zbyt długie opisy, mało wyrazista bohaterka, brak dialogów - to wszystko złożyło się na niezbyt obiecujący początek.
Prawdą jest, że autor/ka (?) tworzy bardzo ładne, bogate w detale opisy krajobrazu, które pozwalają wyobraźni przenieść się w całości do przedstawionego miejsca i poczuć jego klimat. Byłoby to dużą zaletą, gdyby nie fakt, że trwało to zwyczajnie zbyt długo. W pewnym momencie ze znużenia aż zamykały mi się oczy, ale obietnice ze strony znajomej recenzentki, że wkrótce się rozkręci, sprawiły, że czytałam dalej aż doczekałam się ciekawszych fragmentów. Później było już znaczenie lepiej.

Druga połowa książki była naprawdę całkiem niezła. Szalenie podobała mi się postać Księcia, jego historia oraz świat, w jakim przyszło mu żyć. Od początku widziałam w nim znacznie więcej niż tylko wampira. Reynard spisał/a się w tej kwestii i mogę mu/jej tylko pogratulować tak dobrej postaci. Niestety nie mogę tego samego powiedzieć o Raven. Dziewczyna była strasznie, zatrważająco wręcz irytująca. Naprawdę starałam się zrozumień jej rozchwianie emocjonalne i dylematy, ale przez większość książki mi się to nie udawało. Doceniam natomiast, że autor/ka stworzył/a bohaterkę, która ma wady, kompleksy i mocno odstaje od współczesnych kanonów piękności. To zdecydowanie należy do potężnych plusów, gdyż dzięki temu w moich oczach była bardziej ludzka i naturalna.

Florencja pełna wampirów i skrywająca podziemny świat mrocznych, żadnych krwi istot, została stworzona w niebanalny sposób i wciągnęła mnie. Intrygi, morderstwa, spiski i konszachty były naprawdę ciekawym tłem dla romantycznej opowieści o miłości między człowiekiem a istotą nadprzyrodzoną. To jednak nie wystarczyło, aby zrobić na mnie piorunujące wrażenie. Książka broniła się jednak dobrym stylem i walorami językowymi.
Podsumowując całość: nie polecam, ale także nie odradzam tej powieści. Jestem pewna, że znajdzie ona grono odbiorców, których zachwyci (o czym mogą świadczy liczne rekomendacje na początku powieści). Ja do nich nie należę, ale ostatecznie nie dołączam też do grupy hejterów. Mój stosunek pozostaje obojętny.

[http://mowa-ksiazek.blogspot.com/]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
444

Powieść „444” Macieja Siembiedy stanowi jego literacki debiut. Opierając się na prawdziwych wydarzeniach, autor buduje wokół obrazu mistrza Jana histo...

zgłoś błąd zgłoś błąd