Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017
5,75 (4 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
52
słowa kluczowe
DC Comics, superbohaterowie
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Hari_Seldon

No i stało się! ERADICATOR powrócił. Tym razem pod postacią KRYPTON MANA, którego jedynym celem jest przywrócenie do dawnej świetności umarłej planety KAL-ELA. A ponieważ Ostatni Syn planety Krypton nie zamierza uczestniczyć w tym, co planuje zrobić przeklęta maszyna, konflikt jest nieunikniony. Tymczasem do bitwy przyłącza się niezawodny profesor Hamilton. Nie przegap, bo Venom zje... Uups......

No i stało się! ERADICATOR powrócił. Tym razem pod postacią KRYPTON MANA, którego jedynym celem jest przywrócenie do dawnej świetności umarłej planety KAL-ELA. A ponieważ Ostatni Syn planety Krypton nie zamierza uczestniczyć w tym, co planuje zrobić przeklęta maszyna, konflikt jest nieunikniony. Tymczasem do bitwy przyłącza się niezawodny profesor Hamilton. Nie przegap, bo Venom zje... Uups... to chyba nie ten komiks...

 

źródło opisu: Zapowiedź wydawcy z poprzedniego numeru

źródło okładki: Zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1068
Hari_Seldon | 2016-01-20
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 17 stycznia 2016

Kontynuacja wydarzeń z poprzedniego numeru. Walka Supermana z Eradicatorem przenosi się w przestrzeń kosmiczną. Bardzo obiecujący był początek numeru, gdzie Eradicator odgrywał rolę Robin Hooda i dobrze komponowało się to z końcówką, gdzie okazuje się jak obca tej istocie jest ziemska mentalność. Niestety starcie z człowiekiem ze stali zajmuje większą część numeru i mnie osobiście ono nie porwało. Podobał mi się pomysł, że walczą ze sobą dwie niemal równie silne istoty i mogłoby być naprawdę efektownie, ale niestety jedna z założenia epicka scena jest tu powtórzona dwa razy i za każdym razem rozwiązanie problemu jest takie samo. Szkoda, że scena ta najprawdopodobniej nie zaowocuje tym, z czym mieliśmy do czynienia w komiksach „All Star Superman” czy „Infinite Crisis”. W komiksie jest też parę wątków pobocznych – najbardziej z nich wszystkich wybija się porwanie Jose Delgado, które może być powiązane z zapowiedzią nowego projektu z laboratoriów Cadmusa. Wątki Kentów, Olsena, Cath Grant, Foswella, Lois i Hammiltona to moim zdaniem tylko obyczajówki i nie ruszają fabuły w żaden sposób do przodu. Rysunkowo nie zachwyca – początek jest mało starannie narysowany, a później robi się trochę lepiej, ale też zdarzają się wtopy – koszmarnie wyglądający profesor Hammilton w Fortecy Samotności czy słabo oddane oparzenia na twarzy Supermana (a w założeniu miała to być naprawdę poważna rana). Warto też wspomnieć, że na stronach klubów znajduje się list niejakiego Normana, który w bardzo przemyślany sposób analizuje przyczyny śmierci Supermana – widać tu, że polski czytelnik jest już bardziej świadomy i krytyczny. Jednak jeżeli chodzi o sam komiks, to niestety jest średnio.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Karaluchy

Całkiem dobra książka, ale znalazłem kilka niedogodności i niespójności, co jak dla mnie psuje klimat podczas czytania kryminału.

zgłoś błąd zgłoś błąd