Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jedyna szansa

Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Albatros
7,33 (4086 ocen i 283 opinie) Zobacz oceny
10
293
9
507
8
864
7
1 474
6
602
5
271
4
44
3
23
2
5
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
No Second Chance
data wydania
ISBN
8373594914
liczba stron
416
słowa kluczowe
powieść, porwanie, śledztwo
język
polski

Inne wydania

Chirurg plastyczny zostaje postrzelony we własnym domu. Po przebudzeniu w szpitalu dowiaduje się, że jego żona nie żyje, a sześciomiesięczna córka zniknęła. Lekarz płaci okup, którego zażądali porywacze, ale dziecko nie wraca do domu. śledztwo po 18 miesiącach utyka w martwym punkcie.

 

książek: 955
Sara | 2011-10-25
Na półkach: Przeczytane

Czytając kilka książek na raz tego samego autora trzeba się liczyć z tym, że niektóre wypadną blado na tle innych. Ja we wrześniu miałam "lekką" manię na Cobena - oczywiście mam ją nadal, ale może nie w taki stopniu, ale ciągle go podziwiam i uważam za niesamowitego pisarza oraz pragnę przeczytać wszystkie jego powieści.

W końcu pewnego wieczoru przyszedł czas na "Jedną szansę" - zaciekawiona zabrałam się do lektury, myśląc, że otrzymam kolejny fantastyczny thriller. Niestety, nie podobała mi się tak jak zapowiadali. A teraz mam dylemat - czy jest to wina mojej małej zachłanności, czy rzeczywiście nie wywarła na mnie tak ogromnego wrażenia.

Głównym bohaterem jest Marc Seidel -chirurg plastyczny, który pewnego dnia budzi się w szpitalu i pamięta jedynie strzał z pistoletu. W szoku dowiaduje się, że jego żona nie żyje, a jego ukochana córeczka została porwana. Pewnego dnia dostaje telefon z żądaniem okupu - niestety, nie dochodzi do "odbicia" dziecka; bohater dostaje ponowną szansę po 18 miesiącach i tym razem już musi mu się udać.

Uwielbiam w tym pisarzu to, że potrafi zbudować naprawdę niesamowite napięcie, które trzyma od początku do samego końca. Kiedy potrafi zaskoczyć czytelnika i "wyskoczyć" z takim zakończeniem, że nikt by się tego nie spodziewał. "Jedna szansa" dla mnie jest zbyt przewidywalna - strasznie rozczarowałam się, bo już po 1/3 tekstu byłam pewna, kto za tym wszystkim stoi. Nie podobało mi się również to, że (co u Cobena wcześniej mi się nie zdarzało) akcja ciągnęła się, jak tzw. flaki z olejem. Odrobinę nudna, przez co cała historia nie była tak zaskakująca i ciekawa. Pomysł był niezły, ale jak dla mnie skopana realizacja.

Nie jest to jedna z jego najlepszych książek, co do tego nie mam żadnych wątpliwości, ale nie jest również tragiczna. Przebrnęłam przez nią w jeden wieczór, bo zazwyczaj szybko czytam kryminały (wolę być na bieżąco), dla mnie styl i język Cobena są niezaprzeczalnie wciągające, jednak w tym wypadku treść przeważyła sprawę. Myślę, że będę robiła z tym pisarzem podobnie jak z Jodi Picoult - "co za dużo, to niezdrowo":)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Metoda na wnuczkę

Chciałam przez chwilę o wszystkim zapomnieć i potrzebowałam książki,która oderwie moje myśli od codzienności. W ciemno sięgnęłam po Metodę na wnuczk...

zgłoś błąd zgłoś błąd