Ballada o ciotce Matyldzie

Wydawnictwo: Filia
7,08 (1022 ocen i 222 opinie) Zobacz oceny
10
77
9
93
8
187
7
347
6
196
5
72
4
31
3
9
2
7
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380750852
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

Wszystko zaczęło się od tego, że ciotka Matylda postanowiła umrzeć. Joance trudno się pogodzić z tą stratą. Do tego los postawił przed nią jednocześnie tyle wyzwań: macierzyństwo, kłopoty małżeńskie i tajemniczą firmę w spadku. Na szczęście Joanka nie jest sama, ma Olusia i Przemcia, dwóch osiłków o gołębich sercach, i ukochaną ciotkę, która śledzi z nieba poczynania siostrzenicy. Ciepła i...

Wszystko zaczęło się od tego, że ciotka Matylda postanowiła umrzeć. Joance trudno się pogodzić z tą stratą. Do tego los postawił przed nią jednocześnie tyle wyzwań: macierzyństwo, kłopoty małżeńskie i tajemniczą firmę
w spadku. Na szczęście Joanka nie jest sama, ma Olusia i Przemcia, dwóch osiłków o gołębich sercach, i ukochaną ciotkę, która śledzi z nieba poczynania siostrzenicy.
Ciepła i pełna humoru książka o sile kobiet, które potrafią walczyć o swoje szczęście. Opowieść o tym, że marzenia się spełniają (nawet jeśli trzeba przez nie wozić się dużym czarnym samochodem z przyciemnianymi szybami) i o tym, że dobro wraca jak bumerang... a zimno zostaje na Spitzbergenie.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1038
Joana | 2017-06-28
Przeczytana: 28 czerwca 2017

Nie wiem co jest w tej okładce, ale to jedna z tych książek, która dosłownie mnie przyciągała do siebie swoim wyglądem. Moja mama całe życie mnie uczyła - "Joasiu nie oceniaj książki po okładce!" i oczywiście nie miała na myśli tylko książek :-). Przyznaję jednak, że w tym przypadku to okładka zagrała pierwsze skrzypce, tytuł dośpiewał swoje, a dyrygent w postaci autorki zagwarantował resztę.
No i tak oto nabyłam kolejną powieść Pani Magdaleny Witkiewicz, którą dodatkowo zdobi jej osobista dedykacja, napisana specjalnie dla mnie oczywiście :-)

"Ballada o ciotce Matyldzie" autorstwa Pani Magdaleny Witkiewicz to jak już sam tytuł podpowiada opowieść w której owa ciotka zajmuje ważna jak i nie najważniejsze miejsce. Powieść zaczyna się od tego, iż sama ona autorytatywnie stwierdza, że postanowiła właśnie już umrzeć i nikt z jej otoczenia nie śmiał nawet w to wątpić.
Joanna nazywana przez wszystkich Joanką najbardziej przeżywa postanowienie swojej ukochanej ciotki. Starsza Pani natychmiast sprowadza myśli dziewczyny na oczywiste dla niej tory, wypowiadając zdania, które rozbawiły mnie niesamowicie swoją prostotą i najzwyklejszym życiowym realizmem.
No i tak już pozostało do końca tej powieści. Ciotka Matylda skradła moje serce, a jej życiowe prawdy towarzyszą zarówno bohaterom, jak i czytelnikom od pierwszej przeczytanej strony.

Joanka zmaga się z codziennymi sprawami, które przynosi jej życie czyli małżeństwo, narodziny upragnionego dziecka, praca oraz mąż czy nie mąż, bo właściwie to nie wiadomo kim on bywa podczas tych sporadycznych wizyt w domu.
Pojawiają się też przyjaciele, na których jak widać zawsze można liczyć, a wraz z nimi do życia Joanki wkraczają z impetem po raz kolejny konsekwencje życiowych wyborów ciotki Matyldy i tajemnica pewnej piekarni.
Sama ciotka natomiast tak jak obiecała zerka i kontroluje wszystko z góry, a jedyne nieudogodnienie jakie w tej chwili ma, to problem z tym jak tu skontaktować z Joanką stąd z góry.

To już staje się powoli dla mnie regułą i z przyjemnością stwierdza, że spotkanie z tymi bohaterkami to była prawdziwa przyjemność, a Pani Magdalena Witkiewicz po raz kolejny udowodniła swój kunszt literacki. "Ballada o ciotce Matyldzie" to nic innego jak uroczy i dowcipny dowód na to, że w życiu jest najważniejsza rodzina, przyjaciele no i miłość. Bohaterki natomiast konsekwentnie udowadniają, że siła drzemie w nas kobietach zawsze i wszędzie, trzeba tylko pozwolić jej działać. Dlatego warto pochylić się nad tą powieścią i poświęcić jej chwilkę, bowiem wnosi ona znacznie więcej niż można by pozornie się po niej spodziewać.

No i na koniec żeby tradycji stało się zadość Pani Magdalena standardowo funduje czytelnikowi ogromną dawkę emocji, która w różnych powieściach wywołuje różne efekty. Bywa to złość czasami nawet wściekłość ale przede wszystkim radość, śmiech i łzy.
Co w tej powieści autorka funduje na zakończenie to już pozostawiam waszym subiektywnym odczuciom. Dla mnie to była niesamowita dawka pozytywnej energii i siły jaką może dać obcowanie z bliskimi. Polecam!

Dziękuję Pani Magdaleno, ja bawiłam się świetnie i do "zobaczenia" w innej powieści.

Polecam bardzo gorąco
Zaczytana Joana

http://epilog-zaczytana-joana.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ostatnie srebrniki

Mam pewien problem z oceną tej książki zdając sobie sprawę po co została napisana i że raczej bardziej dobrze niż źle, że została napisana. Odnosząc s...

zgłoś błąd zgłoś błąd