6,77 (65 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
8
8
10
7
20
6
16
5
9
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wilimowski
data wydania
ISBN
9788364887451
liczba stron
180
kategoria
historyczna
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Jest rok 1938. W otulonej białą gazą lektyce podróżuje tajemniczy chłopiec. Wraz z nimi do położonego w górach Dalmacji hotelu Orion, zwanego też Niemieckim Domem, wspina się jego ojciec, znany krakowski fizyk, Tomasz Mieroszewski. Tragarze, oprócz niezliczonych bagaży, dźwigają też radio i antenę. To dzięki temu wynalazkowi profesora na szczycie góry będzie można usłyszeć, jak Ernest...

Jest rok 1938. W otulonej białą gazą lektyce podróżuje tajemniczy chłopiec. Wraz z nimi do położonego w górach Dalmacji hotelu Orion, zwanego też Niemieckim Domem, wspina się jego ojciec, znany krakowski fizyk, Tomasz Mieroszewski. Tragarze, oprócz niezliczonych bagaży, dźwigają też radio i antenę. To dzięki temu wynalazkowi profesora na szczycie góry będzie można usłyszeć, jak Ernest Wilimowski strzela pięć goli do bramki brazylijskiej drużyny, na zawsze zapisując się w annałach światowego futbolu.

Nad atmosferą rodem z Mannowskiej Czarodziejskiej góry wisi tajemnica: temat rozmowy, którą profesor zamierza odbyć z synem, a zarazem cel ich dziwnej podróży. Jeden z najbardziej ekscytujących w historii piłki nożnej mecz ma być tylko pretekstem…

W tej niewielkiej powieści jest wszystko: miłość, samotność, smutek, nieszczęście, mądrość, głupota, dobroć, zło, zwyczajność. Ale też tematy zawsze bliskie Jergoviciowi: tożsamość, inność, wykluczenie, tolerancja, zagrażająca wojna.

 

źródło opisu: http://ksiazkoweklimaty.pl

źródło okładki: http://ksiazkoweklimaty.pl/zapowiedzi/44/wilimowski

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1808

Po przeczytaniu tej niewielkiej książki pozostają mi w głowie same pytania. Pierwsze chciałabym zadać autorowi – skąd taki pomysł na książkę? Co chciał pan powiedzieć o Polsce? Czy to, że mimo najwyższego heroizmu, bohaterstwa indywidualnych osób, Polacy zawsze pozostają przegranymi? Miljenko Jergović był w ubiegłym roku w Polsce i żałuję, że nie mogłam być na spotkaniu autorskim.
„Pytania mogą człowiekowi zaszkodzić bardziej niż odpowiedzi. Po pytaniach zazwyczaj poznaje się, czego kto nie wie, gdzie go łatwo zranić i jak dałoby się go oszukać.”
Jergović snuje opowieść bardzo specyficzną w klimacie realizmu magicznego. Prawda o wydarzeniach opowiadanych przez pisarza przetrwa dzięki jedynemu słowu „KARADOZ” (postać z tureckiego, popularnego na Bałkanach, teatru cieni, pokraczny wesołek). Co znaczy przyjazd chorego chłopca, nazwanego Karadozem, do położonej w górach, niemalże na końcu świata, chorwackiej wioski? Czy to szatan? W małej bałkańskiej wsi rodzi się mit o tym, co znaczyły odwiedziny dziwnego orszaku. Co to za język, którym posługiwali się przybysze? Musiał być zapewne szatański, bo niezrozumiały, dziwnie szeleszczący, a jednocześnie jakby nieco podobny do języka wieśniaków.
Co zostanie po nas poza jakimś wycinkiem z tego, co zrozumieli z naszego życia inni ludzie, z którymi zetknęliśmy się w czasie naszej życiowej drogi? Nasze życie (z powiedzmy kilkorgiem towarzyszących ludzi) jest takim orszakiem, którego sensu, celu nie zrozumieją inni, przechodzący obok, ci, których spotykamy (przypadkowo) na swojej drodze. Nasze życie będzie tylko takim ułamkiem, odpryskiem prawdziwych zdarzeń, idei i celów, do których dążyliśmy. Dlatego właśnie zanim umrzemy powinniśmy komuś przekazać „naszą opowieść”. Inaczej będziemy nieopowiedziani  Pięknie to wymyślił Jergović.
A Ernest Wilimowski, legendarny piłkarz, "zdrajca" zapomniany przez rodaków, bo urodził się ni to Polakiem, ni to Niemcem, po prostu Ślązakiem, jaką rolę ma w tej powieści? Co symbolizuje słynny mecz z czerwca 1938 roku? Profesora Mieczkowskiego, pomysłodawcy tej niezwykłej podróży z Krakowa aż do Dalmacji, piłka nożna nie interesowała. „Zastępowała mu jedynie coś ważniejszego, coś czego nie mógł mieć. Piłka nożna była metaforą. A o metaforach się nie mówi, nie analizuje się ich, inaczej życie byłoby męką (…).”
Powieść ma kilka warstw, jest również zapowiedzią, wyczuwanej przez wielu, wojny. W bałkańskiej wiosce, w hotelu zwanym Niemieckim Domem, profesor Mieroszewski zainstalował radio, doskonale słyszalne w okolicy. Po słynnym meczu radio zaczęło go męczyć, „nie chciał już niczego słyszeć, bo we wszystkim, na każdej długości fal i na każdej szerokości, słyszało się jedynie wojnę”.
Powieść jest również małą historią bałkańskiej wioski i pewnego domu, nazwanego potem „Niemieckim Domem” – hotelem dla chorych i cierpiących, dla uciekinierów i umierających. W tym bardzo starym domu jest ogromna kamienna misa na oliwę, tak duża, że nie mieści się w drzwi; wokół niej zbudowano dom. Piękny przedmiot opowiadający historię i łączący ludzi.
Lubię książki o sensie opowiadania historii. „Nie ma chyba większej kary niż milczenie, kiedy inni mówią, i niż życie upływające na słuchaniu jednej i tej samej opowieści, w której człowiek nie może uczestniczyć”. Dlatego żyjmy pełną życia i opowiadajmy o tym, nie bądźmy tylko milczącymi widzami nie mającymi nic do powiedzenia. Co za banał  (przepraszam). Nie powinnam tak upraszczać Jergovića, jest niepowtarzalny.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mroczny Dwór. Narzeczona wiatru

Zaczynając "Mroczny Dwór" nie miałam wobec niego wielkich nadziei. Podeszłam do tego trochę w zły sposób, bo pomyślałam, że skoro to polska...

zgłoś błąd zgłoś błąd