Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Diabelskie kości

Tłumaczenie: Katarzyna Maciejczyk
Cykl: Temperance Brennan (tom 11) | Seria: Kości
Wydawnictwo: Red Horse
6,89 (389 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
37
9
34
8
48
7
126
6
73
5
40
4
13
3
14
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Devil Bones
data wydania
ISBN
9788375730012
liczba stron
464
słowa kluczowe
antropolog, kości, Tempe, szczątki
język
polski

W remontowanym domu hydraulik odkrywa tajemniczą piwnicę i dokonuje makabrycznego znaleziska – kurczak bez głowy, zwierzęce kości i żelazne kotły, zawierające paciorki, pióra i inne przedmioty służące do odprawiania rytuałów religijnych. Środek ołtarza zajmuje czaszka nastoletniej dziewczyny. W tym samym czasie, na brzegu pobliskiego jeziora, mężczyzna wyprowadzający psa natyka się na bezgłowe...

W remontowanym domu hydraulik odkrywa tajemniczą piwnicę i dokonuje makabrycznego znaleziska – kurczak bez głowy, zwierzęce kości i żelazne kotły, zawierające paciorki, pióra i inne przedmioty służące do odprawiania rytuałów religijnych. Środek ołtarza zajmuje czaszka nastoletniej dziewczyny. W tym samym czasie, na brzegu pobliskiego jeziora, mężczyzna wyprowadzający psa natyka się na bezgłowe ciało nastoletniego chłopca. Nic tu nie jest jasne – ani kiedy, ani gdzie obie śmierci miały miejsce. Czy dziewczyna została zamordowana w piwnicy, czy może jej czaszka trafiła tam później? Dlaczego ciało chłopca jest nadzwyczaj dobrze zachowane? Podjudzani przez kaznodzieję robiącego karierę w polityce, mieszkańcy Charlotte szukają winnych wśród czcicieli diabła i wyznawców wikki. Rozpoczyna się polowanie na czarownice. Do zbadania okoliczności obu spraw władze wzywają antropolog sądową Temperance Brennan.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Red Horse, 2009

źródło okładki: Wydawnictwo Red Horse

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (953)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 786
biomycha85 | 2014-05-20
Przeczytana: 12 maja 2014

Osobiście uważam, że temat zawarty w tej książce, jest chyba najgorszym jakie podejmowała autorka. Jakoś tak wtórnie było. Przez moment zastanawiałam się nawet czy już tego nie czytałam, bo szkielet w piwnicy już raz się u Reichs pojawiał.

książek: 504
zuzix | 2010-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2009

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

(Ostrzegam! Spoiler! )Pomysł dobry, wykonanie niekoniecznie niestety. Recenzja na okładce przestrzega, aby nie czytać tej książki przy zgaszonym świetle, bo jest taka straszna. Tymczasem ja nie zauważyłam w niej nic strasznego, no może poza tytułem... Zakończenie też mnie zawiodło, nie wiele ma wspólnego z satanizmem, voodoo i santerią, z którymi miała się ponoć zmierzyć główna bohaterka. Wybaczcie nie mam w zwyczaju wyjawiać szczegółów książki, tym, którzy jej nie przeczytali, ale nie mogę się powstrzymać. Główna bohaterka, ANTROPOLOG SĄDOWY znajduje kilkudniowe zwłoki, które nie rozkładają się od wewnątrz tylko od zewnątrz. I całą książkę zastanawia się jak to możliwe. Na końcu oto dostaje olśnienia, że zostały one zamrożone. Nie no, Eureka! Przecież to było oczywiste, żeby to wiedzieć nie trzeba być antropologiem, wystarczy raz odmrozić zamrożonego kurczaka!!!!! Dziwi mnie, że autorka, która sama jest antropologiem zrobiła z tego taką wielką tajemnicę. A może nas czytelników...

książek: 973
majek | 2014-04-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 kwietnia 2014

To było.. bardzo szybkie. Wczoraj zaczęłam, dzisiaj skończyłam i w sumie zadowolona jestem. Im więcej książek pani Reichs czytam, tym bardziej mi się one podobają. I bohaterka też robi się taka bardziej ludzka. Po prostu nie da się nie lubić Tempe!
Co mi się spodobało, to to, iż "Diabelskie kości" nie udzielają czytelnikowi od razu odpowiedzi. Rozwiązanie zagadki ma zawsze dwa, stałe elementy - jest niesamowicie zaskakujące i znajduje się dopiero na ostatnich stronach. Tak że chcąc, nie-chcąc musimy do końca przebrnąć przez historię dr Brennan. Warto to zrobić.
I jeszcze jedna kwestia: pani K. Reichs zaczyna działać na mnie inspirująco. Czytając o Aneksie należącym do Tempe aż chce mi się odnowić/zmienić mieszkanie. I kupić kota.
A książkę polecam :D

książek: 733
Beata | 2014-05-09
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 09 maja 2014

Dobry kryminał.Ten temat w tego typu książkach mi odpowiada.Ludzkie szczątki kości.W dwa dni pochłonęłam książkę.

książek: 381
jesienna-szarlotka | 2011-02-12
Przeczytana: 03 lutego 2011

Jako pierwszy obejrzałam serial "Kości", dopiero później usłyszałam o książce, mimo, że podobnego typu lektury czytałam już wcześniej. Jednak "Diabelskie kości" mnie zawiodły. Powiem szczerze, że pod koniec książki nie pamiętałam nawet, kto na początku był podejrzany o morderstwa. Dużo bardziej też przemawia do mnie kreacja głównych bohaterów z serialu, niż z książki. Szczerze mówiąc zawiodłam się.

książek: 918
ElViento | 2012-05-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 24 maja 2012

Książka dość smutna, eksponująca ludzkie słabości, uległość stereotypom i moc opinii publicznej, która bardzo często wyrządza więcej zła, niż powinna. Akcja bardzo wciągająca, nietypowy problem. Dodatkowo bardzo podoba mi się ukłon Autorki w stronę wszystkich Funkcjonariuszy okręgu Charlotte-Mecklenburg, którzy zginęli w trakcie służby.

książek: 292
Dwojra | 2011-12-03
Na półkach: Przeczytane

Kathy Reichs – profesor antropologii na University of North Carolina w Charlotte to dla mnie pisarka niezwykła. Posiada prawdziwą smykałkę do wplatania w swoje powieści naukowych faktów i ciekawostek, które przedstawia z niemałą dawką humoru i prawdziwie kobiecym, nieco zadziornym charakterkiem.
„Diabelskie kości” to pierwsza z powieści tej autorki, po którą sięgnęłam, urzeczona serialem „Bones”, któremu Reichs patronuje. Jednak, ku mojemu zaskoczeniu, telewizyjna Temperance Brennan ma niewiele wspólnego z główną bohaterką książek. Łączy je jedynie zawód (antropolog sądowy) oraz tożsamość.
W tym tomie odważna i piekielnie zdolna pani antropolog staje przed trudnym zadaniem. W piwnicy jednego z domów znaleziono dziwny ołtarz, który przyozdabiają takie przedmioty jak paciorki, zwierzęce szczątki czy dziwaczne symbole. Wszystko wskazuje na to, że ktoś odprawiał tam jakiś religijny rytuał. Na samym środku dziwnego stanowiska ustawiona została ludzka...

książek: 1256
Henioo | 2013-09-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2011

Kryminał pisarki, która ponoć zainspirowała twórców serialu "Kości". W piwinicy remontowanego, starego domu w Charlotte, natrafiono na ołtarz, zwierzęce i ludzkie kości (m.in. czaszkę), oraz przedmioty służące do odprawiania rytuałów. W tym samym czasie na brzegu jeziora odnaleziono zwłoki młodego chłopaka, zawinięte w plastikowy worek. Bez głowy.
Do zbadania obu spraw władze wzywają antropolog sądową Temperance Brennan, która ma problemy osobiste (dorosła córka, związki z facetami, alkohol). Wspólnie z policjantem, Slidellem, próbuje rozwiązać zagadki, w "towarzystwie" kaznodziei-polityka, który podjudza mieszkańców miasta, szukając winnych wśród czcicieli diabła.
Mordercą okazał się niejaki Vince Gunther, który korzystał z usług męskich, młodych prostytutek, a był nim właśnie zamordowany Jimmy Klepac.
Dość fajna, jednak liche zakończenie, jakby autorce zabrakło pomysłu na sam koniec.

książek: 2275
Małgosia | 2012-12-05

Jedna strona tej książki może nam bez krępacji ukazać, że autorka nie wysiliła się co do konstrukcji i kreacji głównej bohaterki. Pani doktor - antropolog sądowy - używa tak kolokwialnego języka, że byłam szczerze zdziwiona taką niedbałością Reichs, widocznie nigdy nie miała do czynienia z naukowo utytułowaną osobą (sic!). Jestem strasznie uczulona na język, szczególnie na potoczny, niedbały, który według mnie zohydza i obrzydza wartościowe powieści, ale zbyt często jest tak, iż jaki język reprezentuje książkę taka jest i jej wartość.
Wartość "Diabelskich kości" jest 0,001%. Nie dowiadujemy się niczego interesującego od autorki, wciąż powiela ten sam temat i oscyluje na własnych prawdopodobnie niespełnionych ambicjach.

Nie dosięga do pięt Tess Gerritsen czy Simonowi Beckettowi.

książek: 233
Indiraj | 2016-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 2016

Autorka powinna przestac pisac. Mialam wrazenie, ze opisujac glowna bohaterke, opisywala sama siebie. Po co te wszystkie myslowe wtracenia? Jakies uwagi co chwila? Zupelnie niepotrzebne. Moglam te pozycje sobie podarowac, nic bym nie stracila. Na pewno nie wroce do powiesci tej pani.

zobacz kolejne z 943 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd