Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,14 (71 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
6
7
19
6
28
5
11
4
5
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360192573
liczba stron
410
język
polski

W więzieniu, w którym Natalie Greco akurat prowadzi zajęcia ze studentami, wybucha bunt. Nagła erupcja nienawiści i przemocy doszczętnie burzy jej uporządkowane życie. Młodą prawniczkę wciąga śmiertelnie niebezpieczny wir wydarzeń - zostaje oskarżona o popełnienie brutalnego morderstwa, a równocześnie grozi jej śmierć z ręki bezwzględnych przestępców, których zbrodnie niechcący ujawniła....

W więzieniu, w którym Natalie Greco akurat prowadzi zajęcia ze studentami, wybucha bunt. Nagła erupcja nienawiści i przemocy doszczętnie burzy jej uporządkowane życie. Młodą prawniczkę wciąga śmiertelnie niebezpieczny wir wydarzeń - zostaje oskarżona o popełnienie brutalnego morderstwa, a równocześnie grozi jej śmierć z ręki bezwzględnych przestępców, których zbrodnie niechcący ujawniła. Natalie może liczyć tylko na siebie, i właśnie z tej strony spotyka ją największe zaskoczenie...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1491
Sonea | 2011-10-19
Na półkach: Przeczytane

Czego może oczekiwać przeciętny zjadacz chleba od współczesnego kryminału? Szybkiej akcji, nagłych zwrotów, ślepych uliczek i niespodziewanych tropów prowadzących do Wielkiego Finału. Smakosz gatunku zaś poprosiłby o ciekawą, niebanalną otoczkę i postacie wyróżniające się na tle tych sztampowych, znanych z miękkokładkowych zabijaczy czasu.

'Córeczka tatusia' jest w zasadzie dobra, nazbyt jednak wtórna, żeby pozostać w pamięci na dłużej. 'Ścigany' skrzyżowany z 'Raportem pelikana', czyli: kobieta niesłusznie oskarżona o morderstwo, posiadająca informacje mogące zagrozić wysoko postawionym osobom zmuszona jest brać nogi za pas i samotnie szukać dowodów swojej niewinności... a na karku nie tylko policja, ale i zbrodniarze chcący zamknąć usta niebezpiecznemu świadkowi swoich działań.

Nie jest to fabuła, którą tygryski (w osobie niniejszej recenzentki) lubią najbardziej. Drażni sytuacja, w której skorumpowane bądź uprzedzone władze odmawiają choćby wysłuchania osoby o nieposzlakowanej opinii, z góry wydają werdykt i dążą do zamknięcia za kratami niewinnej osoby. Przyznać jednak należy, że taki chwyt za każdym działa i dzieki temu książkę czyta się (a raczej pochłania) w błyskawicznym tempie, żeby jak najszybciej dotrzeć do punktu kulminacyjnego, którym obowiązkowo musi być ujawnienie prawdy i wskazanie prawdziwych winnych.

Bohaterowie są cokolwiek sztuczni; ich reakcje w obliczu rozmaitych sytuacji życiowych bywają całkowicie niezrozumiałe... dla przykładu, główna bohaterka jest otoczona, żeby nie powiedzieć 'spowita' kochającą rodziną, która traktuje ją - było nie było, profesor uniwersytecką - jak pozbawione własnej woli dziecko. Ona na to nic. Jej partner ignoruje romantyczne kolacje i rozmowy o problemach, bo woli spotykać się na oglądaniu meczu z przyszłymi szwagrami. Ona nic. Być może taka ma być konstrukcja tej postaci - ma to podkreślić wagę jej przemiany w trakcie dramatycznych wydarzeń... jednak sprawia raczej, że patrzy się na bohaterkę jak na pierwszej klasy głuptasa, co, przy jej wiedzy i wykształceniu wygląda nader wątpliwie.

Dziwią też rozmaite nielogiczności, jak na przykład taka, że policja bez mrugnięcia okiem zakłada, iż nasza bohaterka, dziedziczka niemałej fortuny, popełnia zbrodnię dla marnych 20 tysięcy dolarów; do końca również nie wiadomo, skąd wziął się w areszcie prawnik z najlepszej kancelarii w mieście, skoro nie powiadomił go ani autorytatywny ojciec, ani bezmyślny narzeczony, ani przyszły kochanek. Może po prostu przechodził obok...

Finał rozczarowuje; (uwaga, spoiler!) nie dość, że brak jakiegokolwiek zadośćuczynienia za zaszczucie niewinnej osoby przez policję i media, to jeszcze odnieść można wrażenie, że za dużo grzybów jest w tym barszczu.

Historia momentami trzyma w napięciu całkiem niezgorzej, a autorka w sposób przystępny i zajmujący przybliża pracę wykładowcy, jednak - all in all - to jest zwykłe czytadełko.
Takie też są potrzebne.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ułańskie wrzosy

Witam Na książkę Pana Bohdana Królikowskiego natknąłem się przypadkiem podczas wyprzedaży w księgarni. Niepozorna okładka i mały format publikacji, śr...

zgłoś błąd zgłoś błąd