Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mury Hebronu

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,25 (1307 ocen i 134 opinie) Zobacz oceny
10
68
9
193
8
291
7
428
6
194
5
79
4
26
3
17
2
6
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375361193
liczba stron
152
słowa kluczowe
więzienie, więźniowie
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Szóste wydanie debiutu książkowego Andrzeja Stasiuka. Proza więzienna. Jeden z krytyków nazwał te opowiadania epifaniami spod celi.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2540)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1523
_fantasquemagorie_ | 2017-04-20
Przeczytana: 06 lutego 2017

„Mury Hebronu” to debiut Stasiuka z roku 1992. Jak autor mawia w wywiadach to eksperyment, który miał mu ułatwić wślizgnięcie się do literatury polskiej kuchennymi drzwiami. Zamierzony efekt został osiągnięty, chyba nawet z nawiązką, czemu trudno się dziwić, bo narracja łącząca klimat półświatka, naiwność kobiet z wulgaryzmami i symboliką biblijną jest od lat sprawdzoną receptą na sukces. Podobno książka jest pokłosiem osobistych doświadczeń pisarza, który odsiedział za dezercję z wojska 1,5 roku. Podobno jest „wizją człowieka zamkniętego w mentalnym więzieniu budowanym przez autora z naturalistycznym zapamiętaniem”. Podobno miała być antysystemowa.

Treść otwiera deliryczno-obłąkańczy, rytmiczny monolog-myślotok człowieka osaczonego czterema ścianami betonu, potem, smrodem – „topografią istnienia”. Pustka i cisza toczą jego ciało, mózg, świadomość. Pozbawiony imienia staje się jedynie wagą, objętością, barwą, stanem skupienia.

Rzecz dotyczy tego co za kratami, więc mamy tu do...

książek: 630
sola255 | 2015-03-14
Na półkach: Przeczytane, Dramat

Nie jestem mimozą i choć nie miałam nigdy do czynienia z tego typu środowiskiem to nie znaczy ,ze się czegoś takiego nie spodziewałam. Poraziło mnie co innego.
Prostota tej krótkiej książki.Tak mało treści , a tak dużo przekazu. O tym ,ze resocjalizacja za kratami to mit to też nie jest żadna tajemnica.
Autor faktycznie spędził w więzieniu 1,5 roku za unikanie służby wojskowej.
Żeby napisać jednak coś takiego , nawet jeżeli jest to w części fikcją, musiał mieć styczność z osadzonymi podobnymi do opowiadającego.Ironia dla mnie jest to ,że Stasiuk nie był ani złodziejem , mordercą ,a pisze historię regularnego recydywisty, który nawet trochę jakby "bierze go pod skrzydła" i wprowadza w arkana grypsujących.Płynna jest granica dobra i zła w takim miejscu i z takimi ludźmi. Nie można przewidzieć , jak 1,5 roku takiego życia pośród więźniów ciężkiego kalibru, wpłynie na psychikę młodego człowieka jakim był autor ,który jednak nie ocenia , nie zmienia faktów , przekazując opowieść w...

książek: 232

Pamiętam moją pierwszą służbową wizytę w Zakładzie Karnym. Przemili panowie, ładnie prezentujący się w twarzowych, szarych mundurach. Męskie, konkretne poczucie humoru - takie jak lubię. Jak mi się potem miło i dobrze kojarzył ZK! Nie mogłam się doczekać, kiedy tam wrócę. Pamiętam też jak kilka lat potem miałam służbowo poznawać mieszkańców melin. W mojej głowie mrzonki o pomaganiu i takie tam. Teraz - kiedy wspominam moje odczucia sprzed lat - mam na to jedno określenie: niewiedza i naiwność. To tak jakby człowiek stał kilometr przed zamczyskiem, kryjącym mroczne tajemnice, zimno, wilgoć, robactwo, szczury, morowe powietrze i zachwycał się piękną bryłą budowli.

Co skrywają więzienia i meliny (jedno z drugim jest ściśle związane, bo meliny = mieszkania przestępców na wolności i fabryki przestępców)? Skrywają dokładnie to, co obnażają "Mury Hebronu". Masturbacje, wykorzystywanie seksualne więźniów, gwałty na kotach, świniach, własnych matkach, ustawianie hierarchii na zasadzie kto...

książek: 1205
Leeloo_Dallas | 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 listopada 2015

Wymowna, momentami wręcz aż za bardzo. Szokująca. Oblepia wulgarnością. Odrażająca ale uczciwa. Prawdziwa. Wierzę Stasiukowi, że tak właśnie jest „pod celą”.
Jest w tym monologu kryminalisty myśl głębsza; otóż resocjalizacja nie istnieje. Im wcześniej Cię zamkną, tym gorzej:
„…a ja ci powiem małolat, że zakład to jest piekło, które ludzie wymyślili dla ludzi. Takie sobie nieduże piekiełko. Popatrz tutaj, stare diabły są zmęczone, zużyte, szczerbate. A tam, aż kipi, aż się kotłuje. Dzieciakom się wydaje, że im bardziej nienawidzą, tym są silniejsze…”.
A prawa też nie ma. Władza to władza.
Czy polecam? Nie wiem. Ja niektórych scen nie mogłam przeczytać do końca. Oceniam książkę wysoko za realizm do bólu i za bardzo udaną próbę poruszenia czytelnika.

książek: 658
chiara | 2014-06-08
Przeczytana: 08 czerwca 2014

Stasiuk napisał swą debiutancką powieść w 1992 roku po pobycie w więzieniu, który jak mówi, sam sprowokował, za dezercję z wojska w komunistycznej Polsce. Oskarża w niej system polskiego więziennictwa, pokazuje tragiczne warunki, w których więźniowie ulegają zezwierzęceniu, zupełny brak resocjalizacji. Nie sposób odmówić mu talentu, jednak to, co napisał, jest dla mnie nie do strawienia.

książek: 342
Paweł | 2016-10-21
Na półkach: Przeczytane, Studia, 2016
Przeczytana: 17 października 2016

Hebron powinien kojarzyć się nam z miejscem jakiegoś azylu a nawet miejsca wręcz świętego. Miejsca, w którym panują niepodważalne zasady życia i postępowania. Mogłoby wydawać się, że ten skrawek ziemi jest tak piękny i otwarty, że zawsze będziemy gotowi poznać jego ,,oblicza". Jakże to jest mylne i obłudne! Pewne światy są zamknięte na szersze otoczenie. Do pewnych światów nie możemy się dostać. Pewne miejsca na zawsze pozostaną zamknięte i my jako ludzie z zewnątrz nigdy nie odkryjemy realnej i prawdziwej twarzy skrytego miejsca. Miejsca, które otoczone jest grubym murem, drutem kolczastym i wieżami strażniczymi. Tym światem jest więzienie...
Poczynając ten wstęp mam bardzo mieszane uczucia. Wynikają one z dużego trudu jakim jest zrozumienie tego utworu. Składa się on z cyklu opowiadań. Niby nic nadzwyczajnego, ale warto wspomnieć, że Andrzej Stasiuk czekał siedem lat na wydanie swojego zbioru opowiadań. Świadczy to o poważnym temacie, który został poruszony w ,,Murach...

książek: 394
maradiego | 2016-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 listopada 2016

Wróciłem. Do żródeł. Aby sprawdzić ile w dzisiejszym Stasiuku, Stasiuka jest. Czytałem powoli, przez kilka wieczorów. Pouczajaca lektura, polecam zarówno wyznawcom jak i tym co to nieszczególnie Stasiuka znaja i poważają. Dla mnie to On jest fenomen. W znaczeniu i sensie stricke fenomenologicznym. Bo , wyobrażam sobie, trudno/cieżko jest zaczynać książką która w swoim czsie walnęła na glebę swoich czytelników, mnie rzecz jasna równiez, oczywiście, i nie dac wstać przez kolejne lata. Owszem, były dzieła pozwalajace mię podnieśc się z ziemi. Nawet uklęknąć, czasami. Nigdy bardziej, nigdy wyżej.
O MURACH HEBRONU, powrocie do nich, zacząłem myślec czytając kucaj...KUCAJĄC(!!!) Bardzo dobry pomysł to był.Znaczy ten powrót. No.Raczej.

P.S. Pewnie to słowo nie powinno zostać napisane w tzw. kontekście tej akurat ksiązki, ale...POLECAM. WSZYSTKIM....d.c.a.f.

książek: 344
Klaudyna Maciąg | 2011-06-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2011

Mam w sobie jakiś nieuzasadniony lęk przed wielkimi nazwiskami. Przed tymi, którzy zachwycają wielu. Dlatego tak długo wzbraniałam się przed poznaniem bliżej Andrzeja Stasiuka i jego twórczości. Zmieniło się to w ostatnich dniach i oto przed Wami moje wrażenia po lekturze głośnego debiutu pisarza - 'Murów Hebronu'...

Aż doby potrzebowałam, aby uporządkować swe myśli po przeczytaniu tego zbioru opowiadań. Długo trwało, nim książkę tę "przetrawiłam", nim ją pojęłam (czy całkowicie - nie sądzę) i nim byłam w stanie sformułować jakikolwiek wniosek płynący z lektury. Nawet teraz - kiedy emocje już nieco opadły, kiedy galop myśli wyhamował - mam w sobie uczucie jakiejś niepewności, lęku. Lęku przed tym, o czym opowiedział mi Andrzej Stasiuk. Lęku przed tym, że będę musiała wielką literaturę przedstawić swoimi bezbronnymi, słabymi słowami.

Ale spróbuję...

'Mury Hebronu' to zbiór opowiadań więziennych, nazywanych także "epifaniami spod celi". Fragmenty biografii autora wspominają o tym,...

książek: 2765
Czytam-Sobie | 2016-06-15
Przeczytana: 15 czerwca 2016

„Do więzienia idzie tylko raz. Ten pierwszy. Potem już nie ma więzienia. Wolności też nie ma. Wszystko jest równo. Rozumiesz? Jasne, że nie rozumiesz. Jak masz rozumieć, jak nigdy nie wychodziłeś na wolność” (s. 143).

Porażająca, wstrząsająca i chyba prawdziwa, ale o tym przenigdy nie chciałabym się przekonać na własnej skórze, wierzę Stasiukowi.

Jak napisali już inni: to książka stanowczo nie dla wszystkich. To opowieść o więzieniu i więźniach, a nie o pensjonacie dla panienek, więc biorąc ją do ręki, należy się spodziewać, z czym będzie się miało do czynienia: z wulgarnym językiem, z opisami zdeprawowania i zbydlęcenia, brutalnością, naturalistycznymi opisami seksu i radzenia sobie z niemożnością zaspokojenia tego popędu w „normalny” sposób. (Wszystkie zamknięte społeczności deprawują i we wszystkich seks jest podstawowym narzędziem władzy. Nie ma wyjątków – o tym, co się wyprawia np. w zakonach, też dowiadujemy się coraz więcej).

Uważam wręcz, że książka o tej tematyce nie...

książek: 489
Melanka | 2014-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2014

Zgroza.

Wstrząsająca..sceny okrucieństwa, gwałtu, wynaturzeń, przemocy, bestialstwa, znęcania się dominują w całej książce. Więzienny system "wartości" dotyczy zarówno więźniów jak i pracowników więzienia. Dostajemy taki makabryczny obraz, na którym nigdzie nie widać chociażby jakiegoś małego ledwie tlącego się pozytywnego światełka. Niech specjaliści zajmą się resocalizajcą, wszelcy dewianci niech trafią do zakładów psychiatrycznych!

Na co dzień zmagamy się z różnymi trudnościami życia, dodatkowe tak mocne obciążenie nie jest nam potrzebne.

Nie polecam.

zobacz kolejne z 2530 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
  • Znak nr 7746-747
    Znak nr 7746-747
    Andrzej Stasiuk, Olga Tokarczuk, Natasza Goerke, Redakcja Miesięcznika ZNAK,...
  • Noc
    Noc
    Andrzej Stasiuk
  • Dukla
    Dukla
    Andrzej Stasiuk
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Gdyby mieć mnóstwo wolnego czasu i móc wreszcie nadrobić wszystkie książkowe zaległości... Marzenie ściętej głowy mola książkowego. Niestety zamiast mnóstwa wolnego czasu większość z nas ma tylko dwa dni wolnego i zamiast poświęcić 48h na czytanie trzeba też robić inne rzeczy, Mimo wszystko mamy nadzieję, że w najbliższy weekend uda Wam się coś poczytać. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd