Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,26 (19 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
4
7
6
6
1
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327437815
język
polski
dodał
siannve

Inne wydania

Bella była przerażona. Choć ojciec ją uprzedzał, nie spodziewała się, że stwór będzie aż tak okropny.
Odezwał się jednak cicho i uprzejmie.
Klasyczne dziecięce opowieści z niezwykłymi ilustracjami znanej włoskiej rysowniczki Franceski Rossi, które pomogą dzieciom przenieść się do krainy wyobraźni.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoolesiejuk.pl/wyniki-wyszukiwania/489612/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoolesiejuk.pl/wyniki-wyszukiwania/489612/

Brak materiałów.
książek: 252
Ewa | 2016-01-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 stycznia 2016

Uroda, szlachetność, lojalność i dobro nieczęsto idą z sobą w parze. Kobieta o miłej dla oka aparycji, zwłaszcza zamożna, przyzwyczajona do luksusów, rzadko bywa zdolna do ogromnych poświęceń i rezygnacji z dotychczasowego życia.

Literatura zna jednak kilka wyjątków, zrywających się z łańcucha stereotypów.

Oto opowieść o dziewczynie, będącej kartą przetargową, między niegdyś wpływowym kupcem, a bestią, zamieszkującą ogromny zamek. Historia miłości, doszukującej się piękna w mowie, gestach i uczynkach, dla której wygląd zewnętrzny stanowi mało znaczącą kwestię.

Czy panna, powierzająca swój los przerażającemu monstrum, w rzeczywistości była spragnioną silnych doznań ryzykantką?

Kto okazał się większym potworem- samotny i nieszczęśliwy pół zwierz-pół człowiek czy ojciec, oddający własne dziecko w ręce maszkary?


Bella przedkładała szczęście ojca nad własne dobro. Z założenia miało ją to doprowadzić do zguby. Jakby nie patrzeć urodziwą dziewczynę otaczali niegodni zaufania, zdeprawowani ludzie. W pierwszej kolejności została zdradzona przez jedynego, żyjącego rodzica, następnie zaś haniebnych czynów dopuściły się jej siostry. Trzeba być pozbawionym skrupułów człowiekiem, by własną córkę oddać w zastaw przerażającemu stworowi.

Ktoś jednak mógłby stwierdzić, iż owa piękność na własne życzenie znalazła się w niebezpiecznej sytuacji. Gdyby tylko wzięła przykład ze starszego rodzeństwa i poprosiła ojca o bardziej przyziemny souvenir z podróży, prawdopodobnie nie popadłby on w niełaskę bestii.


Róża. Kojarzy się z namiętnością (czerwona), doskonałością (złota), cnotą (biała). Uwiodła Małego Księcia. Nieobca Herbertowi, Różewiczowi, Umberto Eco. Przestępcy, posługujący się gwarą, jej mianem określają przykrą, weneryczną dolegliwość oraz wymierzoną przez klawisza lub współwięźnia karę. Róża dokonała brzemiennej w skutkach rewolucji w rodzinie kupca.

Niestety, oryginalny tekst, autorstwa Jeanne-Marie Leprince de Beaumont (co ciekawe, udoskonaliła ona XVIII wieczną baśń Gabrielle-Suzanne Barbot de Villeneuve) znacznie odbiega od adaptacji, której dokonała Giada Francia. Powodem mojego rozczarowania jest pominięcie, istotnej przecież, roli wspomnianego kwiatu. Nie mogłam również zaprzestać porównań między zapamiętaną z dzieciństwa animowaną ekranizacją utworu i wydaną na licencji Disneya książką.

Jak można było umniejszyć rangę rośliny, pełniącej rolę ,,zakazanego owocu”, klepsydry, odmierzającej chwile przemienionemu w potwora mężczyźnie?

Dlaczego Giada Francia nie rozwinęła tego tematu, poświęcając czas i miejsce ważkim sprawom?

Osobną kwestię stanowi historia władcy zamku, przez autorkę adaptacji sprowadzona do jednego, w sumie nic niewyjaśniającego zdania. A przecież kryje się za nią tragiczna przeszłość młodzieńca, której ujawnienie poszerza wiedzę czytelnika, odkrywa motywy postępowania potwora i tłumaczy jego przywiązanie do róży.

Giada Francia bardziej przyłożyła się do preludium niż do zasadniczej części opowieści, przez co jej wersja romantycznej historii jest zaledwie namiastką intrygującej baśni.



Całe szczęście, że książkę ratują ilustracje Francesci Rossi. Pozytywna do szpiku kości Bella w wykonaniu adeptki włoskiej uczelni, urzeka nienarzucającą się urodą, szlachetnymi rysami i rozmarzonym spojrzeniem, dzięki któremu bohaterka była w stanie zobaczyć w potworze zagubionego i okrutnie ukaranego człowieka.



Czy mimo wszystko ojciec Belli zasłużył na rozgrzeszenie? Wszakże to dzięki niemu dziewczyna podbiła serce księcia i została współwłaścicielką pokaźnej posiadłości.

Jakim mianem powinnam określić człowieka, który spłodziwszy trzy córki, z czego dwie były prawdziwymi darmozjadami, wykazującymi roszczeniowy stosunek do świata, oddaje jedyną szlachetną, lojalną, pracowitą, skromną i oddaną mu potomkinię w ręce monstrum?

W moim mniemaniu okazał się niegodnym swego miana rodzicem, usprawiedliwiającym niecne czyny egoistą, zwyczajnym tchórzem. Piękna zaś, niczym chrześcijańska męczennica, wierząc, iż czyni słusznie i po prostu nie ma innego wyjścia, oddała się lwu na pożarcie.

Powyższa recenzja ukazała się również na moim blogu: http://swiatwedluglilii.pl/dla-dziecka/o-urodziwej-dziewczynie-ktora-pokochala-bestie/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tymczasowa strefa autonomiczna

Książkę zostawiam bez oceny, ponieważ dość trudno mi tutaj ją wystawić. Sam esej dotyczący Tymczasowej Strefy Autonomicznej (TSA) jest ciekawy. Według...

zgłoś błąd zgłoś błąd