Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Carpe diem

Wydawnictwo: Ewa Formella
7 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393473991
liczba stron
278
język
polski

Kiedy jest czas na spełnianie MARZEŃ? Czy dążenie do tego, aby mieć siebie dla SIEBIE to źle? Co tak naprawdę oznacza słowo SZCZĘŚCIE? Alina jest kobietą w wieku 50+. Nie może narzekać; ma przystojnego męża, stabilną sytuację finansową, troje dzieci, piękny dom, ogród i… właściwie to wszystko. Pewnego dnia podejmuje spontaniczną decyzję i wyjeżdża na drugi koniec Polski – do Trójmiasta....

Kiedy jest czas na spełnianie MARZEŃ? Czy dążenie do tego, aby mieć siebie dla SIEBIE to źle? Co tak naprawdę oznacza słowo SZCZĘŚCIE?

Alina jest kobietą w wieku 50+. Nie może narzekać; ma przystojnego męża, stabilną sytuację finansową, troje dzieci, piękny dom, ogród i… właściwie to wszystko.

Pewnego dnia podejmuje spontaniczną decyzję i wyjeżdża na drugi koniec Polski – do Trójmiasta. Wynajmuje pokój w małym domku nad morzem i stara się cieszyć „chwilami tylko dla siebie”. Czy to właśnie jest to szczęście, o którym marzyła? A może to szczęście jest o wiele dalej, gdzieś w Szkocji dokąd zaprowadzi ją los?

CARPE DIEM to opowieść o marzeniach, o przyjaźni, o miłości, i odwadze. To lektura dla tych, którym wydaje się, że już wszystko w życiu osiągnęli, tylko nie zdają sobie sprawy z tego czyim kosztem.

 

źródło opisu: http://ksiazkiidy.blox.pl/2015/12/CARPE-DIEM-kolejna-ksiazka.html

źródło okładki: http://ksiazkiidy.blox.pl/2015/12/CARPE-DIEM-kolejna-ksiazka.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 43
Czytelniczka | 2017-05-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 maja 2017

„Carpe diem” zaczęłam czytać, nie wiedząc, co czeka mnie na kartach powieści - to pierwsza książka z dorobku Ewy Formelli, po którą sięgnęłam. Wzięłam do ręki piękne wydanie – okładka matowa (takie lubię) w stonowanych kolorach, intrygująca zarysem zamku na tle morza bądź oceanu, z wizerunkiem kobiety na błękitnym motorze. Zaciekawiło mnie, że nie patrzy ona przed siebie, jak to powinno być w trakcie jazdy, lecz jej twarz jest ustawiona w bok, a oczy spoglądają jakby w niebo? Czyżby ta kobieta szukała czegoś w trakcie swojej podróży? Ku mojej uciesze treść książki wpisała się w moje czytelnicze gusta. Historia Aliny, która nagle postanawia zmienić swoje życie o 180 stopni i wyjeżdża nad Bałtyk, została przedstawiona niezwykle barwnie, z ogromną dbałością o szczegóły. Opisy miejsc i bohaterów są tu bardzo dokładne, co powoduje, że czytelnik z przyjemnością przenosi się do świata wykreowanego przez pisarkę. Te miejsca są podane jak na tacy, oczyma wyobraźni widzimy wszystko, słyszymy, czujemy zapachy... i pozostaje tylko przysiąść się do stołu, przy którym letnicy Alina i Andrzej spożywają smaczne śniadanie serwowane przez gościnną gospodynię Terenię. Jej zwariowana córka Wanda to świetny portret kobiety przebojowej - wzór dla głównej bohaterki, czyli Aliny. Pierwsze strony książki zaintrygowały mnie przemawiającymi do wyobraźni opisami ludzi, miejsc, nowych znajomości zawieranych przez Alinę i jej przemyśleń, natomiast dalej książka nabiera tempa, niczym w powieści sensacyjnej. Kiedy bardziej zagłębiałam się w lekturę, odnosiłam wrażenie, że oglądam film trochę w stylu filmów przedwojennych, gdzie jakieś zdarzenie gromadziło pomocne osoby, dołączone do głównego wątku, angażowały się, organizowały pomoc (atmosfera przypominała mi perypetie pana Anatola, Adasia z „Szatana z siódmej klasy” albo film „Skarb”). Fabuła wciągająca, a wszystko to podane językiem lekkim i nieskomplikowanym. Historia przygód Aliny bajkowa, ale dzięki nim pojawiają się w książce ciekawe opisy miejsc w pięknej, tajemniczej Szkocji, co ubarwia całość. Dla mnie ten fragment jest o tyle ciekawy, że mój dziadek po II wojnie światowej osiadł w Szkocji i jest pochowany w Edynburgu. Opisywane na kartach książki miejsca są mi bliskie, a nawet historie opowiadane przez Emily, bo podobne dotyczą moich krewnych. Podsumowując, to książka przyjemna, ciekawie napisana. W sposób delikatny i subtelny dotyka problemu, z jakim zmaga się wiele kobiet w wieku około 50. roku życiu, kiedy robią podsumowania, zauważają zmarszczki, bardziej krytycznie patrzą na mężów, z którymi przeżyły wiele lat życia, czasem w pył obracają swoją dotychczasową egzystencję nierozważnymi krokami, a czasem potrafią swojemu życiu nadać wszystkie barwy tęczy, jak to zrobiła Alina. Czy zrobiła dobrze? Czy nie zraniła swojej rodziny? Tu pasuje zacytować zdanie z opisu na okładce z tyłu: „ To lektura dla tych, którym wydaje się, ze już wszystko w życiu osiągnęli, tylko nie zdają sobie sprawy z tego, czyim kosztem”. Zdanie to można rozumieć w różny sposób…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nie mówcie, że nie mamy niczego

"Nie mówcie, że nie mamy niczego" to przejmująca saga o chińskich rodzinach, których życie zostało boleśnie naznaczone przez historię. To ró...

zgłoś błąd zgłoś błąd