Wyzwanie czytelnicze LC

Shantaram

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Cykl: Shantaram (tom 1)
Wydawnictwo: Marginesy
7,7 (4536 ocen i 687 opinii) Zobacz oceny
10
712
9
938
8
1 138
7
817
6
441
5
219
4
100
3
93
2
42
1
36
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Shantaram
data wydania
ISBN
9788365282316
liczba stron
800
język
polski
dodała
Patrycja

„Shantaram to czytelniczy Święty Graal. To nagroda za setki i tysiące przeczytanych rzeczy średnich. To osiemset stron czytelniczego raju, zasysającej i hipnotyzującej lektury, w trakcie której jedyne co nam przeszkadza, to świadomość, że musi się skończyć. „Shantaram” znaczy „boży pokój”. To imię nadali bohaterowi książki jego hinduscy przyjaciele, zamykając w nim całą historię opowiedzianą...

„Shantaram to czytelniczy Święty Graal. To nagroda za setki i tysiące przeczytanych rzeczy średnich. To osiemset stron czytelniczego raju, zasysającej i hipnotyzującej lektury, w trakcie której jedyne co nam przeszkadza, to świadomość, że musi się skończyć.

„Shantaram” znaczy „boży pokój”. To imię nadali bohaterowi książki jego hinduscy przyjaciele, zamykając w nim całą historię opowiedzianą w tej książce: historię odnalezienia prawdy o sobiew Indiach. Ale droga do „bożego pokoju” wiodła przez tak dramatyczne wydarzenia, że chwilami aż trudno uwierzyć, iż miały one miejsce naprawdę. Ciemne interesy, handel narkotykami i bronią, fałszerstwa, przemyt, gangsterskie porachunki – a zarazem romantyczna miłość, głębokie przyjaźnie, poszukiwanie mentora, poznawanie filozofii Wschodu. O tym właśnie jest Shantaram.

Jest to prawdziwa historia życia urodzonego w 1952 roku Australijczyka. „W australijskim charakterze zakorzenione jest szczere ciepło i gotowość do działania – i to w australijski sposób, gdzie odwaga i uczciwość nadal coś znaczą. Australijczycy są odważni i nie wahają się, by spróbować wszystkiego” – opowiada Roberts.

Porzucony przez żonę, znalazł pocieszenie w heroinie. Zaczął napadać na banki (ubrany zawsze w garnitur okradał tylko ubezpieczone firmy, przez co media zwały go rabusiem-dżentelmenem). Schwytany, został skazany na 20 lat w 1978 roku. W lipcu 1980 roku biały dzień uciekł z więzienia Pentridge Victoria's, stając się jednym z najbardziej poszukiwanych ludzi w Australii. Przedostał się do Indii. To miał być krótki przystanek w podróży z Nowej Zelandii do Niemiec. Został na dłużej. Ukrywał się w slumsach, gdzie leczył biedaków, był żołnierzem bombajskiej mafii, walczył z Armią Czerwoną w Afganistanie. Poznał Karlę – tajemniczą femme fatale, Amerykankę szwajcarskiego pochodzenia, która długo nie potrafiła odwzajemnić jego uczucia.

Powieść napisana jest w formie pamiętnika. „Niektóre historie z mojego życia opisane są tak, jak się wydarzyły, a inne to wymyślona narracja, jedynie zaczerpnięta z moich doświadczeń” – tłumaczy Roberts.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 73
Adrian | 2017-03-13
Przeczytana: 13 marca 2017

"Shantaram", to pierwsza książka po jaką sięgnąłem z tego gatunku. Po przeczytaniu tej pozycji mogę z całą pewnością stwierdzić, że zakochałem się w jej postaciach, wydarzeniach w jakich uczestniczyli, uczuciach, jakie przeżywali, a co najbardziej dla mnie zaskakujące - w niewiarygodnie dobrze przemyślanych opisach miejsca akcji.
Już z samego początku zostajemy zaatakowani żywymi relacjami uczuć głównego bohatera, jakie przeżywa pierwszy raz przemierzając ulice Bombaju. To, co mnie urzekło już na samym starcie, to narracja, - pierwszoosobowa - która dodaje realizmu opisom. Wraz z kolejnymi rozdziałami, zostajemy zapoznani z całą gamą nietuzinkowych postaci, takich jak przewodnik Prabaker, czy bywalcy "Leopolda". "Cała gama", oznacza tutaj szeroką różnorodność bohaterów; niektórzy owiani są nutką tajemnicy aż do końcowych rozdziałów, z innych czytamy jak z otwartej księgi już od pierwszego spotkania.
Akcja powieści jest spójna, pojawia się wiele pytań, na które w odpowiednim czasie uzyskujemy zaskakujące odpowiedzi. Nie ma typowych dla ksiąg tego kalibru dłużyzn; żaden przytoczony epizod nie zostaje zapomniany, autor konsekwentnie przechodzi od wydarzenia do wydarzenia, zapewniając nam dostateczną ilość szczegółów, która jednak nie przytłacza czytelnika. Wielką jego zaletą są także wprowadzane niemal w każdym rozdziale rozważania filozoficzne bohatera, na wszelakie tematy.
Uważam ten tytuł za wyśmienitą dawkę adrenaliny, śmiechu i smutku. Polecam "Shantaram" wszystkim czytelnikom, którzy potrafią się zmierzyć z niezwykłymi trudami codzienności indyjskiej, bo naprawdę warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hashtag

No niestety bez szału, totalnie mnie nie wciągnęła. Udało mi się dotrzeć mniej więcej do połowy książki bo stwierdziłem, że dalej nie ma już co czasu...

zgłoś błąd zgłoś błąd