Uprowadzona

Tłumaczenie: Paweł Lipszyc
Cykl: Joseph O''Loughlin (tom 2) | Seria: Na Celowniku
Wydawnictwo: Świat Książki
5,92 (206 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
11
7
45
6
72
5
47
4
10
3
10
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Lost aka The Drowning Man
data wydania
ISBN
9788324703869
liczba stron
416
język
polski

Minęły trzy lata od czasu, gdy komisarz Ruiz zajmował się tajemniczym zniknięciem siedmioletniej Mickey. I choć psychopatyczny zboczeniec Howard Warell odsiaduje karę za jej zamordowanie, to ciała nigdy nie odnaleziono, a Ruiz ma przeczucie, że dziewczynka żyje, choć nie potrafi tego dowieść. Sprawa zdaje się łączyć z dziwnym wypadkiem: policja znajduje Ruiza postrzelonego w rzece, nieopodal...

Minęły trzy lata od czasu, gdy komisarz Ruiz zajmował się tajemniczym zniknięciem siedmioletniej Mickey. I choć psychopatyczny zboczeniec Howard Warell odsiaduje karę za jej zamordowanie, to ciała nigdy nie odnaleziono, a Ruiz ma przeczucie, że dziewczynka żyje, choć nie potrafi tego dowieść. Sprawa zdaje się łączyć z dziwnym wypadkiem: policja znajduje Ruiza postrzelonego w rzece, nieopodal łodzi wypełnionej krwią. Umieszczony w szpitalu, nie może sobie niczego przypomnieć i cudem unika kolejnego zamachu...

Ma się wrażenie, że wątki nigdy nie zejdą się w logiczną całość, a od opowieści, snutej przez samego Ruiza, nie sposób się oderwać.

 

źródło opisu: [Świat Książki, 2007]

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1527
Marta | 2013-09-12
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: wrzesień 2013

Dość długo nie miałam styczności z kryminałami. Nie mówiąc już o tym, że spod pióra australijskiego pisarza nie czytałam jak dotąd żadnego. Książka Michaela Robothama pt. Uprowadzona wpadła więc w moje ręce bez większego nad nią zastanowienia. Ot, chęć przeczytania czegoś z tego gatunku, plus wiele, zdawałoby się, obiecująca notka na okładce (Kryminał roku 2005 w Australii) zadecydowała o tym, że akurat ten tytuł zabrałam ze sobą z biblioteki do domu. I muszę od razu dodać, że główny wątek fabularny zaintrygował mnie do tego stopnia, iż jak najszybciej chciałam mieć tę lekturę za sobą… byleby tylko poznać zakończenie.

Narratorem i głównym bohaterem powieści jest bliski emerytury detektyw Vincent Ruiz. Poznajemy go w dość zaskakujących okolicznościach. Oto wyłowiony z Tamizy trafia do szpitala, nieświadom jednak tego, co się z nim stało – stracił bowiem pamięć. Jednak nie całkowitą, a tylko z 3 ostatnich tygodni. Ciężko było zrozumieć, tak lekarzom (badania nie wykazały żadnych zmian w jego mózgu), jak i jemu samemu, dlaczego nie pamięta ostatnich wydarzeń – a został przecież postrzelony! Jednak pewien profesor, psycholog klinicysta, tworzy na ten temat własną teorię, stopniowo udowadniając jej słuszność. Powiem jedynie tyle, że ma ona ścisły związek z przeszłością Ruiza, a także… z Michaelą Carlyle, dziewczynką, która 3 lata wcześniej (w wieku 7 lat) zaginęła, zdawałoby się, że w niemożliwy wręcz sposób, a której sprawę prowadził właśnie detektyw Vincent Ruiz. Dziewczynki nie odnaleziono. Uznano, że została zamordowana przez jednego z sąsiadów… Czyżby?

Muszę przyznać, że autor stworzył wielce intrygujące postaci oraz wątki, w których biorą udział. Nawet jeśli główny bohater, to raczej powielana już przez wielu pisarzy kreacja niestrudzonego w swej pracy, choć z mało udanym życiem prywatnym, policjanta, tak np. ojciec uprowadzonej dziewczynki, to już nieco bardziej skomplikowana osobowość, z wieloma tajemnicami, a przede wszystkim zasadami, które, jak się okazało, miały znaczący wpływ na przebieg kluczowych wydarzeń…

Czytałam tę książkę szybko, z coraz większą ciekawością. Chwilami głupiałam, nie mogąc odgadnąć, co będzie dalej. Przy takich historiach każdy niemal czytelnik, jak mniemam, sam próbuje bawić się w detektywa, próbując rozwiązywać kryminalne zagadki. Ja również tak mam;) No i chwilami byłam całkiem bliska prawdy. Pewne rzeczy łatwo bowiem było samodzielnie wywnioskować. Jednak co do zakończenia – w życiu bym na to nie wpadła! Co wcale nie oznacza, że owe rozwiązanie mnie zadowoliło. No właśnie wręcz przeciwnie. Całość fabuły rozkręcała się dość sprawnie, liczyłam na efektowny koniec, który mnie niestety trochę rozczarował. A do tego zabrakło mi odpowiedzi na pewne, wydawało mi się, że istotne, zachowania niektórych osób…

Biorąc jednak pod uwagę całość, to książkę szczerze polecam. Michael Robotham nie bez powodu dostał za nią Ned Kelly Awards (najlepsza australijska powieść kryminalna w 2005 roku).


http://napieknej.wordpress.com/2013/09/12/uprowadzona-michael-robotham/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Judasz całował wspaniale

Wydawać by się mogło, że lektura z gatunku lekkich, łatwych i przyjemnych. Przyjemnych- owszem, ale nie łatwych i nie lekkich, bo - jak wskazuje nazwa...

zgłoś błąd zgłoś błąd