Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Vernon Subutex

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Cykl: Vernon Subutex (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
6,98 (487 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
46
8
128
7
135
6
98
5
35
4
19
3
6
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326822173
liczba stron
376
słowa kluczowe
Paryż, świat współczesny
język
polski
dodała
Tania

Najlepsza powieść francuska 2015 roku! Vernon Subutex zostaje wyrzucony na bruk, z jedną walizką. W poszukiwaniu dachu nad głową błąka się po mieszkaniach bliższych i dalszych znajomych, byłych kochanek i zupełnie przypadkowych osób. Tymczasem zwartość walizki Vernona budzi niepokój kilku wpływowych osób… Powieść Despentes jest jak lustro odbijające współczesny Paryż i jego mieszkańców: od...

Najlepsza powieść francuska 2015 roku!
Vernon Subutex zostaje wyrzucony na bruk, z jedną walizką. W poszukiwaniu dachu nad głową błąka się po mieszkaniach bliższych i dalszych znajomych, byłych kochanek i zupełnie przypadkowych osób. Tymczasem zwartość walizki Vernona budzi niepokój kilku wpływowych osób…
Powieść Despentes jest jak lustro odbijające współczesny Paryż i jego mieszkańców: od producentów telewizyjnych, bogatych mieszczan, politycznych i religijnych radykałów po emigrantów, przestępców, narkomanów i byłe gwiazdy porno. Autorka skanuje społeczeństwo balansujące na krawędzi śmierci.
Vernon Subutex to przejmujący dreszczem obraz świata, który stworzyliśmy, w którym żyjemy i który coraz mniej nadaje się do życia.

Gdy większość dzisiejszej literatury popularnej przypomina melodyjki z supermarketu, "Vernon Subutex" jest jak punk rock – szybki, ostry, prawdziwy i wściekły na świat.
Jakub Żulczyk

To tratwa ratunkowa dla tych trzydziesto- i czterdziestolatków, którzy nie wiedzą, czym jest Rate Your Music i postironia. Najprawdopodobniej ostatnia analogowa narracja o rock’n’rollu opowiedziana bez żadnych upiększeń. Przepalona fajkami, naprawdę barwna galeria sposobów na bycie poza głównym nurtem społeczeństwa
Małgorzata Halber

Patrząc na kulturę konsumpcji, wzdychamy do dawnych czasów – które wcale nie były tak dawno temu! – i tęsknimy za etosem rock’n’rollowej rebelii. Taka jest też powieść Despentes, enfant terrible francuskiej literatury. Bo oprócz mocnego języka jest tu coś więcej: celny opis współczesnych czasów i odchodzącego świata.
Sylwia Chutnik

Liberté, égalité, fraternité – śmierć, pieniądze, konsumpcja.
Tomasz Kosiński, kulturoholizm.pl

W swej paryskiej odysei Virginie Despentes ukazuje Francuzom, kim się stają, i sygnalizuje, jak bardzo boją się sobie to uświadomić. Drapieżna proza. Autorka stara się zedrzeć ostrymi pazurami tę fasadowość, za którą czai się zagubiony człowiek. Nie próbuje jednak niszczyć dynamicznej i mrocznej tkanki miejskiej. Każe się jej przyjrzeć. Naprawdę.
Jarosław Czechowicz, krytycznymokiem.blogspot.com

Niech nie będzie afrontem wobec autorki, jeśli powiemy, że dojrzała, ale swoją powieścią Vernon Subutex przeszła na „drugą stronę”. Nie zmiękczona, ale kontrolująca się. Dotąd wierna zrewoltowanym nastolatkom, wybrała teraz bohatera ocalałego z lat 80. – prawdziwy symbol. Autorka udowadnia niezwykłą umiejętność empatii nawet wobec tych, których nie znosi: chamskich producentów, bobo, samotnych histeryczek, brutalnych partnerów czy członków partii prawicowej. Więc jak, lepiej było kiedyś? Autorka nie odpowiada na to pytanie, ale stawia je otwarcie pokoleniu „skoncentrowanych na sobie psychopatów” z Facebooka. Każdy rozdział pozostaje w głowie jak dobry kawałek muzyczny, jak kapsułka ironii wobec epoki.
„Grazia”, styczeń 2015

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4969
Ytr0001 | 2016-11-02
Przeczytana: 02 listopada 2016

Vernon Subutex, były sprzedawca płyt, od dłuższego już czasu bezrobotny, zostaje eksmitowany z mieszkania. Nie mając gdzie mieszkać, nocuje u różnych bliższych lub (częściej) dalszych znajomych, na ogół celebrytów, dawnych gwiazd muzyki czy różnych szych.

Z tego co słyszałam i czytałam o tej książce, miała ona być ostrą kpiną z naszego świata i obrazoburczym portretem naszej upadającej cywilizacji, tylko jakoś ja tego nie widzę. Obraz społeczeństwa, czy raczej pewnego środowiska może i jest brzydki, u niektórych być może wzbudzi niesmak (u mnie nie wzbudził), tylko że… To tyle. Nie mam poczucia, że Autorka opisuje nas wszystkich i nasze czasy, a raczej czuję, ze czytam o jakiejś tam grupie społecznej żyjącej kiedyś tam w jakimś tam mieście. Nie potrafię się z nimi utożsamiać zupełnie, jakby ich portret był albo za mało jasny i wyraźny, albo za mało przejaskrawiony.

Przede wszystkim miałam wrażenie, że powieść ta opowiada historię o grupie niemłodych już – i mających z tym problem – ludzi, którzy albo są w świetle reflektorów, albo byli i za tym tęsknią, w każdym razie są wiecznymi dziećmi, a w głowie im tylko seks, alkohol i kokaina. O takim temacie można pisać dużo i dobrze, ale nie wyczułam w tej książce żadnej uniwersalności, ot, historia o paru bogaczach (i jednym eksmitowanym).

Powieść ma bardzo wielu bohaterów, jednak centralną postacią jest Vernon, który ich wszystkich w pewien sposób łączy. Pomysł mi się podoba, gorzej z wykonaniem – miałam poczucie, że Autorka chciała pokazać jak najwięcej ludzkich historii i charakterów, dlatego bohaterów jest mnóstwo, więc po pierwsze – jest tam za mało miejsca dla głównego bohatera, zaś po drugie - każdy miał mieć wyrazisty, dobrze skonstruowany charakter, na co moim zdaniem jest tam albo za dużo bohaterów, albo za mało miejsca. Lub zabrakło pomysłu – nie wiem. Pomijam fakt, że w pewnej chwili zwyczajnie pogubiłam się, kto jest kim, ale to już pewnie moja wina, bo zwyczajnie nie mam pamięci do imion.

Chciałabym napisać, że przynajmniej językowi nie mam nic do zarzucenia, ale niestety mam. Z jednej strony był bardzo lekki, przez co czyta się szybko, ale z drugiej zdania były bardzo krótkie, aż za krótkie, i trochę mnie to męczyło. Będę sobie wmawiać, że to po prostu bardzo specyficzny styl Despentes i taki był zamiar.

Pomarudziłam trochę, ale w sumie to nie było źle. Książka jest przeciętna, ale z gatunku tych dobrych przeciętniaków, z którymi można spędzić kilka miłych wieczorów, zwłaszcza w cięższym okresie lub gdy jest się zmęczonym, bo lektura nie wymaga dużego skupienia, czyta się szybko i na swój sposób przyjemnie.

Być może całe to moje narzekanie wynika z faktu, że dużo już w życiu przeczytałam książek, które były gorzkie, ironiczne lub obrazoburcze albo po prostu krytykujące nasze społeczeństwo. Może gdybym przeczytała ich mniej i to byłaby pierwsza taka książka, byłabym zachwycona, nie wiem. Sięgnę mimo wszystko po drugą część, jestem ciekawa, jak to wszystko się skończy. Czy książkę polecam? W sumie tak, ale raczej nie zachęcam do robienia sobie wielkich wymagań wobec niej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Królewny z Biblii

Ależ to jest fajne! I urocze i zabawne, trochę zawadiackie, trochę naiwne - takie bardzo... "dzewczyńskie", ale w pozytywnym zna...

zgłoś błąd zgłoś błąd