Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niewypowiedziane słowa

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,01 (201 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
13
8
41
7
63
6
47
5
12
4
6
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380692435
liczba stron
408
słowa kluczowe
Literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Państwo Szulc wiodą spokojne życie. Łucja jest okulistką. Andrzej prowadzi rodzinną aptekę żony. Ona - wychuchana przez rodziców jedynaczka, on od zawsze w cieniu młodszego brata. Łucja interesuje się malarstwem i pasjonuje się muzyką operową, której on nie cierpi. On przepada za filmami science-fiction, których ona nie uznaje. Duży dom, w którym mieści się apteka „Pod Jesionem” dzielą z...

Państwo Szulc wiodą spokojne życie. Łucja jest okulistką. Andrzej prowadzi rodzinną aptekę żony. Ona - wychuchana przez rodziców jedynaczka, on od zawsze w cieniu młodszego brata. Łucja interesuje się malarstwem i pasjonuje się muzyką operową, której on nie cierpi. On przepada za filmami science-fiction, których ona nie uznaje. Duży dom, w którym mieści się apteka „Pod Jesionem” dzielą z rodzicami Łucji.
Hanna i Mariusz żyją w niesformalizowanym związku. Ona jest pedagogiem szkolnym. On muzykiem, gra w orkiestrze na instrumentach perkusyjnych. Hanka lubi pomagać, ma duszę społecznika. Stawia potrzeby innych nad swoimi, bo przez całe życie czuła się jak zastępcze dziecko po zmarłej siostrze. Mariusz nie ma takich problemów. Był i jest oczkiem w głowie matki, która wychowała go samotnie. To wieczny kawaler owładnięty własną pasją i potrzebą społecznego uznania.
Życie par toczy się przewidywalnie i spokojnie. I byłoby tak dalej, gdyby los nie skrzyżował ich dróg. Hanna przypadkowo wstępuje do apteki prowadzonej przez Andrzeja. Mariusz zagaduje Łucję w muzeum sztuki. Nowe znajomości przeradzają się w fascynacje. Rozpoczyna się poufna gra. Nowa sytuacja jest źródłem wiedzy nie tylko o własnych związkach, ale i o sobie samych.
Czy to, co im się przytrafia, to tylko próba, a może szansa? I wreszcie, czy niewypowiedziane słowa mogą wpłynąć na ich życie i związki?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 842
Izabela Pycio | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"Być może los zepchnął ją przypadkiem z przeznaczonej jej ścieżki i cały czas kroczy po drodze, która nie powinna być jej."

Po przeczytaniu książki utwierdzam się w przekonaniu, że o marzenia nie tyle trzeba walczyć, co stworzyć im możliwość i sposobność do realizacji, pozwolić samemu sobie na szczęśliwe życie. Nie wolno nam poddawać się przy pierwszych czy kolejnych niepowodzeniach, odczuwanych niepewnościach, zapętleniu w życiowym scenariuszu. Obce powinno nam być poczucie, że nie zasłużyliśmy na więcej niż oferuje nam los. Z całą mocą należy bronić siebie i swoich przekonań. Jednak, aby tego dokonać trzeba wykazać się szczerością wobec siebie i bliskich. Czyny i gesty nie wystarczają, można różnorodnie je interpretować, często bardziej efektywną okazuje się prawdziwa rozmowa, dialog, zwykły i ogólnie dostępny sposób komunikacji, a tak często zaniedbywany. Cichą zgodą na milczenie czy jedynie monolog możemy wyrządzić krzywdę sobie i innym. Dlaczego ludziom tak trudno jest ze sobą rozmawiać, szczerze artykułować swoje potrzeby i marzenia, a jednocześnie z uwagą słuchać drugiego człowieka? Czemu wydaje się nam to takie skomplikowane? A może wystarczy, choć szczypta zaufania względem bliskiej osoby, a okazałoby się, że to co uważamy za zawiłe i zagmatwane, ma zupełnie odmienne oblicze, a jego sedno jest całkiem proste i klarowne?

Niestety, bohaterowie powieści przyjmują zupełnie inne założenia. Pomimo ich dojrzałego wieku, odnosi się wrażenie, że gdzieś pogubili się w swoim życiu i nie potrafią nabrać do niego odpowiedniego dystansu, złapać jego sens, poczuć prawdziwość jego barw i smaków. Znużenie i monotonia wkradły się w związek Łucji i Andrzeja oraz Hanny i Mariusza. Coś się w ich wzajemnych relacjach wypaliło. Przestają fascynować się sobą, coraz bardziej oddalają się od siebie, mijają się w zainteresowaniach, do tego dochodzą rozbieżności w spojrzeniu na wspólne życie. Ich relacje stają się podszyte nicią wzajemnej niepewności, obojętności i niezrozumienia. Mają poczucie, że czegoś im w życiu zaczyna brakować, coś im umyka, nie mają wewnętrznego żaru, doskwiera im samotność. Ich związki cechuje stabilizacja, poprawność, sympatia, ale już nie oczarowanie, a rutyna i proza codziennego życia. Pewne nawyki partnera irytują, patrzą na niego krytycznym okiem i zaczynają porównywać do innych osób. Czy takie postawy i myśli nie prowadzą bezpośrednio do zniszczenia pięknego uczucia łączącego kiedyś dwójkę ludzi? A może to nieuchronny etap wieloletniego wspólnego życia, z którym należy się pogodzić i popracować nad związkiem? Czy w takiej sytuacji słusznym rozwiązaniem jest rozstanie? Krzyżują się losy obu par, zaczynają się ukradkowe spotkania, wzajemna fascynacja. Bohaterowie mocno odczuwają efekt świeżości w kontaktach z drugą osobą, zainteresowanie rozmówców tym, o czym opowiadają. Zaczynają spontanicznie okazywać uczucia, entuzjastycznie podchodzić do życia, tak jakby właśnie przebudzili się z letargu. Coraz więcej dowiadują się o sobie samych, własnych pragnieniach i marzeniach. Ale czy to wystarczy, aby czuć się szczęśliwym?

Książkę czyta się z dużą swobodą, bardzo przyjemna narracja. Wątki powieści doskonale zaziębiają się, przykuwają naszą uwagę i zainteresowanie. Fabuła zwinnie przeskakuje między bohaterami, chętnie śledzimy ich myśli i podejmowane działania. Każda z postaci wyrazista, czymś nas do siebie przekonuje, czujemy do niej większą lub mniejszą sympatię, jednocześnie dostrzegamy jej wady. Natomiast zachowania i reakcje bohaterów potrafią wywołać w nas niezrozumienie, bunt, a nawet irytację. Powieść warto przeczytać, choćby jako ostrzeżenie przed konsekwencjami rutyny w związku, brakiem otwartości, egzekwowania własnych marzeń, chęci spojrzenia na potrzeby i pragnienia partnera. Nigdy nie jest za wcześnie, ani za późno, na szczerą rozmowę, tym bardziej jeśli mamy ją przeprowadzić z bliską naszemu sercu osobie. A pewne zmiany wymagają nie tylko odwagi, ale również rozsądku i prawdziwości.

bookendorfina.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Tajemnice starego domu

Tajemnice starego domu – recenzja przedpremierowa „ … Teraz już wiem, że szczęście jest tylko częścią miłości. Zwyczajnie trzeba się nauczyć walczyć....

zgłoś błąd zgłoś błąd