Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Letnia noc

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Wydawnictwo: Mag
7,04 (145 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
14
8
37
7
39
6
28
5
17
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Summer of Night
data wydania
ISBN
83-89004-46-1
liczba stron
636
język
polski

Latem 1960 roku ktoś, albo coś prześladuje dzieci w małym miasteczku. Z niedostrojonych odbiorników przemawiają tajemnicze głosy, w ziemi pojawiają się krwawe szczeliny... Dzieci i ich rodzice odkrywają potworności, o których istnieniu nie wiedzieli...

 

Brak materiałów.
książek: 469
Krzysztof | 2016-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 stycznia 2016

Czytając opinie na temat Letniej nocy Dana Simmonsa zauważyłem, że wielu czytelników sięgnęło po tą książkę po lekturze Terroru i recenzowana powieść wypadła dużo gorzej. Nie ma w tym wiele prawdy, obie książki są świetne, mają swoje zalety i wady, ale to zupełnie inna tematyka. Podobnie porównywanie wczesnej twórczości autora z jego dziełami, kiedy już ugruntował swoją pozycję, wypracował ostateczny styl i język. Drugim porównaniem jest stawanie Letniej nocy obok TO Stephena Kinga. Już tyle wystarcza, aby sięgnąć po powieść Simmonsa. Książka w klimatach TO, świetna rekomendacja. Mimo, że obie książki wydają się być do siebie bardzo podobne, autor idzie w zupełnie innym kierunku i wychodzi z tego obronną ręką. Akcja zaczyna się ostatniego dnia nauki. Stara, posępna, trochę straszna szkoła ma iść do rozbiórki. Tego dnia znika jeden z uczniów, a grupka naszych bohaterów zwana Rowerowym Patrolem zamierza rozwiązać zagadkę. Nie ma mowy o wątku kryminalnym w wydaniu dziecięcym, bo Letnia noc to rasowy horror, w którym Simmons mistrzowsko dawkuje emocje i powoli odsłania karty. Idylliczne Elm Haven nie jest dobrym miejsce, przy Derry to miła mieścina, to jednak skrywa swoje tajemnice, które mają wpływ na fabułę. Akcja nie gna na łeb na szyję, a płynie spokojnym rytmem, tylko z rzadka przyspieszając. Autor nie ma zamiaru nas uśpić, a konsekwentnie buduje klimat, wprowadzając kolejne czarne charaktery jak żołnierz z czasów I wojny światowej, dyrektor szkoły, nauczycielka oraz kierowca Trupowozu, który prześladuje uczniów. Oczywiście fabuła przypomina tonacją TO Kinga i znów mamy do czynienia z grupką dzieci, która tylko wspólnymi siłami może stawić czoło zagrożeniu. Nie brakuje mocniejszych momentów, a śmierć dopada jednego z głównych bohaterów. Dziury w ziemi, szumy w radio, Trupowóz, wszystko to buduje klimat powieści, a klimat końca lat pięćdziesiątych jest wręcz namacalny. Wątki obyczajowe poprowadzone po mistrzowsku i nie dominują w powieści. Czuć, że z każdą stroną napięcie będzie rosnąć, a Simmons wreszcie zaczyna straszyć i daje nam kilka mocniejszych scen. Motyw Dzwonu Borgiów może śmieszyć, ale autor sprytnie z tego wybrnął, a zakończenie książki mimo, że mocno hoolywódzkiej nie jest wadą. Mało kto przypuszczałby jakiego rodzaju zło zalęgło się w Elm Haven. Zakończenie jest jednym z wielkich atutów Letniej nocy. Świetnie, że wszystko kończy się w szkole, której opisy, a raczej przemiana mocno pobudzają wyobraźnię i windują ocenę do góry. Właśnie na takie coś czekałem. Zło jako miejsce, zło namacalne i wyjątkowo obrazowe. Letnia noc sprawdza się także jako historia o młodzieńczej przyjaźni i wspólnej walce ze złem. Bohaterowie co prawda nie są tak barwni jak w TO, ale dają radę i nie chcemy, aby stała im się krzywda. Mogę spuścić zasłonę milczenia na ich ,,dorosłość”. Widocznie w 1960 na amerykańskiej prowincji jedenastki potrafią strzelać i prowadzić samochody, czasem nawet myśleć jak dorośli. Widać w Ameryce szybciej dorastają. Czytając miałem wrażenie, że każdy z nich jest starszy o kilka lat. Wtedy miałoby to większy sens i nikt nie miałby ubawu z grupki dzieciaków szturmujących szkołę nawiedzoną przez złe siły. Taka już specyfika amerykańskich horrorów. Letnia noc z pewnością nie jest arcydziełem czy najwybitniejszym horrorem. To rozrywka na bardzo wysokim poziomie. Książka po którą warto sięgnąć, książką którą niewiele osób zna, a szkoda. Idealna dla fanów Kinga i nie tylko.
Mógłbym śmiało polecić tą książkę, gdyby nie fatalne polskie wydanie, które może świętego doprowadzić do szału. Literówki, przebolałem, ale mylenia imion bohaterów? Tego już nie, tym bardziej w finale opowieści. Tłumacz i wydawca powinien dostać kopa w tyłek. Letnia noc zasługuje na nowy przekład i nowe wydanie, poprawione, bo spodoba się wybrednym fanom horroru i miłośnikom dobrych historii. Warto zajrzeć do Elm Haven i zmierzyć się z tamtejszą szkołą. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Brzydka królowa. Elżbieta Rakuszanka żona Kazimierza Jagiellończyka

Męczyłam się całe 97 stron. Nie potrafiłam wciągnąć się w tą historię, cały czas uciekałam gdzieś myślami. Żeby nadążyć za wątkami: kto? z kim? kiedy?...

zgłoś błąd zgłoś błąd