Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Letnia noc

Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Wydawnictwo: Mag
7,08 (121 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
14
8
27
7
32
6
24
5
16
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Summer of Night
data wydania
ISBN
83-89004-46-1
liczba stron
636
język
polski

Latem 1960 roku ktoś, albo coś prześladuje dzieci w małym miasteczku. Z niedostrojonych odbiorników przemawiają tajemnicze głosy, w ziemi pojawiają się krwawe szczeliny... Dzieci i ich rodzice odkrywają potworności, o których istnieniu nie wiedzieli...

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (379)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 436
LelandLester | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane

Grupa jedenastolatków (w większości) letnią porą musi zmierzyć się ze złem, które zamieszkało ich kochane malutkie Elm Haven. Czas końca szkoły i początku upragnionych wakacji. Opisuje beztroskie życie grupy nastolatków. Ale czy znów takie beztroskie? To się okaże.

Na początku autor strzela jak z karabinu nazwiskami, nazwami miejsc, ulic itp. a biedny czytelnik ma to wszystko zapamiętać, ale to tylko szczegół, drobnostka w porównaniu z resztą… Następnie osobliwy opis szkoły jako miejsca gorszego niż odbierane jest przez uczniów zazwyczaj. Wielkie gmaszysko, używane jedynie w połowie, z toaletami tylko w przytulnej piwnicy… i konserwator, który nigdy nie opuszcza szkoły, przynajmniej tak twierdzą uczniowie.

Obserwujemy ganianie się dzieciaków po polach i lasach, grę w chowanego. Opisywanie promieni słońca jak wdzierają się przez okna albo jak przedzierają się przez gałęzie drzew (konkretnie wiązów).

Akcja BAAAARDZO długo się...

książek: 1483
miete | 2016-03-22
Na półkach: Przeczytane

Tak się złożyło że po "Letnią noc" sięgnęłam zaraz po lekturze "Magicznych lat" i tak oto w sposób niemal niezauważalny z jednego amerykańskiego prowincjonalnego miasteczka znalazłam się w drugim przez większą część tej powieści czytałam ją jako przedłużenie "Magicznych lat" zatem jako znakomitą powieść obyczajową a tymczasem gdzieś tak w połowie autor nagle zaszlachtował mojego ulubionego bohatera i w tedy zszokowana przypomniałam sobie że to jest jednak horror. Powiem szczerze wcale by mi nie przeszkadzało to żeby to do końca była powieść obyczajowa. Pan Dan Simmons niewątpliwie rzetelnie poznał warsztat pisarski i potrafi zainteresować czytelnika tym co pisze niezależnie od tego jaki to jest gatunek literacki.
Wracając do "Letniej nocy" rozumianej bardziej jako horror a nie powieść obyczajowa to przez zdecydowanie większą część fabuła działa się nieśpiesznie co nie znaczy wcale , że wiało nudą . Nie, co to, to nie. Osobiście bardzo sobie cenię horrory w których czytelnik...

książek: 454
Krzysztof | 2016-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 stycznia 2016

Czytając opinie na temat Letniej nocy Dana Simmonsa zauważyłem, że wielu czytelników sięgnęło po tą książkę po lekturze Terroru i recenzowana powieść wypadła dużo gorzej. Nie ma w tym wiele prawdy, obie książki są świetne, mają swoje zalety i wady, ale to zupełnie inna tematyka. Podobnie porównywanie wczesnej twórczości autora z jego dziełami, kiedy już ugruntował swoją pozycję, wypracował ostateczny styl i język. Drugim porównaniem jest stawanie Letniej nocy obok TO Stephena Kinga. Już tyle wystarcza, aby sięgnąć po powieść Simmonsa. Książka w klimatach TO, świetna rekomendacja. Mimo, że obie książki wydają się być do siebie bardzo podobne, autor idzie w zupełnie innym kierunku i wychodzi z tego obronną ręką. Akcja zaczyna się ostatniego dnia nauki. Stara, posępna, trochę straszna szkoła ma iść do rozbiórki. Tego dnia znika jeden z uczniów, a grupka naszych bohaterów zwana Rowerowym Patrolem zamierza rozwiązać zagadkę. Nie ma mowy o wątku kryminalnym w wydaniu dziecięcym, bo...

książek: 1017
McRap1972 | 2015-10-06
Przeczytana: 05 września 2015

To moje pierwsze spotkanie z Danem Simmonsem ... i jakże udane. Po "Letnią noc" sięgnąłem oczekując czegoś na miarę "Magicznych lat". I zostałem w pełni usatysfakcjonowany.

Powieść Simmonsa jest mieszanką powieści obyczajowej i horroru. Oczywiście to groza jest tu dominująca. Akcja rozwija się pomału a groza początkowo jest dawkowana przez autora bardzo oszczędnie. Na pewno nie jest to książka dla miłośników chlapania krwią i rzucania bebechami. To książka dla ludzi z wyobraźnią. Sprawdza się świetnie jako powieść obyczajowa o latach 60-ych w USA. Jednak przede wszystkim jest to horror. I to horror nie byle jaki. Autor straszy bardzo umiejętnie i robi to ze smakiem, z wyczuciem jak wytrawny mistrz. Momentami zapachniało mi Kingiem podczas czytania. Każdemu od razu nasuwają się porównania do "To". Mało oryginalnie? Być może ... ale Dan Simmons radzi sobie z tematem naprawdę doskonale. Czytając czułem ciarki i będąc sam w domu musiałem wszędzie pozapalać światło.

Autor wplótł tak...

książek: 259
Barcki | 2012-04-29
Na półkach: Przeczytane

Moją przygodę z twórczością Simmonsa rozpocząłem od lektury „Terroru”, następnie sięgnąłem po „Letnią noc” i teraz zachodzę w głowę, czy sięgając po te książki w takiej kolejności nie popełniłem aby okrucieństwa wobec samego siebie. Bo biorąc się za „Letnią noc” po „Terrorze” to trochę jak rozbudzić smak apetyczną przystawką, zaraz po niej dostając pod nos suchą bułkę. Teraz sam nie wiem, czy mój brak zachwytu nad „Letnią nocą” wynika z faktu iż nie ma się w jej przypadku czym zachwycać, czy też dlatego że w moich oczach pozostaje w cieniu „Terroru”, którą to powieść nadal przeżywam od miesięcy po jej skończeniu i do której nadal wzdycham ilekroć spozieram na moją wesołą półeczkę z książkami. Nie twierdzę, że „Letnia noc” to rzecz nie warta uwagi, bo to nad wyraz sympatyczna historyjka, z tym że znając możliwości Simmonsa, mam dziwne wrażenie że pisana była podczas „posiedzeń” w „świątyni dumania”. Koncepcja pokrewna z tą w „To” Stephena Kinga: mamy więc gromadkę dzieciaków z...

książek: 295
Piotr | 2014-08-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 września 2012

Simmons nie wypada może w "Letniej Nocy" szczególnie oryginalnie, ale z klasycznych dla powieści grozy motywów całkiem sprawnie udaje mu się skonstruować solidną i momentami naprawdę wciągającą historię. Przez niemalże 640 zapisanych drobną czcionką stron akcja toczy się niespiesznym tempem, zaledwie od czasu do czasu wyciągając z rękawa jakiś mocniejszy, podbijający tętno akcent. Jak łatwo się zatem domyśleć, obok horroru znajdziemy tu mocno podkreślone wątki obyczajowe. Niektórym, co zaobserwowałem czytając opinie w sieci, było to mocno nie w smak. Cóż mogę rzec, dla mnie był to jeden z silniejszych punktów powieści, bez którego ta byłaby zwykłym, płytkim czytadłem grozy. Jeśli szukacie naprawdę mocnych wrażeń, sięgnijcie po coś od Ketchuma, Simmons skupia się na innych aspektach fabuły, w miejsce rzezi i dosłowności stawiając na mozolne budowanie nastroju. Miłośnicy flaków (i pomidorówki ;) rzeczywiście mogą poczuć ukłucie zawodu. Nie twierdzę oczywiście, że ociekających posoką...

książek: 342
fałszywy | 2016-01-09
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 stycznia 2016

To było cholernie długie lato.
LETNIĄ NOC zacząłem czytać gdzieś koło sierpnia i męczyłem toto do dzisiaj. Miejscami bolało, bardzo często nudziło, a przez większość czasu było po prostu strasznie miałkie.
Pomysł na fabułę intrygujący, przywodził na myśl TO, ale daleko Simmonsowi do książki Kinga. Autor zasypuje nas pomysłami mieszając multum różnych tematyk, które bardzo często ze sobą w ogóle nie współgrają. Potwory, mordercy, żywe trupy, horror religijny, wielka intryga, w której nie do końca wiadomo o co chodzi. Na dokładkę sztampowi bohaterowie, z którymi trudno się zżyć. Przez bardzo długi czas nie kojarzyłem imion postaci. Zero charakteru. Pod koniec, kiedy Simmons zebrał wszystkich do kupy i kazał im ze sobą współpracować sytuacja trochę się zmieniła, ale było zbyt późno na odrobienie strat.
Ogólnie jestem na nie. Za bardzo rozdmuchany tytuł, który do samego końca nie potrafi określić swojej tożsamości.

Polskie wydanie mega gówniane. Okropna okładka, drobny druk. Afe.

książek: 402
behemot | 2014-06-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2014

Jest to całkiem niezły horror, dość przewidywalny, napisany w sprawdzonym stylu, mogący dostarczyć kilkunastu godzin niezłej jakości rozrywki.
Jak zwykle u Simmonsa mamy precyzyjnie i spójnie wykreowany świat, w który łatwo jest się zagłębić, ciekawą i wartą fabułę (choć dość toporną dla mnie historię pewnego dzwonu), oraz w miarę interesujących bohaterów, ale tylko tych obsadzonych w rolach głównych (chłopcy, rodzina Duane’a). Kilka postaci zapowiadało się ciekawie, niestety według mnie zupełnie nie zostało wykorzystanych (dyrektor szkoły, sędzia pokoju, lokalny bogacz organizujący seanse kinowe) i przewinęli się przez karty powieści bez wyrazu, za przeproszeniem bezpłciowi.
Właśnie z bohaterami wiążą się też moje główne obiekcje i odczucie braku realizmu. Kompletnie nie mogę zrozumieć, dlaczego autor obsadził w głównych rolach grupę jedenastolatków. Kombinacja tej grupy niewątpliwie inteligentnych dzieci z opowiedzianą przez Simmonsa historią obfitującą w wielopiętrowe intrygi i...

książek: 429
Norbert | 2012-12-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Po przeczytaniu HYPERIONA, LETNIA NOC może się wydać co niektórym zbyt realna? Chociaż ciężko mówić tu o realizmie wiedząc, że jest to horror.
Dla mnie to super książka. Nie wiem do końca czego jest to zasługą. Może tego, że akcja toczy się w takich małych spokojnych miasteczkach. A może dlatego, że czytając czuje się taki dreszczyk i podświadomie wiadomo, że za chwilę coś się wydarzyć musi. Według mojego skromnego zdania Simmons doskonale wymieszał strach, tajemnicę i taką tęsknotę za młodością. W którejś recenzji tej książki przeczytałem, że ktoś kto dzieciństwo spędził między blokami może mieć problem ze wczuciem się w bohaterów, jednak i dla niego powinno się coś znaleźć.
Podsumowując krótko polecam tą książkę, bo jest bardzo dobra.

książek: 1078
andzia | 2013-06-22
Na półkach: Rok 2013, Przeczytane
Przeczytana: 22 czerwca 2013

To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Dana Simmonsa, które określam na bardzo dobre. Ksiązka ta wciagnęła mnie juz od pierwszych stron,opowiada o dzieciach, a dokładnie o pieciu chlopcach z prowincjonalnego miasteczka, którzy musza sie zmierzyc ze zlem czychajacym w ich dawnej szkole. bardzo fajnie i szybko mi sie te ksiazke czytało, moze i nie byla az tak bardzo straszna, ale mi sie i tak podobala i napewno siegne po kolejne ksiazki Dana Simmonsa.

zobacz kolejne z 369 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wszyscy Święci Czytają

Neil Gaiman proponuje zapoczątkowanie nowej, świeckiej tradycji, którą nazwał All Hallows’ Read (Wszyscy Święci Czytają, nazwa nawiązuje do Halloween). Pomysł jest bardzo prosty – w wigilię Wszystkich Świętych, czyli w dniu, w którym w krajach anglosaskich (a od niedawna także i u nas) obchodzi się Halloween, podarujmy komuś straszną książkę.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd