Serce w kawałkach

Tłumaczenie: Miłosz Urban
Cykl: Serce ze szkła (tom 2)
Wydawnictwo: Muza
7,06 (197 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
32
9
12
8
27
7
51
6
42
5
17
4
8
3
4
2
4
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Herz in Scherben
data wydania
ISBN
9788328702615
liczba stron
416
język
polski
dodała
AngelFire

Juli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard. David postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się najgorszego – że to...

Juli i David mieszkają w Bostonie. Oboje z pomocą terapeutów usiłują dojść do siebie po wydarzeniach ubiegłej zimy. Niestety ponownie muszą zjawić się na przeklętej wyspie Martha’s Vineyard.

David postanawia rozliczyć się z przeszłością i wraca na klify, by przypomnieć sobie chwile poprzedzające tragiczną śmierć Charlie. Jedyne, co pamięta, to echo wystrzału. Obawia się najgorszego – że to on zastrzelił narzeczoną.

Dziwne zachowanie Davida i natrętna Lizz, która zagięła parol na przystojnego dziedzica, wystawiają związek nastolatków na ciężką próbę.Kiedy policja trafia w morzu na kobiece szczątki, Juli ogarnia zwątpienie. Co naprawdę wydarzyło się zimą na klifie? I jaką rolę w tym wszystkim odegrał David?

 

źródło opisu: http://muza.com.pl/

źródło okładki: http://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1242
Dominika | 2016-03-24

http://kochamy-ksiazki.blogspot.com/2016/03/serce-w-kawakach-kathrin-lange.html

Serce w kawałkach jest drugą częścią trylogii autorstwa niemieckiej pisarki Kathrin Lange. Po lekturze Serca ze szkła sama nie wiedziałam czego mam się spodziewać, toteż z wielkim niepokojem zabrałam się do czytania. Niestety mój wątły zapał opadł dość szybko, co zaś było tego przyczyną?
Przebrnięcie przez ten tom było dla mnie niczym przejście po krętej, stromej i wyboistej drodze i o ile pewne sprawy w Sercu ze szkła wydawały się świeże, nowe, zwyczajnie inne - tak tutaj już po prostu irytowały i męczyły czytelnika.

Styl autorki jest niewątpliwie dość toporny, a określanie go mianem idealnego czy barwnego to ogromne niedomówienie. Kathrin Lange pisze w charakterystyczny dla siebie sposób, skupiając się przede wszystkim na czynnościach, opisy zaś stanowią tu raczej niezbyt rozbudowany dodatek do całej reszty. Zabrakło tutaj kwiecistych porównań, barwnych epitetów i czegoś, co mogło by ubarwić względnie niewyróżniającą się całość, w zamian za to zasypani jesteśmy suchą relacją co i kto robił, co się działo. Dialogi również nie należą do najciekawszych, czy najbardziej emocjonujących, są raczej jednostajne pod każdym względem.

Jak można kogoś tak bardzo kochać, jak ja kochałam jego? Do tego stopnia, że to, co sprawiało mu ból, stawało się dla mnie prawdziwą torturą?

Podczas lektury cały czas miałam dziwne wrażenie, że autorka zbudowała oba pierwsze tomy praktycznie na tym samym szkielecie fabularnym, przez co czytelnik dwa razy czyta praktycznie o tym samym - oczywiście z drobnymi zmianami. Mogłabym wskazać zaledwie kilkanaście stron, gdzie faktycznie działo się coś znaczącego dla fabuły, zaś pozostałą część można by wyciąć bez większych strat.

Kreacja bohaterów stoi tu co najwyżej na mocno przeciętnym poziomie, a to określenie i tak można nazwać komplementem skierowanym do autorki. David jest ponury, Juli mówi za dużo, Grace nadal sypie strasznymi legendami o Madeleine jak z rękawa - praktycznie każda postać ma tu jedynie jedną cechę, która teoretycznie miała ją wyróżniać, zaś wszyscy pozostali i nieco mniej istotni są niczym szara mgła unosząca się gdzieś w tle.

Zagubione wspomnienie było jak dziurawy ząb, który wciąż trzeba sprawdzać koniuszkiem języka, choć to tylko potęguje ból.

Tom drugi okazał się być dla mnie prawdziwą drogą przez mękę i poczułam ogromną ulgę, gdy w końcu udało mi się dobrnąć do ostatniej strony. Ogólny zamysł wbrew pozorom wcale nie był taki zły, zaś całość według mnie ucierpiała najbardziej przez zwyczajne niedopracowanie i niedopieszczenie tak ważnych elementów jak ciekawe opisy, barwny język czy kreacja wielowymiarowych bohaterów.


Dostajemy zdecydowanie za mało obiecanej tajemniczości i grozy, a za mało tego, co powinien zawierać w sobie dobry thriller młodzieżowy z wątkiem romantycznym w tle. Osobiście czuję ogromne rozczarowanie i niedosyt, przez co straciłam ochotę do tego, by poznać zakończenie trylogii. Najzabawniejszym elementem całości według mnie jest zdanie umieszczone na tylnej okładce, mianowicie Podejdź bliżej, a pożałujesz! Tak prawdziwe, że aż smutne. Polecam ją cierpliwym czytelnikom, oraz wszystkim fanom wcześniejszego tomu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miłość w czasach zagłady

Temat książki jest bardzo poważny, bo jest to historia w głównej mierze o dziewczynie, która wchodzi w związek z nazistowskim oficerem. Dziewczyna poc...

zgłoś błąd zgłoś błąd