Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Gratuluję! Wygrał pan w Loto

Seria: Kolekcja eleWatora
Wydawnictwo: Fundacja Literatury im. Henryka Berezy
7,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
0
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364403118
język
polski
dodał
czystaidea

3 miejsce w 3 edycji Konkursu Literackiego imienia Henryka Berezy „Czytane w maszynopisie” „Józef, jak co dzień, wyszedł z pracy o 16. Jak co dzień dołączył do strumienia ludzi opuszczających biuro o tej porze. Jak co dzień szedł po ażurowych płytach chodnikowych, spod których próbowała przedzierać się trawa. Jak co dzień trawa została zdeptana przez kilkaset nóg i rozpoczęła kolejną żmudną...

3 miejsce w 3 edycji Konkursu Literackiego imienia Henryka Berezy „Czytane w maszynopisie”

„Józef, jak co dzień, wyszedł z pracy o 16. Jak co dzień dołączył do strumienia ludzi opuszczających biuro o tej porze. Jak co dzień szedł po ażurowych płytach chodnikowych, spod których próbowała przedzierać się trawa. Jak co dzień trawa została zdeptana przez kilkaset nóg i rozpoczęła kolejną żmudną próbę wzrostu, która zostanie brutalnie powstrzymana następnego dnia rano”.
To, że Dominik Flaszyński bardzo lubi klasykę światowej literatury, ujawnia już w motcie do swojej książki, pochodzącym z "Procesu" Franza Kafki. Zresztą, nie będzie nadużyciem twierdzenie, że "Gratuluję! Wygrał pan w Loto" to jest właśnie swego rodzaju gra, zabawa z autorem "Przemiany" – że to jest współczesna wersja "Procesu" lub "Zamku". Przekaz jest podobny.
Kilka słów o fabule. Główny bohater książki – a jakże, nie kto inny, jak właśnie Józef K.,urzędnik zaczytujący się w "Czarodziejskiej górze" Tomasza Manna – pewnego dnia dowiaduje się, że wygrał w tytułową grę liczbową, co drastycznie, jednym cięciem, przecina natrętną rutynę jego życia. Jego przewidywalną codzienną systematyczność, metodyczność, a także bezradność wobec tej jego zmechanizowanej rzeczywistości. Wygrana w Loto „wyrywa go ze schematu”, jak pisze Flaszyński. Ale właśnie – zamiast uszczęśliwiać go, wprawia w jeszcze większą frustrację. Na kartach książki obserwujemy coraz cięższe zmagania bohatera z faktem wygranej w Loto. Skąd my to znamy? Nieustannie pragnąc zmiany, gdy już ona nastanie, wtem okazuje się, że teraz chcemy czegoś zupełnie innego, że nie o to nam chodziło. Marzenia rozmijają się z rzeczywistością. Mówiąc kolokwialnie: i tak źle, i tak niedobrze. W tym egzystencjalnym kontekście książkę Dominika Flaszyńskiego najtrafniej jest określić mianem prozy życia.
Emilia Walczak

 

źródło opisu: http://fundacja-berezy.org/ksiazki-fundacji/

źródło okładki: http://fundacja-berezy.org/ksiazki-fundacji/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4673
AnnaSikorska | 2016-02-10
Na półkach: Przeczytane

Przekleństwem pierwowzoru Józefa K. był system totalitarny, w którym każdego obywatela kontrolowano, prowadzono obszerne akta i stawiano zarzuty w taki sposób, że skazany nie był pewny o co zostaje oskarżony. Franz Kafka zabierał swoich czytelników w podróż po zawiłych labiryntach Pragi. Dominik Flaszyński tworzy nieco odmienną wersję Józefa K. - bardziej współczesną. Wygrana staje się dla bohatera takim przekleństwem jak więzienie dla pierwowzoru: zaczyna popadać w manie prześladowczą, czuje się kontrolowany, obserwowany, prześladowany. Szczęśliwy kupon sprawia, że przestaje logicznie myśleć i działać.
Poza zmianą codziennych zachowań Józef udaje się w podróż po swojej podświadomości. Może rozwinąć swoje marzenia, do jego świadomości wkradają się jego pragnienia, a wszystko to sprawia, że zaczyna patrzeć na otoczenie zupełnie inaczej. Sny oraz zbyt intensywne skupianie się na karteczce sprawiają, że spokojny, punktualny, dokładny pracownik biurowy staje się nieobowiązkowy i zagubiony w swojej codzienności. Nie jest to jednak zmiana na lepsze. Bohater każdego dnia musi zmierzać się z rosnącymi fobiami, które utrudniają mu codzienne funkcjonowanie. Z ekscentrycznego sąsiada staje się jeszcze większym dziwolągiem przyciągającym uwagę.
"Gratuluję! Wygrał pan w Loto" to świetnie napisana powieść o ludzkich fobiach, problemach z nawiązaniem relacji z otoczeniem, biedzie, szarej codzienności, problemach ludzi młodych, braku perspektyw, poczuciu bezsensowności pracy. Szara codzienność ograniczona do pracy sprawia, że bohater rezygnuje z realizacji swoich marzeń o byciu pisarzem, domu z daleka od miejskiego zgiełku. Konieczność zarabiania na podstawowe potrzeby sprawiają, że jego życie ogranicza się do biura i odziedziczonej po babci kawalerki, której remont był na jego urzędniczą pensję zbyt drogi i wymagał zaciągnięcia kredytu. Wygrana daje nadzieję na ucieczkę od szarzyzny, na wędrówkę w świat swoich marzeń, przez co pilnowania kuponu staje się wielką misją.
Lekturę polecam każdemu, kto lubi dobrą literaturę w klimatach Franza Kafki i innych klasyków potrafiących w bardzo subtelny sposób uchwycić paradoksy naszego życia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jesteś moja, dzikusko

Bardzo fajna historia to muszę przyznać;) szkoda tylko, że wszystko było tak skrócone, a niektóre dialogi całkowicie bez sensu, bez dobrej składni jęz...

zgłoś błąd zgłoś błąd