Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Grzesznicy się nie rumienią

Wydawnictwo:
4,33 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
0
6
0
5
0
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788392444558
liczba stron
115
język
polski
dodał
resetom

 

Brak materiałów.
książek: 585
Degamisz | 2016-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2016

Gdyby nie fakt, że o opinię o tej „powieści” prosiła mnie koleżanka, prywatnie znajoma autorki tejże lektury, to bym takiej opinii nie napisał. Z tego co wiem, to autorce bardzo zależało na napisaniu książki i intensywnie zabiegała o jej wydanie, co w wielkich bólach osiągnęła. I dlatego też wzbraniałem się przed opiniowaniem tej książki, ale skoro koleżanka się tak bardzo uparła…

Cóż. Z całej tej powieści podoba mi się jedynie tytuł. Za dużo się w swoim życiu naczytałem kryminałów, żeby ten mógł mi się spodobać. Schematyczne, przewidywalne i stereotypowe, a ponadto napisane na modłę „telenowelową” – bo to właśnie tak dla mnie wyglądało, jak gotowy materiał na serial obyczajowy z trupem w tle. Właściwie książka ta śmiało mogłaby być rozbita na cztery części i przedrukowana jako opowiadanie w jakiejś gazecie. Niezwykle skrótowo napisana, żadnego napięcia, akcja zaczyna się od razu zamiast porządnie się zawiązać, a zanim się rozkręci to już się kończy, strasznie sztuczne dialogi… A chwilami treść i forma niesamowicie przypominały szkolne wypracowanie pisane przez nastoletniego ucznia.

Autorka chyba miała ambicję być polską Camillą Lackberg albo nowym wcieleniem Joanny Chmielewskiej. Niestety poległa zupełnie. Początki są trudne, więc głęboko wierzę, że autorka wyciągnie lekcję, nie zrazi się marnością debiutu i będzie próbowała dalej.

I na sam koniec pytanie – czy wydając książkę ktoś dokonywał korekty? Mnóstwo byków, literówek i chyba wydawca strasznie się pogniewał z interpunkcją… Można coś wydać w formacie kieszonkowym, tanim kosztem i w ograniczonym nakładzie, ale są jednak czytelnicy, którzy na takie rzeczy są wyczuleni…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nowy Jork

"Paryża", "Londynu" czy "Rosji" - najnowszej książki Ruthefurda jeszcze nie czytałem. Z naciskiem na jeszcze. Wszelkie z...

zgłoś błąd zgłoś błąd