Zostańcie z nami

Tłumaczenie: Anna Wanik
Wydawnictwo: Afera
7,38 (39 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
7
8
10
7
16
6
3
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Zůstaňte s námi
data wydania
ISBN
9788394169527
liczba stron
208
słowa kluczowe
opowiadania, literatura czeska
kategoria
literatura piękna
język
czeski
dodał
Adrian

Uhonorowany najważniejszą czeską nagrodą literacką Magnesia Litera zbiór Zostańcie z nami dowodzi, że krótkie formy to wciąż jedna z najmocniejszych stron pisarzy zza naszej południowej granicy, a opowiadanie wcale nie musi być ubogim krewnym wielkiej pani powieści. W ośmiu krótszych i dłuższych historiach autor oddaje nam swoich niedoskonałych bohaterów bez retuszu, co już może boleć, a boli...

Uhonorowany najważniejszą czeską nagrodą literacką Magnesia Litera zbiór Zostańcie z nami dowodzi, że krótkie formy to wciąż jedna z najmocniejszych stron pisarzy zza naszej południowej granicy, a opowiadanie wcale nie musi być ubogim krewnym wielkiej pani powieści.

W ośmiu krótszych i dłuższych historiach autor oddaje nam swoich niedoskonałych bohaterów bez retuszu, co już może boleć, a boli jeszcze bardziej, kiedy dość szybko rozpoznajemy w nich samych siebie. Ludzi zakładających maski, z przyzwyczajenia tkwiących w wygasłych związkach, prześlizgujących się przez życie, unikających samokrytyki. Ludzi, którzy zrobią wszystko, żeby nie zauważyć, że w ich życiu coś umarło.

Šindelka pisze rytmicznie, dynamicznie, w punkt, bez dłużyzn, jakby zdawał sobie sprawę, że w naszych czasach nic, co nie spodoba się „od pierwszego kliknięcia”, nie zostanie przeczytane.

Lektura Zostańcie z nami jest jak spotkanie ze szczerym do bólu obserwatorem, który mówi: spójrz na siebie, taki jesteś, wszyscy jesteśmy podobni. Przejrzenie na oczy może nie być przyjemne, ale tylko z tą świadomością możemy się zmienić.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1699

Tutaj mieszka Pan Kafka

Kim jest ten obcy? Kim jest ten drugi człowiek, którego widzę jak za szybą? Samotny i odległy, często wrogi. Kim jestem ja? Czym jest moje ja? Samotne i nieznajome. Jakie są relacje między mną i światem? Czy świat jest piekłem innych ludzi? Pytania mnożą się jak rozsypane spaghetti. Turlają w różne strony i układają przedziwne wzory, wobec których pozostaję bezradny. Mieszkam w środku Europy, miejscu, gdzie w kółko zadaje się pytanie – kim jestem? Kim są inni ludzie? W sercu Europy mieszka Pan Kafka. Ale od stu lat tak niewiele się zmieniło. I w tomie opowiadań „Zostańcie z nami” Marka Sindelki powraca znów – nie po raz pierwszy i zapewne nie po raz ostatni, to pytanie.

Co jest takiego w tej Mitteleuropie, że rodzi schizy? Że nie potrafi jakoś normalnie, zdroworozsądkowo, że ma ten swój odwieczny problem z komunikacją. Jak to łatwo powiedzieć – problem z komunikacją. Problemu z komunikacją nie ma wszak, gdy nie ma komunikacji. Dobra komunikacja to zgoda na brak komunikacji. Bo język nie jest po to, żeby się porozumieć, język jest najgorszym kłamcą, który nic nie potrafi oddać. Służy tylko do okłamywania innych.

Aby się samemu ze sobą dogadać... bo z innymi nie sposób, w ogóle nie ma mowy, żeby się dało coś więcej powiedzieć niż, dajmy na to, „kup litr mleka”. Ale i tu jest problem, bo jaki litr mleka? W kartonie, w butelce, odtłuszczone, bez laktozy? Głupie mleko może stać się źródłem naszego powszedniego nieszczęścia, skrzywdzenia drugiego, nie sprostania jego jakże...

Kim jest ten obcy? Kim jest ten drugi człowiek, którego widzę jak za szybą? Samotny i odległy, często wrogi. Kim jestem ja? Czym jest moje ja? Samotne i nieznajome. Jakie są relacje między mną i światem? Czy świat jest piekłem innych ludzi? Pytania mnożą się jak rozsypane spaghetti. Turlają w różne strony i układają przedziwne wzory, wobec których pozostaję bezradny. Mieszkam w środku Europy, miejscu, gdzie w kółko zadaje się pytanie – kim jestem? Kim są inni ludzie? W sercu Europy mieszka Pan Kafka. Ale od stu lat tak niewiele się zmieniło. I w tomie opowiadań „Zostańcie z nami” Marka Sindelki powraca znów – nie po raz pierwszy i zapewne nie po raz ostatni, to pytanie.

Co jest takiego w tej Mitteleuropie, że rodzi schizy? Że nie potrafi jakoś normalnie, zdroworozsądkowo, że ma ten swój odwieczny problem z komunikacją. Jak to łatwo powiedzieć – problem z komunikacją. Problemu z komunikacją nie ma wszak, gdy nie ma komunikacji. Dobra komunikacja to zgoda na brak komunikacji. Bo język nie jest po to, żeby się porozumieć, język jest najgorszym kłamcą, który nic nie potrafi oddać. Służy tylko do okłamywania innych.

Aby się samemu ze sobą dogadać... bo z innymi nie sposób, w ogóle nie ma mowy, żeby się dało coś więcej powiedzieć niż, dajmy na to, „kup litr mleka”. Ale i tu jest problem, bo jaki litr mleka? W kartonie, w butelce, odtłuszczone, bez laktozy? Głupie mleko może stać się źródłem naszego powszedniego nieszczęścia, skrzywdzenia drugiego, nie sprostania jego jakże banalnym oczekiwaniom. Ale przecież najgorsze kłamstwo tkwi w czynieniu dobra, bo tak odbywa się najczęstsza manipulacja – nęcenie, wodzenie na pokuszenie, wszelkie moralne korupcje, nepotyzmy i kolesiostwo. Aby się samemu ze sobą porozumieć zatem, potrzeba snu. Ze snu dopiera przychodzą do nas refleksy naszych lęków i pragnień. To tam dochodzi do deziluzji naszego dobrego samopoczucia. Mitteleuropa mówi o naszych snach. Kafka mówi o snach naszych. Sindelka także mówi o naszych snach.

W tych opowiadaniach jest tęsknota za samym sobą, ukrytym za iluzją własnego obrazu, wizerunku, który kłamie o nas najbardziej i jest to najbardziej perfidne kłamstwo, które przykrywa najmniejszą odrobinę prawdy.

Ale dlaczego Mitteleuropa bierze się za bary z kłamstwem? I to tak mocno. I od zawsze. Myślę, że ze strachu. Boimy się tutaj, że te kłamstwa są po coś, że nie są taktyką, by przetrwać, jakimś ułatwieniem w absurdzie, ale że wiodą nas w głąb lasu, gdzie sami będziemy sobie kopać doły; że kłamstwa te wiodą nas w otchłanie masowych mogił – przez wieki zniewalanych i eksterminowanych na margines historii.

Pan Kafka puka do naszych drzwi każdego dnia i przypomina o wrogości świata, który nie daruje nam zwykłego życia. Takie są opowiadania z tomu Marka Sindelki, które mi Pana Kafkę przypominają w tym świecie permanentnej iluzji. Wybaczcie, że nie opisze tych tekstów jeden po drugim. Są różne i niektóre nie do końca o tym, ale przedstawiłem swoje wrażenie, które jest ponad treścią i sensem poszczególnych sensów.  

Sławomir Domański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (9)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 142
MadziajaPalinka | 2019-02-04
Na półkach: Przeczytane, 2018

Zbiór opowiadań „Zostańcie z nami” pozornie może wydawać się banalny i nijaki jednak to tylko fasada. Tak naprawdę Sindelka w swoich opowieściach skupia się na jednej z najpoważniejszych bolączek naszej rzeczywistości – powolnym zanikaniu umiejętności korzystania z mowy i języka. Ta książka traktuje o kryzysie komunikacji międzyludzkiej, o tym, że powoli zanurzamy się w newsowej nowomowie, wyświechtanych frazesach i truizmach rodem z poradników pseudopsychologicznych.
Bohaterami opowiadań Sindelki są ludzie z różnorodnych środowisk, bogaci o odmienne doświadczenia, znajdujący się w różnych punktach swojej życiowej drogi. To, co ich łączy i to, co łączy nas – czytelników to mimowolne zanurzanie się w świat, gdzie szczera rozmowa z drugą osobą odchodzi do komunikacyjnego lamusa. Nieważne, czy bohaterem będzie starszy, schorowany człowiek, zamknięty w szponach demencji czy młoda osobowość telewizyjna, rozsyłająca sztuczne uśmiechy na lewo i prawo. Każdy z nich cierpi, bo pozostaje...

książek: 66
LiterackaKavka | 2018-09-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„To, co nienazwane, nie istnieje. O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć. Język i tylko język tworzy naszą rzeczywistość. Świat, w którym żyjemy, jest światem znaczeń – znaczeń, które sami przypisaliśmy jego różnym aspektom i częściom.” (fragment opowiadania „Zostańcie z nami”)

Mam wrażenie, że dopiero zaczynam odkrywać literaturę. Niby zawsze czytałam. Mniej lub więcej w zależności od okresu i intensywności życia. Niby zawsze grzebałam w księgarni na Grodzkiej za czymś fascynującym, ale na palcach jednej ręki mogę zliczyć fascynacje czy odkrycia, które miałyby zmienić moje podejście do literatury czy świata. Miałam fazę na czytanie wszystkiego – obyczajówki, kryminały, romans z Kingiem – wszystko. Ale mnie nie satysfakcjonowało. Czegoś mi brakowało – nie mówię, że to złe powieści. Po prostu szukałam czegoś więcej. Chciałam wyflaczenia, które przeżywałam z Sylvią Plath. Chciałam wcale nie łatwej literatury Stasiuka, chciałam filozofii jak u Sartre’a. Chciałam się czegoś...

książek: 86
Magda Kęskiewicz | 2018-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2018

Bardzo dobry zbiór opowiadań. Zdecydowane top 3: "Łuk", "Powrót" i "Polaroid".

książek: 36
CZECHYPOPOLSKU | 2018-07-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2018

CZECHYPOPOLSKU.PL
Podskórnie obawiam się schematów, psują mi poznawczą zabawę, lekturę, jednocześnie tyle razy już się powtórzyły. Czytam o uhonorowaniu autora Zostańcie z nami (Zůstaňte s námi) Marka Šindelky nagrodą Magnesia Litera, Tučková za Boginie z Žítkovej też ją otrzymała, umysł zaczyna oczekiwać. Na rewersie pod koniec opisu wyskakuje mi ”szczery do bólu obserwator”, głowa się w tym grzebie, a przecież nic jeszcze nie zostało skonsumowane. Uprzedzony umysł nie zazna już spokoju, gorączka będzie trwać do końca.

Chwilę potem wiem, że opowiadań składających się na Zostańcie z nami jest osiem, krótkie formy, moderna, surowo czyli według wzorców współczesnej czeskiej prozy, gdzie opowiadanie zdecydowanie króluje. Wśród opowiadań są dłuższe i krótsze, rzeczywistość ma być niedoskonała, ma zaglądać do głów, obnażać, po dekadencku….a jakże. Ma się rozmywać, boleć, mamy uczestniczyć w przechodzonych związkach, wynajdując na siebie nowe toksyczne pułapki.

Jak słowa dzisiaj...

książek: 637
zimt89 | 2017-09-16
Przeczytana: 14 września 2017

Tak naprawdę w tych opowiadaniach nie dzieje się nic nowego i zaskakującego, ale forma, w jakiej wydarzenia są przedstawiane zmienia wszystko. Każde zdanie, każde słowo jest jakby mierzone i ważone. Autor zdecydowanie miał świadomość tego, jaką wagę ma dobór słów. I to bardzo się chwali, zwłaszcza, że to młody pisarz, a jak wiadomo (chociażby z doświadczeń z młodą literaturą polską) młodzi lubią przepych i lanie wody, jakby upajali się każdym napisanym słowem. Tutaj tego nie ma. Jest parę zdań, które mówią wszystko. I dlatego warto przeczytać te opowiadania.

książek: 582
szimus | 2017-09-04
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 01 września 2017

Świetne opowiadania. Pomysłowość autora nie pozwala czasem przewidzieć co się wydarzy nawet na następnej stronie, a spostrzegawczość z lekkością pióra sprawiają, że nie można się od książki oderwać.

książek: 577
Aleksandra Wójcik | 2017-01-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 stycznia 2017

Trudna lektura. Książka bardzo mi się podobała, mimo bardzo zawiłego przekazu, który będzie męczył mnie przez kilka następnych nocy, jednak w momencie kiedy się go zrozumie w głowie wszystko się rozjaśnia i układa w jedną wielką całość, która daje nieziemską satysfakcję. Książka składa się z ośmiu opowiadań, teoretycznie zupełnie od siebie różnych, jednak w praktyce złączonych pewną więzią, którą nie jest do końca oczywista. Nie jestem pewna czy wszystko dobrze zrozumiałam, ale niektóre opowiadania wywarły na mnie ogromne wrażenie. Tak jak to bywa przy takich książkach tyle ile jest czytelników, tyle różnych interpretacji, więc w ich sprawie nie można postawić chyba jednej diagnozy mówiącej, "To jest jedyna słuszna interpretacja. Koniec, kropka.". Marek pisze w sposób niesamowity, dynamiczny, który przyciąga czytelnika i nie pozwala się oderwać. Bohaterowie są niezwykle wykreowani. Tak bardzo zbliżeni w odczuwaniu i sposobie bycia do Nas... Nie są sztucznie piękni i idealni. Mają...

książek: 311
Karolina | 2016-10-23
Na półkach: Przeczytane

Fragmenty recenzji pochodzą z bloga Czepiam się książek

http://czepiamsieksiazek.pl/?p=2269

Zanim zabrałam się za lekturę tomu jego opowiadań, wyczytałam jeszcze na odwrocie okładki następuję słowa:

"Šindelka pisze rytmicznie, dynamicznie, w punkt, bez dłużyzn, jakby zdawał sobie sprawę, że w naszych czasach nic, co nie spodoba się „od pierwszego kliknięcia”, nie zostanie przeczytane."

No właśnie… Po lekturze dwóch pierwszych niedługich opowiadań w mojej głowie pojawiła się myśl, że albo nie potrafię zrozumieć i docenić prozy czeskiego autora – bo w opowiadaniach Imię i Łuk zupełnie nie dostrzegłam jego kunsztu – albo ten opis to zmyślna prowokacja. Wydawca testuje czytelnika, sprawdza, czy jest jednym z tych małostkowych i powierzchownych odbiorców, którzy nie doczekawszy się już na początku literackich fajerwerków, odkładają książkę nie dając jej – i sobie – prawdziwej szansy. Przecież już sam tytuł zbioru, Zostańcie z nami, zdaje się sugerować, że warto „zostać”. Ta fraza to...

książek: 23
CzaCza | 2016-10-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 października 2016

Książka jest zbiorem różnorodnych opowiadań, na które trzeba być gotowym, ponieważ każda część jest inna, wyjątkowa, wymagająca szczególnego podejścia.
Warto przeczytać ze względu na interesujące rozważania (z którymi osobiście się utożsamiałam) wyrażone lekkim językiem.
Polecam! :)

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd