Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków

Tłumaczenie: Maria Zalasa
Wydawnictwo: Feeria Young
8,06 (32 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
5
8
13
7
7
6
0
5
2
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Me, You, Us
data wydania
ISBN
9788372295415
liczba stron
192
słowa kluczowe
Maria Zalasa, zapiski, wyobraźnia
kategoria
popularnonaukowa
język
polski
dodała
Sophie

Tu nie ma złych odpowiedzi! Nie ma ograniczających cię zasad! W tej książce jesteś cały ty i drugi ty i… To po prostu wasza książka. Rozwiń skrzydła, puść wodze fantazji i baw się! Oto książka bez reguł, która zapewni świetną zabawę – a także podpowie ci coś o tobie i twoich przyjaciołach. A przede wszystkim pozwoli nietypowo spędzić czas. Ciasteczkowe wróżby, gryzmolenie wspólnego portretu,...

Tu nie ma złych odpowiedzi! Nie ma ograniczających cię zasad! W tej książce jesteś cały ty i drugi ty i… To po prostu wasza książka.

Rozwiń skrzydła, puść wodze fantazji i baw się! Oto książka bez reguł, która zapewni świetną zabawę – a także podpowie ci coś o tobie i twoich przyjaciołach. A przede wszystkim pozwoli nietypowo spędzić czas.

Ciasteczkowe wróżby, gryzmolenie wspólnego portretu, układanie waszego piosenkowego hymnu – wygłup i relaks, albo jak wolisz: chwila namysłu i okazja do rozmowy – także o sprawach, o których nie wiadomo jak zacząć rozmowę.

Ale najbardziej to jest po prostu………. (dopisz własne oczekiwania wobec tej książki!)

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2015

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 682

Nigdy nie lubiłam książek kreatywnych. Zniszcz ten dziennik, To nie książka czy Książka bez sensu zawsze budziły we mnie negatywne uczucia. Wydawanie pieniędzy na takie publikacje wydawało mi się bez sensu. Więc co mnie podkusiło, by sięgnąć po Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków ? Przyznam szczerze, że nie wiem. Chyba chciałam się dowiedzieć, co inni widzą w tych książkach, czemu one zrobiły tak wielką furorę na całym świecie. W poniedziałek z lekką obawą otworzyłam przesyłkę... i zaczęłam zabawę.

Już na samym początku pozytywnie zaskoczyła mnie szata graficzna tej książki i jej duży format. Publikacja jest niesamowicie oprawiona. Ta żółta i minimalistyczna okładka jest przepiękna! Za to w środku znajdziemy mnóstwo czytelnych rysunków i zadań do wspólnego wykonania. Na początku przeraziło mnie to, bo skojarzyło mi się ze Zniszcz ten dziennik - mało tekstów dużo miejsca na rysowanie - jednak szybko się przekonałam, że jest to coś całkowicie innego.

Dlaczego innego? Po pierwsze, i chyba najważniejsze, jest to publikacja, którą uzupełnia się wspólnie. Nie ma w niej miejsca na indywidualność. Istniejesz tyko TY i drugi TY. I nic was nie ogranicza, oprócz podanego hasła i waszej wyobraźni. Na samym szczycie kartki znajduje się miejsce, w którym możecie wpisać swoje imiona, pseudonimy czy wspólną nazwę. Obok można wpisać także miejsce i czas, w którym to robicie. To jest bardzo ciekawe, zwłaszcza, gdy z książki chcemy stworzyć pamiątkę.
Drugą i zasadniczo wielką różnicą jest charakter książki. Zniszcz ten dziennik stawia jedynie na kreatywność. Ja, Ty, My zabiera nas w niesamowitą podróż poprzez nasze wspólnie wspomnienia, marzenia i plany.

Na czym polega zabawa z tą książką? Tak naprawdę dostajemy praktycznie puste strony, które wypełniamy sami, jednak jest przy tym mnóstwo frajdy. By dobrze się bawić wystarczy książka, kilka mazaków, kredki... i ktoś do towarzystwa! Nie ważne, czy to najlepsza przyjaciółka czy znajoma z sąsiedztwa. Mogę wam zagwarantować, że z każdym będziecie się bawić jednakowo wspaniale.

Książka wspólnych zapisków oczarowała nie tylko mnie, ale i moich znajomych. Zadania wykonywałam z kilkoma osobami i każda z tych osób nie mogła oderwać się od publikacji. To nie jest w żadnym wypadku książka, którą się niszczy. Ją się tworzy! Takie zadania, jak stworzenie własnego zapachu perfum czy wymyślenie nazwy dla swojego teamu pobudzają kreatywność, ale i pozwalają odciąć się od świata wokół. Jest to także świetna zabawa i możliwość na jeszcze lepsze poznanie osoby, z którą wypełnia się książkę.
Ponadto jest to publikacja, łącząca pokolenia. Nawet moja nauczycielka od matematyki z zainteresowaniem zapisała wraz ze mną jedną ze stron. Czy znacie jakaś inną książkę, którą można by wypełnić nawet z nauczycielem? Ja nie.

Co więcej mogę powiedzieć... Chyba nic, bo nie ma słów, które wyraziły, jak świetnie bawiłam się i nadal mam zamiar się bawić z tą książką. Nie lubię publikacji, na które jedynie marnuje się pieniądze, by je na koniec zniszczyć, ale Ja, Ty, My. to coś innego, coś... nietuzinkowego i po prostu niesamowitego. Można ją wypełniać z każdym: przyjaciółką, grupą znajomych, klasą czy kuzynką. A potem postawić na półce i mieć wyjątkową pamiątkę. Albo kupić i podarować komuś bliskiemu, kto lubi śmiać się i wygłupiać, by razem z nim wypełnić tą wyjątkową publikację, wymyśloną przez Lisę Currie. Z tą książką nikt nie będzie się nudził. Gwarantuje ona zabawę na długi, długi czas :)

http://czytanie-chwile-rozkoszy.blogspot.com/2016/02/premierowo-tutaj-nie-ma-zych-odpowiedzi.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Aconcagua w cieniu śnieżnego strażnika

To jest tak straszna grafomomania, że aż żal. Plus paskudna okładka. Plus błedy ortograficzne i stylistyczne. Szkoda pieniędzy.

zgłoś błąd zgłoś błąd