Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Podmiejskim do Indian. Reportaże z Meksyku

Wydawnictwo: Czarna Owca
6,49 (67 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
4
8
11
7
19
6
21
5
6
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380150034
liczba stron
248
słowa kluczowe
Meksyk, życie, prawda, XX wiek
kategoria
literatura faktu
język
polski

Meksyk to kraj niewiarygodnych kontrastów. Kraj, w którym dawne rytuały i prekolumbijscy bogowie, kpiąc z upływu czasu, swobodnie trwają w sąsiedztwie internetu i smartfonów. To tutaj bose indiańskie akuszerki walczą z wprowadzaniem do rolnictwa GMO i z biopiractwem, a prostytutki i handlarze narkotyków mają swoich ulubionych świętych patronów. Jakie dowcipy opowiadają sobie Indianie o...

Meksyk to kraj niewiarygodnych kontrastów. Kraj, w którym dawne rytuały i prekolumbijscy bogowie, kpiąc z upływu czasu, swobodnie trwają w sąsiedztwie internetu i smartfonów. To tutaj bose indiańskie akuszerki walczą z wprowadzaniem do rolnictwa GMO i z biopiractwem, a prostytutki i handlarze narkotyków mają swoich ulubionych świętych patronów.
Jakie dowcipy opowiadają sobie Indianie o antropologach? Dlaczego w latach 60. XX wieku Meksyk stał się mekką hipisów? Wreszcie, jak Meksykanie oswajają dziś horror codzienności, żyjąc w cieniu wojny z kartelami narkotykowymi?
Ta książka to wynik wielu lat obserwacji i badań antropologicznych autora.

 

źródło opisu: opis z okładki

źródło okładki: strona wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 296
Pantomima | 2016-02-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 lutego 2016

Byłam bardzo ciekawa tej książki, a jednocześnie nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać. Podmiejskim do Indian to relacja z badań i obserwacji terenowych autora. Na czym dokładnie skupiał swoją uwagę? Już pierwszy rozdział przekonał mnie, że będzie to naprawdę interesująca lektura. Opowiada on o kulcie Świętej Śmierci – dla mnie przerażającej i nieco irracjonalnej tradycji. Jednak wbrew pozorom nie jest to historia mrożąca krew w żyłach. Wręcz przeciwnie, ma lekki, a nawet radosny wydźwięk. Naprawdę niepojęte. A kolejne reportaże wcale nie były mniej zadziwiające. Każdy z nich opowiada o jakimś elemencie życia, który okazuje się bardzo nietypowy i intrygujący.

Autor w bardzo dobry sposób opisuje klimat Meksyku, jego czasami groteskowość, odmienności i… dzikość. Nie da się nie zauważyć licznych kontrastów. Zadziwia, że na Ziemi może istnieć kraj, w którym tak wiele różnych wartości, wierzeń, kultur swobodnie się przenika. Jednocześnie smucą różnice społeczne i przestępczość zbierająca ogromne żniwo.

Podoba mi się, że Piotr Grzegorz Michalik napisał rzetelną relację ze swojej podróży. Co prawda nie mam porównania i możliwości sprawdzić, czy jego punkt widzenia jest poprawny, ale wierzę w to, o czym mówi. Autor nie koloryzuje, nie idealizuje. Widać, że darzy Meksyk dużą miłością, ale potrafi wyszczególnić zarówno jego zalety, jak i wady. Nie nudzi statystykami czy opisami, które równie dobrze moglibyśmy przeczytać w Internecie. Skupia się na „smaczkach”, kwestiach dotąd nieporuszanych, które ciekawią, zaskakują.

W reportażach ogromnym plusem jest wiarygodność zdarzeń. Prawdziwe są opisywane sytuacje oraz ludzie. Michalik rozmawia z rdzennymi mieszkańcami i mimo, że opowiadają oni historie czasami zadziwiające i nieprawdopodobne to czytelnik ma świadomość, że z punktu widzenia rozmówcy są one prawdziwe. Nie musi w nie wierzyć, ale bez wahania akceptuje ich przekonania. Ma do czynienia z ludźmi z krwi i kości. Kiedy czytamy np. o wiedźmach, świadomość, że opisywane kobiety naprawdę żyją, a nie są tylko fikcyjnymi postaciami, ma swój niepowtarzalny urok.

Książkę czyta się szybko, lekko i z niegasnącym zainteresowaniem. Podoba mi się też styl autora – bardzo płynny, chwilami dowcipny, a jednocześnie rzeczowy i konkretny. Nieocenionym atutem są także dodatki w postaci zdjęć, które pozwalają dokładnie wizualizować sobie sytuację.

O budowie i wydaniu w dosłownie 2 zdaniach. Pozycja ta została ma twardą oprawę, okładka została utrzymana w stylu serii reportażów wydawnictwa. Treść poza wstępem, zakończeniem i podziękowaniami została podzielona na osiem rozdziałów, z czego każdy porusza inny temat, zjawisko, problem, łącząc się ostatecznie w całkowity obraz.

Wiele mogłabym opowiedzieć o tej książce, ale boję się napisać konkretnie, żeby nie odebrać Wam przyjemności z czytania. Gdybym wypisała mniej więcej, o czym opowiada każdy z rozdziałów, pozbawiałbym książkę elementu zaskoczenia. Dlatego, kiedy mówię, że jest to naprawdę ciekawa lektura, musicie mi uwierzyć na słowo.

Ta książka wyjaśni Wam znaczenie powiedzenia: „mam tutaj prawdziwy Meksyk”.

czytaj więcej: http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2016/02/17/podmiejskim-do-indian-reportaze-z-meksyku-piotr-grzegorz-michalik/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Antygona

Nie wiem, czy w ogóle powinno się recenzować taką klasykę, jaką jest Antygona. Dla wszystkich osób, które muszą ją przeczytać jako lekturę - współczuj...

zgłoś błąd zgłoś błąd