Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żelazna wojna

Cykl: Czas żelaza (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,24 (180 ocen i 29 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
22
8
54
7
49
6
30
5
11
4
4
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Clash of Iron
data wydania
ISBN
18730463
liczba stron
600
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodała
Elaine

Gdybyśmy tylko byli kowalami własnego losu ,a nie byli zdani na łaskę jakiegoś innego kowala, który kuje go za nas. Wojownicy Wieku Żelaza, Dug i Lowa, opanowali zamek Maidun i oswobodzili niewolników. Ale teraz muszą utrzymać twierdzę. Plemiona brytyjskie zamiast jednoczyć się w obliczu rzymskiej inwazji, stają przeciw sobie, a Maidun jawi się im, jako łatwy cel. Szpiedzy Lowy przenikają do...

Gdybyśmy tylko byli kowalami własnego losu ,a nie byli zdani na łaskę jakiegoś innego kowala, który kuje go za nas.

Wojownicy Wieku Żelaza, Dug i Lowa, opanowali zamek Maidun i oswobodzili niewolników. Ale teraz muszą utrzymać twierdzę. Plemiona brytyjskie zamiast jednoczyć się w obliczu rzymskiej inwazji, stają przeciw sobie, a Maidun jawi się im, jako łatwy cel. Szpiedzy Lowy przenikają do Galii. Odkrywają brytyjskich druidów na usługach Rzymian i spotykają charyzmatycznego generała - Juliusza Cezara. Na lojalności pojawia się rysa. War is coming. Kto zapłaci jej cenę?

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1169
Versatile | 2016-06-07
Na półkach: Przeczytane w 2016
Przeczytana: 06 czerwca 2016

Lowa zdaje sobie sprawę, że najazd Juliusza Cezara na Brytanię jest nieunikniony. Wie też ze jej niewyszkolona i mniej liczna armia będzie miała nie lada kłopot z przeciwstawieniem się rzymskiej potędze. Jedyne co może zrobić w tym wypadku to jak najbardziej odwlec w czasie przybycie wroga na terytorium swojego kraju. W tym celu posyła trzech najlepszych wojowników na kontynent, aby zapoznali się z taktyką wojenną nieprzyjaciela oraz pomogli tamtejszym plemionom w buncie przeciw Cezarowi.

Jak już wspominałam w recenzji “Czasu żelaza”, Angus Watson ma niebywały talent do kreacji wyrazistych i nieprzeciętnych postaci. Drugi tom sagi pozwala czytelnikowi na bliższe poznanie nie tylko głównych bohaterów, którzy prym wiedli w poprzedniej części, ale i tych pobocznych, którzy jak się okazuje nie są mniej ciekawi. Powiedziałabym nawet, że co poniektórzy wiodą ciekawsze życie niż Dug, Lowa czy Wiosna razem wzięci, a ponieważ powieść liczy sobie prawie osiemset stron, można łatwo się domyślić, że interesujących postaci będzie tam co nie miara.

To co uwielbiam w tej książce to język. Może i nie jest on nadzwyczaj wyszukany, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jest wręcz wulgarny, jednak to jest właśnie to, co tak bardzo odróżnia tę powieść na tle innych. Autor nie próbuje na siłe odtwarzać starożytnej mowy, nie używa archaizmów ani żadnych niezrozumiałych pojęć. Momentami styl wypowiedzi bohaterów jest aż nadto współczesny, jednak dzięki temu można odnieść wrażenie, że występujące w książce postacie są realnymi jednostkami, równymi każdemu z nas.

Dla tych co lubią spiski, mam dobrą wiadomość, w “Żelaznej wojnie”znajdziemy ich dostatek. Jedni spiskują z drugimi, trzeci z tymi pierwszymi, a na koniec okazuje się, że zamieszany w przekręt jest jeszcze ktoś czwarty. Jednym słowem Angus Watson zaskakuje czytelnika na każdym kroku. Prócz elementu zaskoczenia w książce nie brakuje też nadzwyczaj krwawych scen oraz momentami wręcz odpychających rytuałów. Osoby o słabych nerwach powinny mieć na uwadze, że powieść do najestetyczniejszych nie należy.

Książka choć ma wiele plusów, ma też jedną zasadniczą wadę, która w moim przekonaniu pozbyła historię wszelkiej realności. Chodzi mianowicie o wszechobecną magię, którą posługują się praktycznie wszystkie występujące w powieści plemiona. Rozumiem, że utwór należy do gatunku fantasy, jednak nie zmienia to faktu, że opowiada on o rzeczywistych postaciach i wydarzeniach, dlatego choć w minimalnym stopniu powinien odzwierciedlać fakty historyczne. Choćbym nie wiem jak wielką miała wyobrażnie, nie jestem w stanie uwierzyć w to, że rytualne morderstwa dzieci mogą przyczynić się do nagłej zmiany warunków atmosferycznych w celu przechylenia szali zwycięstwa na korzyść Rzymian czy też stworzenia niezniszczalnego legionu.

“Żelazna wojna” różni się znacząco od swojej poprzedniczki. Przede wszystkim jest tu więcej akcji, fabuła wykracza poza granice Brytanii, krew leje się strumieniami, a magia zaczyna panoszyć się na lewo i prawo, nie zmienia to jednak faktu, że jest to znakomita kontynuacja, od której nie sposób się oderwać.
WWW.PUBLIC-READING.BLOGSPOT.COM

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak upolować miłość

Oj, jak mnie wkurzyła ta książka. Myslałam, że w dzisiejszych czasach już nie pisze się poradników w stylu "złap chłopa zanim będzie za późno&quo...

zgłoś błąd zgłoś błąd