Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smak ciemności

Cykl: The Dark Duet (tom 3)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,49 (525 ocen i 71 opinii) Zobacz oceny
10
91
9
59
8
110
7
123
6
83
5
32
4
15
3
8
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Epilogue
data wydania
ISBN
9788379763511
liczba stron
267
język
polski
dodała
Batalia

Czy jesteś gotowy przekroczyć wszelkie granice dla prawdziwego uczucia? Dobrze się zastanów, zanim powiesz… tak. Ostatnia część bestsellerowej trylogii „The dark duet” wywróci do góry nogami Wasze wyobrażenia o Calebie. Piszę to, bo błagaliście. A wiecie, jak ja kocham, gdy błagacie. Właściwie to już za dużo o mnie wiecie. Kim jestem? Cóż, odpowiedź na to pytanie dopiero próbuję poznać. W...

Czy jesteś gotowy przekroczyć wszelkie granice dla prawdziwego uczucia? Dobrze się zastanów, zanim powiesz… tak. Ostatnia część bestsellerowej trylogii „The dark duet” wywróci do góry nogami Wasze wyobrażenia o Calebie.

Piszę to, bo błagaliście. A wiecie, jak ja kocham, gdy błagacie. Właściwie to już za dużo o mnie wiecie. Kim jestem? Cóż, odpowiedź na to pytanie dopiero próbuję poznać. W dzieciństwie byłem dziwką, jako młody chłopak zostałem zabójcą, a w dorosłym życiu potworem. To ja porwałem Livvie. To ja trzymałem ją w ciemnym pokoju przez kilka tygodni. Jednak najważniejsze jest to, że jestem też mężczyzną, w którym się zakochała. Którego kocha. To trochę chore, prawda? Oczywiście naszej historii nie da się streścić w kilku krótkich zdaniach, jednak nie potrafię wytłumaczyć mojego zachowania z tamtego okresu. Zakładam, że jeśli to czytacie, nie muszę już nic tłumaczyć. Zdążyliście już mnie ocenić. Czytacie to, ponieważ pragniecie poznać zakończenie tej historii. Chcecie dowiedzieć się, co się wydarzyło tamtego ciepłego wrześniowego wieczora, kiedy to spotkałem Livvie w Barcelonie. Tamtej nocy moje życie znowu zupełnie się zmieniło. Nie przebiegło to jednak dokładnie tak, jak opisała to Livvie. Bardzo łaskawie potraktowała mnie w swojej opowieści. Prawda jest o wiele bardziej… skomplikowana.

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/smak-ciemnosci/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/smak-ciemnosci/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 806
Kaś | 2016-01-30
Przeczytana: 29 stycznia 2016

Gdy kończyłam lekturę Zapachu ciemności, nie mogłam uwierzyć w zakończenie, na które zdecydowała się autorka – w odniesieniu do całej opowieści było ono dość… sztampowe. Tym większe było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam, że seria The Dark Duet jest opowieścią składającą się z trzech książek, a nie, jak się dotąd spodziewałam, z dwóch. Nie miałam pojęcia, co jeszcze można by tu dopowiedzieć i, jeśli mam być szczera, byłam raczej negatywnie nastawiona do ostatniej odsłony opowieści. Dopóki nie dostałam jej w swoje ręce, siedziałam jak na szpilkach, a i podczas lektury nie byłam całkiem spokojna. I choć nie wszystkie moje obawy znalazły potwierdzenie w rzeczywistości, daleka jestem od peanów na część Smaku ciemności.

Niewielkich rozmiarów finał mrocznego cyklu napisany jest z perspektywy Caleba. W założeniu ma on wyjaśnić tajemnice związane z jego osobą, a także uszczegółowić optymistyczne zakończenie, którym uraczyła nas autorka w części drugiej. Opowieść zaczyna się w momencie spotkania bohaterów po rocznym rozdzieleniu i dotyczy w znacznej mierze codzienności, z jaką musieli się mierzyć, gdy zdecydowali się na wspólne życie. Widzimy zatem, jak od nowa budują swoją relację, stawiają pierwsze kroki w zwykłym świecie, mierzą się z demonami przeszłości, oraz – o, zgrozo – uprawiają seks.

Naprawdę jest mi bardzo ciężko w jakikolwiek sposób oceniać ten tekst. W przypadku poprzednich tomów odbiór był jasny – konstrukcja, klimat i treść zachwycały mnie tak bardzo, że byłam w stanie przymykać oko na każde niedociągnięcie, a i tych ostatnich nie było znowu tak dużo. Tym razem przyszło mi się mierzyć z opowieścią nie tyle nierówną, co pełną sprzecznych cech; w równym stopniu dobrą, jak i złą. Tak jak wspominałam na początku, jeszcze przed lekturą miałam masę lęków dotyczących fabuły i niestety muszę powiedzieć, że większość z nich wyraźnie się potwierdziła – po dramatycznych, ciężkich, trudnych wydarzeniach autorka serwuje nam skrajnie optymistyczną wizję, która jest nierealna, nieautentyczna i kompletnie kłóci się z dotychczasową (bardzo dobrą skądinąd) kreacją postaci. Dwoje bohaterów tak zniszczonych psychicznie jak Caleb i Livvie zaczyna wszystko od nowa z mocnym postanowieniem poprawy i od tej pory żyją razem, długo i (prawie zawsze) szczęśliwie. Owszem, znajdziemy tu sceny, w których Caleb traci nad sobą panowanie, a relacja postaci nie zawsze jest cukierkowa, jednak ogólny zarys i kierunek, w jakim to wszystko zmierza, stawia pod znakiem zapytania jakąkolwiek autentyczność.

Nie jest jednak tak, że autorka nagle, z książki na książkę zmieniła się w E.L. James i zaserwowała nam kompletną tragedię na wszystkich możliwych polach; wręcz przeciwnie – w wielu miejscach widać wyraźnie charakterystyczny literacki rys, który znamy z poprzednich części cyklu. Autorka dobrze poradziła sobie z inną perspektywą wydarzeń, a sposób wypowiedzi Caleba sprawił, że książka wywołała we mnie sporo emocji (niekoniecznie pozytywnych, ale na tyle silnych, żebym potrafiła je docenić). Na plus należy zaliczyć również to, że nie przekreśliła wszystkich doświadczeń, jakie zaserwowała własnym bohaterom. O ile w poprzedniej części dokonana została wiwisekcja duszy Livvie, o tyle w tej czytelnik ma okazję przyjrzeć się bliżej przeszłości i teraźniejszości Caleba, który wcale nie jest wolny od wewnętrznych demonów. Widzimy wyraźnie, jak zmaga się ze swoimi doświadczeniami i próbuje panować nad odczuciami; mamy szansę obserwować jego trudności z emocjami i przerażające sposoby na ich rozładowywanie. Przed czytelnikiem zostaje odkryta wewnętrzne starcie bohatera między dwiema tożsamościami – tą uśpioną, która mogła się rozwinąć z potencjału dziecka przed porwaniem, oraz tą, która ukształtowała się w wyniku wielu ciężkich doświadczeń w okresie adolescencji.

Na pewno Smak ciemności odbiega poziomem od poprzednich części cyklu, jednak i tak jest znacznie lepszy, niż się spodziewałam. Brak tu może charakterystycznego, duszącego klimatu, jednak zachowany został dobry poziom konstrukcji postaci. Jeśli nie przeszkadza Wam mocno kulejące prawdopodobieństwo życiowe lub po prostu macie potrzebę zrównoważenia tej ciężkiej opowieści pozytywnym zakończeniem, powinniście być zadowoleni. W przeciwnym wypadku możecie czuć lekki niedosyt, który jednak warto przejść w obliczu wspaniałych doświadczeń, jakie daje The Dark Duet jako całość. Mimo słabego finału wciąż polecam tę serię jako najlepszy i (tak czy inaczej, co mówię z pełną świadomością) najmniej naiwny erotyk, jaki miałam okazję czytać. To opowieść trudna, wielowymiarowa i bardzo obciążająca psychicznie, ale, jak podkreślałam wielokrotnie, warta każdej poświęconej na nią chwili.

------------------------------------------
http://czworgiem-oczu.blogspot.com/2016/01/cj-roberts-smak-ciemnosci-recenzja.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Carrie

Niektórzy całe życie piszą, a nie są w stanie pobić tej cieniutkiej przecież debiutanckiej książeczki Kinga.

zgłoś błąd zgłoś błąd