Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Razzmatazz

Wydawnictwo: Harmonia
6,89 (100 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
11
8
18
7
26
6
22
5
10
4
1
3
1
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Razzmatazz
data wydania
ISBN
9788363788070
liczba stron
224
słowa kluczowe
poezja, internet
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Julia

Karol Mroziński - poeta, dziennikarz, prawie prawnik. Szuka poklasku na Facebooku, kolekcjonuje serduszka na Twitterze, śledzi trendy żywieniowe na Instagramie. Kontakt z rzeczywistością łapie jedynie, gdy rozładuje się bateria w jego telefonie. Mieszka z psem Fajfusem na warszawskim Grochowie. Styl Karola Mrozińskiego jest porównywany do pisarstwa Rolanda Topora, Borisa Viana, Marka Hłaski...

Karol Mroziński - poeta, dziennikarz, prawie prawnik. Szuka poklasku na Facebooku, kolekcjonuje serduszka na Twitterze, śledzi trendy żywieniowe na Instagramie. Kontakt z rzeczywistością łapie jedynie, gdy rozładuje się bateria w jego telefonie. Mieszka z psem Fajfusem na warszawskim Grochowie. Styl Karola Mrozińskiego jest porównywany do pisarstwa Rolanda Topora, Borisa Viana, Marka Hłaski oraz Charlesa Bukowskiego.

Razzmatazz jest jego debiutanckim zbiorem opowiadań. Zgodnie ze znaczeniem tytułowego słowa (ang. razzmatazz - spektakularny, efekciarski, olśniewający) przedstawia w nim historie drobne, krzykliwe i zwodnicze.

 

źródło opisu: http://www.gandalf.com.pl/b/razzmatazz/

źródło okładki: http://www.gandalf.com.pl/b/razzmatazz/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1245
ZielonaCytryna | 2016-01-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2016

Wzdycham. Sięgam po stojący na stoliku obok mnie kieliszek i wypijam kolejny łyk czerwonego, cierpkiego wina. Odpalam papierosa i zaciągam się głęboko.
- Karol... - szepczę. - Byłeś doskonały.

Kim jesteś, Karolu Mroziński? Po raz pierwszy zadałam to pytanie kilka miesięcy temu, gdy na coraz bardziej przypominającym wysypisko strumieniu newsów na Facebooku, ktoś, cholera wie kto, "udostępnił post użytkownika Karol Mroziński".
Kto zacz? - zapytałam Google, ocierając łzy wzruszenia. Nie dowierzałam we własne szczęście i nawet w najśmielszych snach nie przeszłoby mi przez myśl, że na Facebooku (FACEBOOKU!) znajdę przez przypadek kogoś, kogo czyta się tak, jakby swoimi słowami łaskotał mnie po plecach. I niżej. I niżej. I niżej... A jednak.

Przez następne miesiące smakowałam słowa Mrozińskiego wielokrotnie, zaśmiewając się do łez, łotdafakując i przekazując dalej, mówiąc: ej, weź poczytaj gościa, geniusz, no geniusz! A potem, bum, jak bomba na Hiroshimę gruchnęła wieść, że Mroziński, tak, TEN Mroziński wydaje KSIĄŻKĘ. Błyskawiczny KUP TERAZ, Jezu, byle tylko przed Świętami doszła. I faktycznie, udało się, chociaż kurier, musowo przygłup, książkę wrzucił do skrzynki na listy wiszącej na ogrodzeniu okalającym miejsce, w którym zarabiam na chleb.

Ale do rzeczy, bo jak długo można chodzić dookoła, zamiast w końcu dojść do sedna. Oto właśnie jest ten moment, w którym powinnam paść na kolana i głosem pełnym pasji wykrzyczeć, że Razzmatazz jest cudowna. Tylko że jakoś nie bardzo widzę w tym sens. Przecież od początku było wiadomo, że będzie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozmowy z aniołami

Ta książka to wyjątkowy marsz duchowy poza czas, gdzie można odkryc nieznane elementy duszy. Każdy wers to nowa nieskończona tajemnica tego który przy...

zgłoś błąd zgłoś błąd