6,46 (13 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
5
6
3
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362761104
liczba stron
392
słowa kluczowe
historia, II Wojna Światowa,
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
Piotr

Powieść historyczna jest ciekawa tylko wtedy, kiedy łączy w sobie elementy tajemnicy, sensacji i dramatu. W tej materii jest trochę tak jak w sztuce kulinarnej. Szczypta ostrej przyprawy może zabić smak - albo uczynić go niepowtarzalnym. W przypadku "Mazura" takie ryzyko istnieje i jest jak najbardziej realne. Romans Niemca z Polką w cieniu swastyki, pruski dryl połączony z delikatnością i...

Powieść historyczna jest ciekawa tylko wtedy, kiedy łączy w sobie elementy tajemnicy, sensacji i dramatu. W tej materii jest trochę tak jak w sztuce kulinarnej. Szczypta ostrej przyprawy może zabić smak - albo uczynić go niepowtarzalnym. W przypadku "Mazura" takie ryzyko istnieje i jest jak najbardziej realne. Romans Niemca z Polką w cieniu swastyki, pruski dryl połączony z delikatnością i wrażliwością, to jedna z moich propozycji na jesienne, i nie tylko jesienne popołudnia z książką. Kim był prof. Lutz z Berlina i jakie tajemnice krył "Schloss Hartheim" w Górnej Austrii, dowiedzą się Państwo już wkrótce. Życzę miłej lektury i owocnej dyskusji na forum.
Pozdrawiam
Jerzy Woźniak

 

źródło opisu: http://www.ksiazkamazur.pl/

źródło okładki: http://www.ksiazkamazur.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1396
Pani_Wu | 2016-03-09
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, historia
Przeczytana: 09 marca 2016

Akcja „Mazura” Jerzego Woźniaka rozpoczyna się niemal na rok przed wybuchem II wojny światowej i toczy się głównie na terenie Prus Wschodnich.
Głównym bohaterem jest Georg Podborski, Mazur mieszkający w przedwojennym Szczytnie, wówczas nazywającym się Ortelsburg. Poznajemy go, gdy pracuje w muzeum jako konserwator. Po pracy nielegalnie zajmuje się przemytem wódki przez polską granicę. I właśnie ta granica, w obliczu zbliżającej się wojny, staje się miejscem wymagającym szczególnej uwagi Polaków i Niemców. Mazury należą do III Rzeszy, graniczą z Mazowszem. W rejonie pogranicza organizowane są siatki szpiegowskie zarówno po stronie polskiej, jak i niemieckiej. Ludność miejscowa jest w różny sposób włączana w tę działalność, często wbrew własnej woli. Bywa, że ktoś zostaje zmuszony do roli podwójnego agenta. Miejscowi, którzy doskonale znają język polski, niemiecki oraz miejscową gwarę, a także teren, są idealnymi ludźmi do roli szpiegów. Jednym z nich staje się Podborski.

Początkowo nie ma on dylematu związanego z przynależnością narodową. Wszystko jest proste – Mazury należą do Niemiec i obowiązuje go niemieckie prawo, zatem powołanie do niemieckiej służby wojskowej stanowi naturalną kolej rzeczy. Dla Georga, który rozpoczyna działalność pod pseudonimem „Mazur”, a także dla nas, zaczyna się sensacyjny wątek powieści. Spotykamy się tu również z drugim, kontrowersyjnym elementem powieści – wysokimi rangą niemieckimi wojskowymi nastawionymi sceptycznie do polityki Hitlera, a nawet usiłującymi jej zapobiec. Zakładam, że Woźniak wprowadził ten wątek po dotarciu do faktów, które go potwierdzają.

W październiku 1939 roku starszy sierżant (Oberfeldwebel) Podborski wraca do Szczytna z powodu niezdolności do dalszego wykonywania służby wojskowej. Zostaje zatrudniony w biurze pośrednictwa pracy (Arbeitsamt). Na teren Mazur przywożeni są przymusowi pracownicy z Kresów lub z Warszawy. Dla polskich robotników Georg jest Niemcem, wrogiem, uosobieniem zła. Los jednak sprawia, że zakochuje się w polskiej „niewolnicy”, jak sama o sobie mówi, Jadwidze. Ta miłość nie miała prawa się zdarzyć, trwa wojna, on i ona stoją po dwóch stronach barykady, Niemcowi ponadto nie wolno kalać czystości rasy. Ale czy Jerzy (Georg) Podborski jest rzeczywiście Niemcem?

Jako powieść historyczna „Mazur” ma ogromną wartość. Wiedza Jerzego Woźniaka, zgromadzone przez niego fakty, dbałość o szczegóły i realia są wręcz imponujące. Podczas lektury odnosiłam wrażenie, że wydarzenia relacjonuje naoczny świadek zdarzeń z lat 1938-1942. Nie ma takiej gazety czy drobiazgu, których tytułu, marki lub nazwy producenta autor by nie znał. Hierarchię wojskową ówczesnej niemieckiej armii ma w małym palcu, jak i wiele mało znanych a prawdziwych wydarzeń. Po topografii Mazur porusza się jak po własnym podwórku. Prości ludzie mówią mazurską gwarą, która nie stanowi dla niego bariery. Pod tym względem odbyłam wspaniałą lekcję historii Mazur w czasie II wojny światowej, lekcję, której nie ma w żadnych podręcznikach. Moja wiedza o Mazurach uległa ogromnemu poszerzeniu. Pomogły mi w tym również liczne stare fotografie odnoszące się do opisywanych wydarzeń, podpisane cytatami z książki.

Polecam książkę miłośnikom tematyki związanej z II wojną światową, ze względu na bogaty materiał faktograficzny, oraz osobom zainteresowanym mniej znaną historią ziem należących obecnie do Polski, szczególnie historią Mazur.

Całość recenzji na stronie: http://zapiskinaserwetkach.blogspot.com/2016/03/mazur-jerzy-wozniak.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kiedy pada deszcz

Kolejny raz dałam się skusić masie pozytywnych opinii. I kolejny raz nieco mnie one zawiodły. Choć lepiej będzie ująć to w taki sposób: nie spełniły m...

zgłoś błąd zgłoś błąd