Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaczęło się w Paryżu

Tłumaczenie: Katarzyna Różycka
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,76 (42 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
8
7
10
6
11
5
5
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
It Started With Paris
data wydania
ISBN
9788379995561
liczba stron
552
słowa kluczowe
Katarzyna Różycka
język
polski
dodała
Ag2S

Na szczycie Wieży Eiffela młody mężczyzna oświadcza się swojej dziewczynie, ku uciesze zachwyconych turystów. Okazuje się, że to wydarzenie odmieni życie nie tylko szczęśliwej pary, ale także przyjaciół i rodziny oczekującej na ich powrót do rodzinnej Irlandii… Leila leczy złamane serce po odejściu męża, ale dla panny młodej, jest gotowa robić dobrą minę do złej gry. Vonnie, po śmierci męża,...

Na szczycie Wieży Eiffela młody mężczyzna oświadcza się swojej dziewczynie, ku uciesze zachwyconych turystów. Okazuje się, że to wydarzenie odmieni życie nie tylko szczęśliwej pary, ale także przyjaciół i rodziny oczekującej na ich powrót do rodzinnej Irlandii…
Leila leczy złamane serce po odejściu męża, ale dla panny młodej, jest gotowa robić dobrą minę do złej gry. Vonnie, po śmierci męża, pragnie, aby miłość znowu zagościła w jej życiu, niestety ktoś może udaremnić jej plany. Tymczasem Grace dowiaduje się, że nadchodzący ślub syna zmusi ją do przebywania w towarzystwie byłego męża. Czy to spotkanie utwierdzi ją w przekonaniu, że podjęła kiedyś dobrą decyzję?
Trzy kobiety, w różnym wieku i sytuacji życiowej, spotykają się przy okazji przygotowań do ślubu młodej pary, próbując stawić czoła własnym demonom i, za wszelką cenę, odnaleźć właściwą drogę w życiu.

 

źródło opisu: http://www.soniadraga.pl/

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 594
werka777 | 2016-03-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 marca 2016

„Prawdziwa miłość jest możliwa nie tylko raz w życiu.”

Poczucie odrzucenia i utrata kogoś bliskiego to chyba jedne z najbardziej bolesnych ciosów, które można otrzymać od losu. Kiedy się łączą, tworzą mieszankę depresyjną potrafiącą zrujnować życie największego szczęśliwca. Tak to już jednak bywa czasami nieprzewidywalnie, że człowiek nigdy nie może uzyskać gwarancji na udaną przyszłość. Podejmując słuszne wybory powinniśmy liczyć się z tym, że może nas spotkać rozczarowanie, a jednak zbyt rzadko o tym myślimy. Taki właśnie gorzki smak rozstania poczuły bohaterki książki „Zaczęło się w Paryżu”, które przechodząc przez piekło cierpienia nie mają pojęcia, jak wiele zmian szykują dla nich nadchodzące dni.

Grace, Leila i Vonnie to trzy nieznające się kobiety, które nie są świadome tego, jak wiele je łączy. Każda z nich żyje niejako samotnie, przedwcześnie tracąc miłość na wskutek pechowego biegu wydarzeń. Leila zadręcza się wyrzutami sumienia zostawiona przez męża, który znalazł sobie inną, podobnie jak i Grace, chociaż ona jednak zdążyła nacieszyć się macierzyństwem doczekując się dwójki dorosłych już teraz dzieci. Z kolei Vonnie było dane dotknąć czerni żałoby, kiedy to postanowiła wypełnić pustkę po śmierci ukochanego pracą w cukierni, której w pełni oddaje się do dziś. Każda z nich chciałaby znaleźć własne szczęście, chociaż przepis to nie jest taki prosty. Na horyzoncie czeka jednak pewno wydarzenie, które z pewnością sporo namiesza.

Po romantycznych zaręczynach na szczycie słynnej, francuskiej wieży, Katy i Michael przygotowują się do ślubu. Wyczekują przecież dnia, który namaluje im zupełnie nowy obraz przyszłości. Aczkolwiek nikt nie spodziewa się tego, że ten czas przyniesie także wiele zmian innym osobom. A już z pewnością okaże się wielką próbą dla Grace, która będzie musiała stanąć oko w oko ze swoim byłym mężem.

Rozgrywana w irlandzkich klimatach powieść o rozczarowującym odcieniu miłości skupia swoją uwagę na trzech różnych bohaterkach. Grace to dyrektorka szkoły, miła, pomocna, potrafiąca zaufać swoim uczniom. Jednym słowem – pedagog do rany przyłóż. Niestety sukcesy w pracy zawodowej nijak mają się do jakości życia. Kobieta mieszka z dala od męża, a jedynym elementem łączącym ją z byłym partnerem okazują się dorosłe dzieci. Leila obraca się w towarzystwie gwiazd, pracując jako dyrektor do spraw reklamy. Niestety kariera nie potrafi zrekompensować samotności, która zagościła w jej sercu tuż po tym, kiedy odszedł od niej mąż. Dręczona faktem, że być może to przez nią po roku rozpadło się jej małżeństwo, zmaga się dodatkowo z wypadkiem matki, która przebywając w szpitalu uświadamia kobiecie wiele rzeczy, na które dotąd nie zwracała uwagi. Vonnie zaś jest obdarzoną skandynawską urodą mistrzynią wypieków prowadzącą kiedyś zupełnie inne życie. Śmierć męża zabrała jej miłość, ale nie zabrała wytrwałości i nadziei. Zawsze przecież można znowu się zakochać. Czasami jednak trzeba o to naprawdę powalczyć.

„Korzenie i skrzydła, pamiętasz? To właśnie rodzice powinni dać swoim dzieciom.”

„Zaczęło się w Paryżu” to obyczajowa powieść, mająca z pozoru nieco przygnębiającą podstawę budowanej treści. Rozwody, rozstania, cierpienie. I gdzie tutaj można dopatrzyć się szczęścia? Tak to już jednak w życiu bywa, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Podobnie i w tej książce, gdzie scenariusze losów bohaterek w końcu zaczynają nabierać blasku. Autorka, powołując do istnienia aż trzy główne postaci, dała sobie spore pole do popisu. Musiała przecież wykreować różne zakończenia i chociaż ostatecznie wszystko razem się łączy, każda z powieściowych kobiet niesie odrębny obraz pod którym skrywane jest niemałe doświadczenie bogate w przemyślenia i wnioski.

Akcja powieści to nie tykająca bomba, a raczej płynący miarowym rytmem strumień, który jednak w drugiej połowie nieco przyspiesza tempa. Postaci stają się coraz bardziej aktywne, dochodzi do licznych konfrontacji, odważnych kroków i spotkań, mających na życie bohaterów ogromny wpływ. W trakcie czytania towarzyszyły mi emocje i zainteresowanie dotyczącej kolejnych wydarzeń, chociaż przyznam, że początkowo miałam trudności z odnalezieniem własnego miejsca w tej książce. Trochę gmatwały mi się historie poszczególnych bohaterek, bo przecież nie chodzi tutaj o jedną osobę – a o trzy, a każda z nich ma własne towarzystwo, przez co ilość postaci drugoplanowych także przekracza średnie statystyki. Ostatecznie jednak Cathy Kelly przekonała mnie do swojego stylu, a irlandzkie przygotowania do wesela zaangażowały i mnie.

Emocje, nurtujące życiorysy, refleksje, nadzieje i podarowane szanse. Motto nigdy nie mów nigdy to wiodąca myśl tej powieści udowadniająca to, że miłość wiele ma oblicz i wiele metod działania. Myślę, że historia trzech bohaterek połączonych pewnym wydarzeniem przypadnie do gustu dojrzalszym kobietom, w szczególności tym, które same zmagają się z powątpiewaniem w szczęście i odrzuceniem potrafiącym zamroczyć nawet najbardziej słoneczny dzień. Może bawiąc, podaruje Wam wiarę. Wszak najcenniejsza literatura to ta, która relaksując – pociesza.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Delirium. Opowiadania

Idealne zwieńczenie niesamowitej trylogii Delirium. Dzięki opowiadaniom otrzymujemy kilka ciekawych smaczków z całej historii. :)

zgłoś błąd zgłoś błąd