Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niosłem Ci kanapeczkę

Wydawnictwo: Biuro Literackie
6,89 (19 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
2
7
5
6
4
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362006120
liczba stron
64
kategoria
Literatura piękna
język
polski

zbiór próz poetyckich Karlisa Verdinša, jednego z najbardziej znaczących łotewskich poetów młodego pokolenia, tłumaczonego dotąd m.in. na angielski, rosyjski, szwedzki, czeski, turecki. aNiosłem ci kanapeczkęa, w wyborze i przekładzie Jacka Dehnela, jest dla polskiego czytelnika pierwszą okazją do spotkania z tymi błyskotliwymi, czułymi, zabawnymi i wreszcie a odważnymi utworami, w sobie tylko...

zbiór próz poetyckich Karlisa Verdinša, jednego z najbardziej znaczących łotewskich poetów młodego pokolenia, tłumaczonego dotąd m.in. na angielski, rosyjski, szwedzki, czeski, turecki. aNiosłem ci kanapeczkęa, w wyborze i przekładzie Jacka Dehnela, jest dla polskiego czytelnika pierwszą okazją do spotkania z tymi błyskotliwymi, czułymi, zabawnymi i wreszcie a odważnymi utworami, w sobie tylko właściwy sposób mówiącymi o miłości.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 701
czwartaoslpoj | 2014-12-31
Na półkach: 2014

jako, że opinia, która się wyłania po pierwszym zerknięciu jest tak zła, muszę jakoś ratować całą sprawę, bo to smutne, że ktoś mógłby zrezygnować bo coś tam, ktoś powiedział, że nieładnie, źle przetłumaczone i bez emocji.
ja teksty te odczułam. i to odczułam mocno. zadziwiające są te pomówienia o złe tłumaczenie. radzę przy czytaniu jakiejkolwiek książki, którą się ocenia, czytać ją od początku do końca. z notatkami od tłumacza i objaśnieniami na temat nazw cmentarzy.
pięknie Jacek Dehnel napisał o Verdinsie. że jego poezja jest czuła, ale nie czułostkowa. ja muszę przyznać, że te utwory mnie zachwyciły. w swojej szczerości, prostocie, wielu perspektywach opowiadania. jeśli poezję tego autora nazywamy niezrozumiałą i pogmatwaną (etc.), to pozostaje nam tylko czytanie wierszy dla dzieci (które swoją droga uwielbiam, więc nic straconego).

ja, ze swojej strony, polecam bardzo, bardzo. u Karlisa nie znajdziemy pretensjonalności, przesadnego intelektualizmu. znajdziemy opowieści o byciu. byciu razem i niebyciu, gdy bycie nie jest konieczne.

oklaski dla niego i dla J. Dehnela, który podjął się tłumaczenia, by mógł się pojawić na naszym książkowym niebie taki szczęśliwy pochód gwiazd.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ferdydurke

Uczynienie z takiej książki, która sama krytykuje narzucanie i sterowanie osobowością, lektury szkolnej to absurd. To, że wielu uczniów przeczyta ją,...

zgłoś błąd zgłoś błąd