Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sprawa Niny Frank

Seria: Seria z kobrą
Wydawnictwo: Videograf II
6,62 (3230 ocen i 437 opinii) Zobacz oceny
10
87
9
164
8
529
7
1 026
6
864
5
354
4
99
3
68
2
21
1
18
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788371835025
liczba stron
416
słowa kluczowe
profiler
język
polski

Inne wydania

Pierwsza na polskim rynku powieść kryminalna, której bohaterem jest tzw. profiler, czyli psycholog wykonujący portrety psychologiczne nieznanych sprawców. Akcja powieści rozgrywa się w dwóch światach: jeden to sielska miejscowość przygraniczna – Mielnik nad Bugiem, gdzie do tej pory nie działo się nic oprócz lokalnych skandali, a życie płynęło leniwie, drugi – to high life stolicy, w którym...

Pierwsza na polskim rynku powieść kryminalna, której bohaterem jest tzw. profiler, czyli psycholog wykonujący portrety psychologiczne nieznanych sprawców. Akcja powieści rozgrywa się w dwóch światach: jeden to sielska miejscowość przygraniczna – Mielnik nad Bugiem, gdzie do tej pory nie działo się nic oprócz lokalnych skandali, a życie płynęło leniwie, drugi – to high life stolicy, w którym żyje najpopularniejsza aktorka polskich seriali – Nina Frank. Prawdę o niej poznajemy z dziennika internetowego, który zaczyna prowadzić w pewnym momencie swego pełnego skandali życia. Te dwa światy przeplatają się przez całą książkę, by spotkać się w kulminacyjnym punkcie akcji, gdy dochodzi do wyjaśnienia zagadki śmierci Niny Frank.

 

źródło opisu: http://www.videograf.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 699
Paulina | 2013-01-01
Na półkach: Zrecenzowane

Dwukrotnie już przytargałam tę powieść z biblioteki i dopiero za drugim podejściem zdecydowałam się ją przeczytać. Byłam uprzedzona do tej książki, ponieważ po pierwsze - to debiut, po drugie - to kryminał, po trzecie - akcja rozgrywa się w Polsce. Wiem, wiem - nieładnie z mojej strony. Patriotka ze mnie żadna...

Ale do rzeczy. Pierwsze, co mi się spodobało (ale jeszcze nie sprawiło, że byłam pewna, że książkę przeczytam do końca) była miejscowość nad Bugiem - Mielnik, nieopodal Siemiatycz. Dlaczego? Ponieważ kiedy trzy lata temu sprowadziłam się na Podlasie, żyję w takim samym świecie, w jakim żyją bohaterowie powieści. I nie ma tutaj przesady - ani w języku, jaki stosują niezbyt wykształceni mieszkańcy wsi, ani w mentalności. I uśmiechnęłam się, kiedy autorka wtrąciła co nieco na temat tutejszego samogonu. Piłam. Niezły.

Ale kiedy dałam się wciągnąć? Hm, pewnie wtedy, gdy pojawiły się zwłoki Niny Frank. Obraz, jaki stworzyła Katarzyna Bonda w sypialni Niny Frank sprawił, że już wiedziałam, że muszę przeczytać to do końca.
I jak wrażenia? Cóż... chaos, w mojej głowie chaos... Bo mamy opowieść kryminalną z pazurem. Nie ma tu owijania w bawełnę, jeśli chodzi o śmiałą erotykę, a język Bondy jest elastyczny i czasami wręcz poetycki. Postaci interesujące, prawdziwe. Tylko ten profiler jakiś taki... do dupy. Dupek, po prostu. Nie lubię go. Ani za wiele w samym śledztwie nie pomógł (poza stworzeniem profilu, który ostatecznie przydał się dopiero po złapaniu mordercy, jako potwierdzenie), ani też nie był z niego fajny gość.
Polubiłam zaś kierownika Kulę i Lidię, a ludzie we wsi tak boleśnie potwierdzili swoją mentalnością prawdę o mieszkańcach małych wiosek...
Intryga była w porządku. Wciągająca i jako-tako spójna. Kilka spraw jednak zbagatelizowano, niestety, ze szkodą dla całości - Borys i Alojzy. Ich udział został ucięty bez potrzebnych wyjaśnień. Miałam wrażenie, że autorka, po rozwiązaniu zagadki, nie miała już wiele do powiedzenia. Może się wypaliła? Nie dokończyła kilku spraw, które wystarczyło wszakże zakończyć jednym zdaniem. Wyjaśnieniem. Zabrakło mi tego.
Sama Nina to takie połączenie brzydkiego kaczątka, femme fatale i nieszczęśliwej marionetki show biznesu. Miałam wrażenie, że czytam nieco ordynarniejszą i wulgarną historię Marylin Monroe. Kobietka, która nie miała zbyt wielkiego talentu aktorskiego, za to nadrabiała piękną buźką, wplątująca się w bezsensowne romanse z facetami, którzy chcieli jedynie kawałek Marylin.
A Marylin może być tylko jedna, zatem postać Niny Frank nie przekonuje.

Zakończenie? Samej fabuły - w porządku. Książki? Farsa. Na okładce widnieje pianie z zachwytu na temat tej przewrotki, którą zastosowała autorka, celem może wprawienia czytelnika w osłupienie? Nie wiem, jaki był cel, ale swobodnie można opuścić sobie dwa ostatnie rozdziały. Były niepotrzebne i mi taki dziwaczny zabieg nie przypadł do gustu. Nie pasował.

Był taki film - "Funny games" i w nim wprowadzono pewną dziwaczną konstrukcję. Cofanie filmu pilotem. Ten zabieg miał uzmysłowić widzowi, że sam jest chory, oglądając makabry. Że dla niego to tania rozrywka, która sprawia, że włos się jeży, krew, tortury i destrukcja, która budzi grozę, acz nie sprawia, że widz wyłącza ekran, tylko ogląda dalej... Takie lustro - spójrz, chory człowieku, oglądasz śmierć, i jeszcze się przy tym bawisz. I w tym filmie ten zabieg był - przynajmniej przeze mnie - odebrany pozytywnie i sprawił, że rzeczywiście zastanowiłam się nad sobą, nad tym, co oglądam, co uważam za rozrywkę. Zabieg odniósł zamierzony skutek.
W tej książce nie ma tego samego, ale skojarzyło mi się właśnie z tym filmem. Ale tutaj doprawdy nie wiem, czego chciała autorka dokonać.

Największy minus? W połowie książki domyśliłam się, kto zabił Ninę Frank...

Generalnie książka jest dobra, na czwórkę z plusem nawet. Wciąga, ciekawi i czasem nawet bawi, ale czy arcydzieło? Nie.

http://wswiecieslow.blogspot.com/2013/01/sprawa-niny-frank-katarzyna-bonda.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oskarżenie

Po dramatycznie słabej Czarnej Madonnie pan Mróz wreszcie wraca do czegoś co po prostu mu wychodzi. Joanna zostaje poproszona o pomoc w sprawie sp...

zgłoś błąd zgłoś błąd