Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Konbini-kun

Tłumaczenie: Anna Piechowiak
Seria: Boys Love
Wydawnictwo: Kotori
7,78 (107 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
14
8
24
7
31
6
14
5
1
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Conveni-kun
data wydania
ISBN
9788363650667
liczba stron
190
słowa kluczowe
boys love, bl, yaoi, junko, shounen ai, kotori, manga
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
d2b

Złośliwe plotki sprawiły, że Nakaba przestał chodzić do szkoły. Nie chcąc być ciężarem dla rodziców, postanowił rozpocząć pracę w sklepie. I wszystko pięknie by się ułożyło, gdyby nie jeden ze współpracowników, gburowaty Kouhei, który od początku wzbudzał w chłopaku przerażenie. Jednak pewnego dnia wydarzyło się coś, co na zawsze zmieniło podejście Nakaby do kolegi z pracy.

 

źródło opisu: http://www.kotori.pl/

źródło okładki: http://www.kotori.pl/

Brak materiałów.
książek: 1781
Alderamin | 2016-01-23
Na półkach: 2016

Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek na polskim rynku yaoi pojawi się manga choćby zbliżona poziomem do Labiryntu Uczuć. Pomyliłam się. Pojawiła się nawet lepsza. Poprzednia manga autorki, Książę Przepisów, to po prostu kolejny głupiutki, naiwny, ale sympatyczny i nieszkodliwy gejromans, więc po Konbinim nie spodziewałam się niczego specjalnego. Niespodzianka! Z początku rzeczywiście wszystko wygląda jak kolejny schemat "uroczy uke rozbraja gburowatego seme", ale fabuła powoli zaczyna zwalniać, zagłębiać się i zamieniać w bardzo dobry komiks o naturalnej, subtelnej, pozytywnej i inspirującej relacji miłosnej między nastolatkami. Autorka przemyca całą masę mądrych rzeczy na temat akceptacji siebie, radzenia sobie z problemami, fobią społeczną, a także i miłością i z własną seksualnością. Do tego robi to w sposób naprawdę nienachalny, finałowa scena erotyczna nie jest wciśnięta na siłę w imię fanserwisu, po prostu wynika z fabuły, jest naturalna i po prostu... sympatyczna, o ile scenę erotyczną można tak nazwać. Mało tego, po raz pierwszy to wygląda jak normalny seks między mężczyznami, ze wszystkimi jego urokami - jednak da się wspomnieć o nawilżeniu i nie rozwalić nastroju, uczcie się, yaoistki! Zdecydowanie polecam, nie tylko fanom gatunku.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śnieżny wędrowiec

Oto druga książka z cyklu, którego bohaterką jest Sanela Beara, a przy okazji trzecia książka Elisabeth Herrmann, którą wzięłam na tapet. Moim zdaniem...

zgłoś błąd zgłoś błąd