Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szaleństwo

Tłumaczenie: Bartłomiej Ulatowski
Wydawnictwo: YA!
5,83 (205 ocen i 41 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
9
8
20
7
37
6
41
5
27
4
19
3
15
2
12
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Insanity
data wydania
ISBN
9788328027824
liczba stron
368
słowa kluczowe
paranormal, duchy
język
polski
dodała
Olcia2002

Never w stanie Kentucky nie jest zwykłym miasteczkiem… To miejsce, w który martwi i żywi nie mogą zaznać spokoju. Forest, 18-letnia dziewczyna zatrudniona na cmentarzu przy szpitalu Lincolna wie o tym aż za dobrze. Szpital psychiatryczny Lincolna świetnie nadaje się do tego, żeby dorobić na studia. Ale są jeszcze setki niezbyt stabilnych pacjentów, kilometry podziemnych tuneli, dzwony na...

Never w stanie Kentucky nie jest zwykłym miasteczkiem…
To miejsce, w który martwi i żywi nie mogą zaznać spokoju. Forest, 18-letnia dziewczyna zatrudniona na cmentarzu przy szpitalu Lincolna wie o tym aż za dobrze. Szpital psychiatryczny Lincolna świetnie nadaje się do tego, żeby dorobić na studia. Ale są jeszcze setki niezbyt stabilnych pacjentów, kilometry podziemnych tuneli, dzwony na wieży, które rozbrzmiewają niespodziewanie i pewna szafa, która skrywa coś więcej niż podarowane ubrania…
Kiedy pewnej nocy martwy małżonek jednej z pacjentek pojawia się przed oczami Forest, dziewczyna zupełnie traci poczucie rzeczywistości i czasu. W tej historii odegra kluczową rolę, a przy okazji odkryje dziedzictwo, jakiego się nie podziewała.

 

źródło opisu: http://bookgeek.pl/2015/12/08/zapowiedz-szalenstwo-susan-vaught/

źródło okładki: http://bookgeek.pl/2015/12/08/zapowiedz-szalenstwo-susan-vaught/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 961
dziewczyna | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane, Do recenzji

Nie przypominam sobie książki, której akcja, w dużej mierze skupiałaby się wokół szpitala psychiatrycznego. Szczególnie jeśli jest on tak specyficzny jak w dziele pani Vaught - osobliwy, pełen nadnaturalnych bytów, połączeń między światami oraz tajemnic. Bardzo zaciekawił mnie sam opis książki. Jak się okazuje uchybia on jedynie malutką część historii, gdyż zajścia w nim opisane są jednymi z pierwszych wydarzeń całej, wręcz skąpanej w nich opowieści. Spodziewałam się po tej książce czegoś zupełnie innego, niż w rzeczywistości otrzymałam. Susan Vaught jest znaną, amerykańską autorką kilkunastu książek dla dzieci i młodzieży, która w „‪Szaleństwie” połączyła wątek szpitala psychiatrycznego ze światem duchów, mar, wiedźm oraz widm. Czy jej się to udało?

„‪Nie ma na tym świecie człowieka, który nie mógłby zejść na
złą drogę albo postradać rozumu, niezależnie od tego,
jaka krew krąży w jego żyłach.”

Akcja książki skupia się wokół szpitala psychiatrycznego położonego w miasteczku Never, w Kentucky. W pierwszych rozdziałach poznajemy osiemnastoletnią Forest, która by zarobić na studia pracuje na oddziale geriatrii, w szpitalu Lincolna. Jej zwykłe, owiane tajemnicą życie przerywa wydarzenie, podczas którego dziewczyna widzi zmarłego ducha swojej pacjentki oraz młodego, zawzięcie go goniącego mężczyznę wraz z towarzyszącym mu stadem psów i gęsi. Jak się okazuje placówka kryje w sobie pokłady zła, które tylko czekają by przenieść się z powrotem na stronę żywych. To wszystko to jednak dopiero początek...
Zło może mieć wiele postaci.
Bohaterowie dzieła Susan Vought szybko zdadzą sobie z tego sprawę.

Mam bardzo mieszane odczucia co do tej książki. Spędziłam przy niej przyjemnie czas, historia wymyślona przez autorkę mnie zaciekawiła, jednak były rzeczy, które nieco ujmowały powieści pani Vaught. Zacznę, od tego, iż cała akcja podzielona została pomiędzy czwórkę bohaterów, który przewijają się przez karty historii, nawet wtedy, gdy nie są oni osobami, których myśli, w danych rozdziałach poznajemy. Na samym początku poznajemy męskiego bohatera o imieniu Levi, który w przeznaczonym mu rozdziale... umiera, co wcale nie jest spoilerem, szczególnie jeśli mimo tego, nadal, w późniejszych etapach historii, wciąż się przez nią przewija. Następnie pałeczkę przejmuje Forest, której narracja strasznie mi się ciągnęła, pomimo tego, że w późniejszych rozdziałach to jej osoby najbardziej wyczekiwałam. Chyba już rozumiecie co mam na myśli mówiąc o małym zmieszaniu! Dalej do czynienia mamy z historiami Dariusza, Triny oraz chłopaka, którego poznajemy na samym początku książki. Ich opowieści mogłyby tak naprawdę stanowić fabułę dla osobnych książek, wciąż przy tym tworząc jednolitą powieść.

To co dzieje się w tej książce to... istne szaleństwo! Jest ona przepełniona akcją, bohaterami oraz szczegółami działania samego świata. Autorka połączyła wiele wątków, przez co będąc już po lekturze książki wiele po prostu ulotniło się z mojej pamięci. Nie było rozdziału, w którym coś by się nie działo. Pani Vaught nie daje swoim czytelnikom wytchnienia co chwila wciągając go w wir historii kolejnego narratora. Ma to rzecz jasna swoje plusy oraz minusy. Fanom wartkiej akcji książka jak najbardziej przypadnie do gustu, natomiast osobom preferującym wolniejsze tempo może zabraknąć spokojniejszych zdarzeń oraz chwili wytchnienia.

Sami bohaterowie byli bardzo zróżnicowani. Każdy znajdzie bohatera oraz historię z nim powiązaną, która przypadnie mu do gustu. W moim przypadku były to postacie męskie oraz Forest, którą doceniłam dopiero po przeczytaniu części książki z jej narracją. Widać tutaj również bardzo wyraźny podział na złych i na dobrych. Bardzo ciekawym pomysłem był wątek złych dusz, które po drugiej stronie, tylko czekały na to by ponownie przejść na stronę żywych. Z nimi też w dużej mierze walczyli bohaterowie książki pani Vaught.

„Lincoln wydaje się obojętny na to, co dzieje się poza jego grubymi murami. Czas płynie, ale szpital się nie zmienia. Ma swoje tajemnice. Patrzy. Czeka.”

Styl Susan Vaught jest dość prosty, co sprawia, że lektura książki przebiega bardzo szybko. Jest on ponadto bardzo dynamiczny, co wiąże się z dużą ilością akcji jaką serwuje nam autorka. Samej książce zabrakło jednak czegoś, co wyniosło by ją ponad przeciętność ogólnodostępnych przedstawicieli gatunku literatury młodzieżowej. Czytało się ją dobrze, pomysł również był dość oryginalny jednak odnoszę wrażenie, że autorka w pełni nie wykorzystała potencjału jaki tkwi, w wymyślonej przez nią historii. Mimo to czas spędzony przy powieści Susan Vaught uważam za dobrze spędzony.

Jest to książka zdecydowanie paranormalna! Widma, które możemy poznać podczas lektury tej książki potrafią zmrozić krew w żyłach jak i wzbudzić naszą sympatię. Bardzo podobała mi się rozległa feeria duchów, na kartach powieści opisanych. Szpital Lincolna niewątpliwie jest niezwykle osobliwym miejscem, nie tylko przez wzgląd na niematerialne byty pomieszkujące w jego murach. Jestem ciekawa, czy autorka poprzestanie na jednej części, czy też wykorzystując otwartą furtkę jaką sobie pozostawiła, kończąc „‪Szaleństwo”, stworzy serię książek akcją osadzonych w szpitalu psychiatrycznym Lincolna.

Trochę żałuję, iż autorka nieco zaprzepaściła potencjał jakim cechuje się niebywale oryginalny pomysł przez nią stworzony. Zarówno w jej stylu pisania, jak i w historii przez nią wyłożonej brakowało czegoś, co wciągnęło by czytelnika i nie pozwoliłoby tak szybko o sobie zapomnieć. Książka Susan Vaugh w moich oczach zyskała miano, przeciętnego, umilającego czasu dzieła, które mimo, że mnie zaciekawiło to pozostawiło niedosyt, związany z niedostatecznie dobrym przedstawieniem fabuły, a także bohaterów w niej występujących.

„‪Ten stary szpital i strachy czające się w jego mrocznych zakamarkach jeszcze z nami nie skończyły. Tego byłam pewna. Ale teraz, przynajmniej na razie, jego dzwony milczały. ”

Podsumowując, sądzę, iż książka sprawdzi się jako niezobowiązująca lektura na kilka wieczorów, bądź deszczowych dni. To pozycja dość przeciętna, choć niewątpliwie posiadająca pomysł, który mógł, przy nieco lepszym piórze na długo zapaść w umyśle odbiorcy. Nie skreślam tej książki, lecz jednocześnie nie uważam jej za bardzo dobrą. „‪Szaleństwo” jest gdzieś pomiędzy. Dzieło pani Vaught to również miły sposób na pozostawienie za sobą szarej rzeczywistości oraz wejście w świat, mrocznego szpitala psychiatrycznego.
Czy coś więcej? Najlepiej ocenić to samemu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kogut domowy

Sam tytuł sugeruje, że może być trochę groteskowo i śmiesznie, ale do końca tak nie jest. Książka rzeczywiście jest napisana dość humorystycznie, czyt...

zgłoś błąd zgłoś błąd