Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szaleństwo

Tłumaczenie: Bartłomiej Ulatowski
Wydawnictwo: YA!
5,97 (190 ocen i 39 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
9
8
19
7
38
6
36
5
25
4
18
3
13
2
8
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Insanity
data wydania
ISBN
9788328027824
liczba stron
368
słowa kluczowe
paranormal, duchy
język
polski
dodała
Olcia2002

Never w stanie Kentucky nie jest zwykłym miasteczkiem… To miejsce, w który martwi i żywi nie mogą zaznać spokoju. Forest, 18-letnia dziewczyna zatrudniona na cmentarzu przy szpitalu Lincolna wie o tym aż za dobrze. Szpital psychiatryczny Lincolna świetnie nadaje się do tego, żeby dorobić na studia. Ale są jeszcze setki niezbyt stabilnych pacjentów, kilometry podziemnych tuneli, dzwony na...

Never w stanie Kentucky nie jest zwykłym miasteczkiem…
To miejsce, w który martwi i żywi nie mogą zaznać spokoju. Forest, 18-letnia dziewczyna zatrudniona na cmentarzu przy szpitalu Lincolna wie o tym aż za dobrze. Szpital psychiatryczny Lincolna świetnie nadaje się do tego, żeby dorobić na studia. Ale są jeszcze setki niezbyt stabilnych pacjentów, kilometry podziemnych tuneli, dzwony na wieży, które rozbrzmiewają niespodziewanie i pewna szafa, która skrywa coś więcej niż podarowane ubrania…
Kiedy pewnej nocy martwy małżonek jednej z pacjentek pojawia się przed oczami Forest, dziewczyna zupełnie traci poczucie rzeczywistości i czasu. W tej historii odegra kluczową rolę, a przy okazji odkryje dziedzictwo, jakiego się nie podziewała.

 

źródło opisu: http://bookgeek.pl/2015/12/08/zapowiedz-szalenstwo-susan-vaught/

źródło okładki: http://bookgeek.pl/2015/12/08/zapowiedz-szalenstwo-susan-vaught/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 644
werka777 | 2016-03-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 13 marca 2016

„Ciemność łaknie światła, światłość ciemności.”

Duchy, zjawy, bijące dzwony, podziemne tunele i strach. Jak wiele jest w stanie wytrzymać nasza wyobraźnia? Każdy z nas ma swoje własne lęki. Kiedy nadchodzi noc i zostajemy sami, często przekonani, że zjawiska paranormalne to tylko wytwór fantazji, zaczynamy nerwowo się rozglądać. Dlaczego? Bo pomimo przekonaniom, w umyśle zawsze tkwi jakiś element niepokoju, który dopuszcza do siebie istnienie czegoś, czego nie da się wytłumaczyć w racjonalny sposób. Co powiecie na książkę, której akcja rozgrywana jest w szpitalu psychiatrycznym? Czy horror z młodą pracownicą takiego miejsca na czele mógłby Was zainteresować? Czy chcecie zobaczyć, jak wygląda szaleństwo? Zatem zapraszam do zapoznania się z powieścią autorstwa Susan Vaught.

Młodziutka Forest pracuje na oddziale szpitala psychiatrycznego. Zmotywowana i od zawsze próbująca jakoś radzić sobie w życiu, nie ma pojęcia, jak wiele tajemnic skrywa położone na odludziu miejsce jej zatrudnienia. Pewnego dnia, kolejny raz wysłuchując dziwnych opowieści jednej z pacjentek, dowiaduje się o krążących legendach zapowiadających niewyjaśnione bicie dzwonów na wieży. Raczej sceptycznie nastawiona do zagadkowych słów kobiety, która przez cały czas rozmawia z trzymanym w dłoni zdjęciem, przeżywa szok, kiedy okazje się, że osoba z fotografii nagle się porusza. Forest nie ma jednak pojęcia o tym, że dopiero czeka ją wyzwanie, od którego tak łatwo nie ucieknie. W podziemnych tunelach szpitala zostają znalezione zwłoki, a na drodze dziewczyny staje tajemniczy mężczyzna w ogrodniczkach. Za rogiem czai się niebezpieczeństwo mogące zabrać ją ze sobą oraz Dariusz i Levi, u boku których stawi czoła największym mrokom niewielkiego miasteczka Never.

Główna bohaterka, Forest Anderson, to osiemnastoletnia dziewczyna mająca niewielkie pojęcie o swoich prawdziwych korzeniach. Porzucona z nabazgranym na koszulce imieniem, trafiła do rodziny zastępczej i szybko nauczyła się stawiać czoła przeciwnościom. Pracując pośród ludzi z problemami psychicznymi planuje dla siebie lepszą przyszłość. Chce zarobić na studia i uciec daleko stąd. Jednak chwilowo życie ma dla niej przygotowany nieco inny scenariusz. Pragnie pokazać jej, że szaleństwo pacjentów tkwi nie tylko w ich głowach. Ono panoszy się wokół, mogąc omamić także i ją.

Tymczasem w akcję wkradają się także dwaj inni bohaterowie. Mniej warty uwagi Darek oraz królujący na pierwszym planie Levi. Tajemniczy chłopak, będący niejako bramą przeprowadzającą ludzkie dusze na tamten świat, błąka się pośród mroku ciemności i zmierza w kierunku nadziei otrzymując drugą szansę, którą powinien wykorzystać. Właśnie on uświadamia Forest to, że nie jest zwyczajną dziewczyną, a w jej wnętrzu tkwi potężna moc. Pomiędzy bohaterami rodzi się więź, która pomoże im stanąć w walce z najokrutniejszym złem.

„-Nie igraj z tym, nad czym nie możesz panować – ostrzegła Leviego. – Próbujesz ugryźć więcej, niż jesteś w stanie przełknąć.”

Szpital psychiatryczny zawsze budzi niepokojące skojarzenia. Horror, którego akcja jest tam rozgrywana, już od samego początku intryguje i szykuje czytelnika na wiele szokujących przeżyć. Pacjenci takiego miejsca to ludzie mający problemy z własnym umysłem. Ich wyobraźnia podsuwa im obrazy nierealne, które z pozoru z rzeczywistością mają niewiele wspólnego. „Szaleństwo” udowadnia jednak, że czasami bywa inaczej. Bo właśnie ci, którzy mają pomagać chorym przekonują się na własne skórze, że świat bywa tajemniczy, a to, co wydaje się wymyślone i odległe, może czaić się w pobliżu.

Podziemne tunele, zjawy, wywołujące niepokój dzwony, wycie psów, zagadkowy Madoc i strzygonie. Susan Vaught przygotowała czytelnikowi intensywną we wrażenia, literacką podróż. Natłok następujących po sobie wydarzeń nie zawsze jednak bywa dobrym pomysłem. Czy tym razem okazało się to korzystne? „Szaleństwo” to powieść oryginalna, z pewnością wykraczająca poza granice utartych schematów. Jest tutaj mieszanka paranormalnych zjawisk i dziwnych postaci i jest nieprzewidywalny bieg całej akcji, do samego końca zmierzający w zaszyfrowanym kierunku. Niestety spora ilość wątków i bohaterów sprawia, że fabuła nieco się rozsypuje - czasami przytłaczając, momentami zaś sprawiając wrażenie nieco wybrakowanej. Dreszcz emocji, który przebiega przez ciało odbiorcy książki, chwilami przeradza się w irytację z powodu przesadzonej, a co za tym idzie mało wiarygodnej ilości elementów fantasy. Potrzeba więc wytrwałości, by znaleźć w tej lekturze coś wartościowego, ale to coś niewątpliwie można tutaj znaleźć. Jest aura niepewności i lęku, są tajemnicze zjawiska i ten klimat miejsca, w którym nikt z nas nie chciałby się znaleźć. Czytelnik z czasem sam zaczyna odczuwać chaos i mętlik. W sumie przecież nie bez przyczyny powieść nosi tytuł „Szaleństwo”. Może właśnie o to autorce chodziło, by wprowadzić zamęt, niepewność i dezorientację w głowie czytelnika, który decyduje się przekroczyć progi mrocznego szpitala.

„- Pożerają cię – szepnęła ze smutną miną.
I wtedy umarłam.”

Bohaterowie książki, raczej niewyróżniający się wyjątkowo wyrazistą kreacją, niosą swoją własną historię – często niebanalną, zagmatwaną i dającą szansę na odkrycie czegoś nowego. W efekcie powieść okazuje się mieszanką różnych życiorysów udowadniając to, że wyobraźnia autorki nie zna granic i właśnie tym Susan Vaught pragnie się podzielić. Nie mogłabym powiedzieć, że „Szaleństwo” to nieudana powieść. Jest specyficzna – wymagająca czasu i poznania, skupienia i cierpliwości. Pytanie tylko, czy tego oczekujecie od książek?

Tę książkę polecę wielbicielom mrocznych klimatów, młodzieży która u boku nastoletnich bohaterów pragnie wejść w zagmatwany świat zabierający w prawdziwą jazdę bez trzymanki. Macie ochotę na coś oryginalnego, udekorowanego ogromną ilością dziwnych zjawisk? Nie boicie się odczuć szaleństwa na własnej skórze? Jeżeli pomimo wspomnianych przeze mnie uchybień chcecie stawić czoła własnemu strachowi, przed Wami coś, czego możecie zakosztować. Autorka miała niewątpliwie bardzo dobry pomysł. Mi zabrakło tylko jego dopracowania, a jednak mimo to nie żałuję czasu poświęconego temu tytułowi. Pozostawiam Was z decyzją. Macie nad czym pomyśleć.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko

Byłeś w Hiszpanii na wakacjach i chcesz dowiedzieć się trochę więcej o tym kraju? Śmiało sięgnij po tę pozycję. Autor jest dyplomatą, który o mieszkań...

zgłoś błąd zgłoś błąd